Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 23 lipca 2026 12:15
Reklama
Reklama
Reklama

Nasza reakcja na otwarcie galerii handlowych. Początek końca sklepów stacjonarnych?

Centra handlowe niemal świecą pustkami. Zaraz po ich ponownym otwarciu, klienci rzucili się na zakupy. Równie szybko jednak z galerii wyszli. Nauczyli się kupować przez internet, a stacjonarne sklepy obawiają się o swoją przyszłość.
Nasza reakcja na otwarcie galerii handlowych. Początek końca sklepów stacjonarnych?
Coraz więcej klientów robi zakupy w internecie i tym samym omijają sklepy stacjonarne

Autor: iStock

Podczas pandemii - w czasie przymusowego siedzenia w domu, pracy zdalnej, pozamykanych butików w galeriach handlowych - Polacy nauczyli się kupować w sieci. Byli wręcz do tego zmuszeni. Dlatego nie ma się co dziwić, że branża e-comrece rośnie. Szacunki co do jej rozwoju w Polsce są różne, ale wszystkie wskazują na dynamiczny wzrost. W ocenie firmy PMR Market Experts w 2020 r. ten rynek urósł o 26 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. I na tym nie koniec, bo o ile w 2019 r. sprzedaż internetowa stanowiła tylko 11 proc. całego handlu detalicznego w naszym kraju, o tyle za cztery lata będzie to już blisko 20 proc.

Tak dynamiczny wzrost to spowodowany był nie tylko naturalnym rozwojem tego rynku, ale przede wszystkim pandemią i tym, że pozamykani w domach Polacy zamiast w stacjonarnych sklepach, zakupy robili w sieci. Co więcej, polubili taki sposób i mimo otwarcia sklepów, nadal chętnie kupują w internecie. Udowadniają to wyniki badania zrealizowanego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.Wywołane pandemią ograniczenia spowodowały, że ruch w galeriach handlowych w porównaniu do 2019 r. spadł nawet o ponad 80 proc. (kwiecień 2020 r.), a w tym roku po chwilowym optymizmie na początku lutego, gdy frekwencja rok do roku była mniejsza już tylko o 26 proc., pod koniec miesiąca ponownie zbliżała się do spadków o 40 proc. Do zmniejszonego ruchu dochodzą jeszcze np. kłopoty najemców z negocjacjami obniżek czynszów, co wielu skłania do szukania innych możliwości sprzedażowych” – opisują sytuację eksperci z BIG InfoMonitor.

Dodajmy, że zmiany nawyków klientów widać też w usługach, kulturze, rozrywce. Ale najmocniej w handlu. ”Nie da się ukryć, że zmiany są widoczne gołym okiem zarówno w handlu, coraz częściej odbywającym się w internecie, czy we wzroście zainteresowania usługami kurierskimi, czy też w usługach masowo przestawiających się na oferty dostępne na odległość” – zwraca uwagę Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor i dodaje: „Tymczasem zwykle zmiany, w najlepszym przypadku, nie budzą entuzjazmu, a często powodują obawy i tak też jest tym razem. Spora część przedsiębiorców spodziewa się, że nowe nawyki klientów im zaszkodzą”.

Według przeprowadzonego badania, aż 30 proc. zapytanych o zdanie firm ocenia, że zmiany konsumenckie zostaną w nas na dłużej, a to negatywnie odbije się na ich biznesie. Co to może w praktyce oznaczać? Jeśli chodzi o handel, to oczywiście zamykanie stacjonarnych sklepów, plajta lub przenoszenie sprzedaży do sieci. Nie jest tajemnicą, że sama już pandemia mocno zaszkodziła butikom sieci Gino Rossi, a kilka dni temu grupa CCC (też sprzedaje obuwie) przyznała, że robi przegląd swoich sklepów pod kątem rentowności i sprzedaży. Chodzi o nawet 100 sklepów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Byta 29.05.2021 00:13
Komentarz zablokowany

Agata 28.05.2021 17:52
Ja znowu raz w tygodniu wyjeżdzam do Sz-na na duże zakupy a normalnie to albo Biedrona albo Lidl

gryfinianka 28.05.2021 17:27
Żebyście się nie zdziwili w Auchan nie wszytko jest z powrotem otwarte.

lokalny 28.05.2021 17:11
Jakaś Żabka czy takie Kiwi czy Wójcik to zawsze się uchowają.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Adrian Treść komentarza: Pamiętam jak sam sprzedawałem czereśnie pod domem za łebka, super że dzisiejsze dzieciaki też mogą legalnie tak dorobić! Data dodania komentarza: 23.07.2026, 12:09 Źródło komentarza: Lemoniada bez zgody sanepidu: GIS wydaje oficjalny komunikat dla małych przedsiębiorców Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: I to jest mądre podejście ze strony GIS-u. Kluczem jest tu definicja „okazjonalności”. Z punktu widzenia prawa unijnego i krajowego ciągła działalność gospodarcza wymaga rygorów, ale sporadyczne stoisko na pikniku to zupełnie co innego. Fajnie, że skupiono się na edukacji (higiena, osobne przyjmowanie kasy), a nie na karaniu. To uczy dzieci odpowiedzialności bez zbędnej biurokracji. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 12:07 Źródło komentarza: Lemoniada bez zgody sanepidu: GIS wydaje oficjalny komunikat dla małych przedsiębiorców Autor komentarza: Amelia Treść komentarza: Wygląda na to, że mamy do czynienia z bardzo niebezpiecznym trendem globalnym, gdzie zamknięte grupy w komunikatorach dają poczucie złudnej anonimowości. Szyfrowane aplikacje stały się wylęgarnią patologii. Ciekawe, jak rozwinie się wątek tego „Piotra” ze śledztwa CNN i czy zatrzymany 45-latek to właśnie ta osoba. Dobrze, że prokuratura zastosowała 3 miesiące aresztu, bo przy takich powiązaniach mataczenie było pewne. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 11:54 Źródło komentarza: Odurzali i wykorzystywali kobiety. Szokujące ustalenia policji i zatrzymania Autor komentarza: mama Treść komentarza: Świetna wiadomość! Wreszcie jakiś powiew normalności, a nie tylko utrudnianie dzieciakom życia przepisami. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 11:53 Źródło komentarza: Lemoniada bez zgody sanepidu: GIS wydaje oficjalny komunikat dla małych przedsiębiorców
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama