Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 2 sierpnia 2026 00:40
Reklama
Reklama
Reklama

Muzy również odchodzą… Tamara Krupa i Aleksander Chmielewski – wyjątkowa para, która ubarwiała gryfiński świat

Odchodzi człowiek i nie zmienia się świat. Na ulicach mijają się jak dawniej przechodnie. Świeci słońce, wieje wiatr, pada deszcz, toczy się życie. I tylko niewielu czasem pomyśli, że kogoś zabrakło, że kogoś już na żadnej z ulic się nie spotka. Kilka tygodni temu na cmentarzu komunalnym w Gryfinie odbył się pogrzeb Tamary Krupy. Kim była?
Muzy również odchodzą… Tamara Krupa i Aleksander Chmielewski – wyjątkowa para, która ubarwiała gryfiński świat

Autor: Biblioteka Publiczna w Gryfinie

Pochodziła z Warszawy. Do Gryfina przyjechała wraz z mężem. Miała trójkę dzieci. Była zwykłą osobą, a jednocześnie niezwykłą. Nawet wmieszana w tłum wyróżniała się innością.

Wychowując dzieci, przez krótki okres swego życia pracowała w saloniku krawieckim. I tam przypadek, którym kieruje los zetknął ją Aleksandrem Chmielewskim, zajmującym się kowalstwem artystycznym i jakby nieśmiałym kontaktem ze sztalugami. Był rok 1983. Rok, który zmienił wiele w życiu tej oryginalnej pary.

Nie wiadomo, który bóg Eros czy Amor przebił swoją strzałą serca tych dwoje, bo miłość, która wybuchła, była zupełnie szalona i przez wielu, a czasem przez nich samych niezrozumiała. Dzięki Tamarze artysta porzucił ogień i młot, a chwycił pędzel i farby.

Zaczęły powstawać portrety, rysunki, grafiki. Pierwsza wystawa twórczości Olka otwarta została w kawiarni „Odys” u Danieli Tessar i wywołała burzę komentarzy. Tam również narodził się malarz i jego muza.

Na jednej z wystaw zorganizowanych w bibliotece w Gryfinie, Tamara powiedziała o sobie: „Krytykiem jestem od urodzenia. Każdy obraz Olka był poprawiany przeze mnie, a niektóre podarte i wyrzucane do kosza. Zmysł artystyczny odziedziczyłam po mojej ciotce, która była malarką. Byłam również modelką Olka, a pozowanie to wcale niełatwa praca”.

Mijały miesiące i lata. Powstawało coraz więcej obrazów, zamieniających mieszkanie Tamary w galerię. Każdy z nich był jej własnością. Niestety bez zgody Tamary nie było możliwości pokazania ich gryfinianom, a zgody były nieczęste. W odróżnieniu od malarza, który żył w dawnym świecie bohemy ulubionych malarzy, Muza była realistką, ale kochała sztukę.

Jedna z mieszkanek naszego miasta powiedziała: „Nie wiadomo czy Tamara inspirowała, czy ograniczała Olka”. Zapewne i jedno, i drugie. Nie ulega jednak wątpliwości, że była to ciekawa niecodzienna para, ubarwiająca gryfiński świat.

Olek kiedyś powiedział: „Tylko śmierć nas rozdzieli ...”.

I rozdzielił. Tamara pewnie przechadza się po drodze do panteonu muz Apolla.

Natomiast Olek leczy się w szpitalu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Adelajda 09.07.2021 23:41
Zdrówka życzymy panu Olkowi.

?????? 08.07.2021 01:47
Nie pamiętam klepsydry - nie zmieściła się?

Ewa 07.07.2021 23:28
Kamień na Międzyodrzu, "tajemniczy" - dzieło Pana Olka.

iza 06.07.2021 21:40
trochę smutno ciekawe jak Olek się czuje

mal. 06.07.2021 18:38
Sztuka wymaga poświęceń.

dok 06.07.2021 12:08
Wielka miłość - wielka sprawa.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: wieczór Treść komentarza: Wczoraj ciepło a dziś zimno Data dodania komentarza: 2.08.2026, 00:03 Źródło komentarza: Tak świętują w Lubiechowie Dolnym. Koncerty, atrakcje i wyjątkowy jubileusz Autor komentarza: niewątpliwie Treść komentarza: Zabrakło rozumu planistom. Data dodania komentarza: 1.08.2026, 23:21 Źródło komentarza: Autobusy Gryfino – Podjuchy: Opóźnienia i brak klimatyzacji. Frustracja pasażerów linii 1 i 2 [list] Autor komentarza: Głos rozsądku Treść komentarza: Idąc tą logiką, Szczecin również powinien zlikwidować autobusy i tramwaje, bo przecież ma pociągi. Brzmi absurdalnie? Dokładnie tak samo absurdalne jest podejście władz Gryfina. Mieszkańcy płacą podatki i mają prawo oczekiwać nowoczesnej, dobrze zorganizowanej komunikacji, a nie ciągłych problemów, spóźnień i tłumaczenia, że „przecież są pociągi”. To nie jest standard, z którego można być dumnym – to powód do wstydu. Data dodania komentarza: 1.08.2026, 22:54 Źródło komentarza: Autobusy Gryfino – Podjuchy: Opóźnienia i brak klimatyzacji. Frustracja pasażerów linii 1 i 2 [list] Autor komentarza: Głos rozsądku Treść komentarza: To, co dzieje się z transportem publicznym w gminie Gryfino, jest kompromitacją władz. Wstyd, że w XXI wieku mieszkańcy nadal nie mogą liczyć na sprawną i punktualną komunikację autobusową. Najwyraźniej ktoś uznał, że skoro są pociągi, to autobusy przestają być potrzebne. Takie myślenie jest oderwane od rzeczywistości. Pociąg nie dojeżdża do każdej miejscowości ani pod każdy dom. Autobusy mają uzupełniać transport kolejowy, a nie znikać z mapy. Idąc tą logiką, Szczecin również powinien zlikwidować autobusy i tramwaje, bo przecież ma pociągi. Brzmi absurdalnie? Dokładnie tak samo absurdalne jest podejście władz Gryfina. Mieszkańcy płacą podatki i mają prawo oczekiwać nowoczesnej, dobrze zorganizowanej komunikacji, a nie ciągłych problemów, spóźnień i tłumaczenia, że „przecież są pociągi”. To nie jest standard, z którego można być dumnym – to powód do wstydu. Data dodania komentarza: 1.08.2026, 22:53 Źródło komentarza: Autobusy Gryfino – Podjuchy: Opóźnienia i brak klimatyzacji. Frustracja pasażerów linii 1 i 2 [list]
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama