Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 października 2026 14:39
Reklama
Reklama
Reklama

Nie taki radosny dzień babci. Seniorzy muszą walczyć z długami

Pandemia zjada oszczędności seniorów. Tak wynika z najnowszego raportu, gdzie wskazano, jakie długi mają polskie babcie i dziadkowie.
Nie taki radosny dzień babci. Seniorzy muszą walczyć z długami

Autor: iStock

Wyniki badania przedstawił Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej. Jego analiza nie jest optymistyczna, bo okazuje się, że polscy seniorzy mają do oddania 6,18 mld zł. Aby dokładnie przedstawić sytuację, poproszono o dane osoby z trzech grup wiekowych. Chodziło o ustalenie, czy pandemia koronawirusa wpłynęła na ich finanse. Połowa osób z najstarszej grupy respondentów (od 55 do 74 lat) potwierdziła, że ich sytuacja materialna uległa pogorszeniu. Tylko 7 proc. pytanych uznała, że jej im lepiej.

„Jednym z największych obciążeń, jakie przyniosła osobom dojrzałym pandemia, był wzrost cen towarów i usług. Wpływ podwyżek odczuły też pozostałe pokolenia, jednak każde z nich wybrało nieco inną strategię radzenia sobie z brakiem pieniędzy. Prawie 70 procent osób z najstarszej grupy wiekowej w takiej sytuacji przede wszystkim zaciska pasa i ogranicza wydatki. W drugiej kolejności sięga do zgromadzonych na czarną godzinę zapasów gotówki i pieniędzy np. z lokat, podczas gdy młodsi wolą pożyczać od znajomych czy rodziny niż wydawać swoje oszczędności” – komentuje Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów i wyjaśnia, że młodsi ludzie mogą poprawić swoją sytuację finansową np. sprzedając niepotrzebne rzeczy. Starsi nie decydują się na taki krok. Dlaczego? Zdaniem Łąckiego ma to wpływ sentymentalne przywiązanie się do rzeczy. „Ale to nie jedyny powód. Często też zachowują swój dobytek z myślą o swoich dzieciach i wnukach” – dodaje prezes.

Niepokojące jest także to, że połowa seniorów nie ma oszczędności, a w przypadku 52 proc. respondentów zgromadzone środki, w czasie pandemii, stopniały. Tylko 10 proc. ankietowanych udało się coś odłożyć. „W tej grupie wiekowej najczęściej przeważa pesymizm co do przyszłości. Blisko 56 proc. spodziewa się, że poziom oszczędności zmniejszy się w ciągu najbliższego roku. Dla porównania tak samo odpowiadało 44 proc. respondentów w wieku 35-54 lat i tylko 25 proc. osób między 18. a 34. rokiem życia” – analizuje KRD.

Nie proszą o pomoc bliskich. To kolejny wniosek płynący z raportu. Seniorzy w trudnej sytuacji nie zwracają się do członków rodzin o finansowe wsparcie. Na taki krok decyduje się zaledwie 12 procent zapytanych o zdanie. Takie zachowanie wynika z faktu, że osoby starsze często uważają, że potrzeby młodszego pokolenia są ważniejsze. Dlatego sami wspierają ich finansowo. „Dzieciom czy wnukom trudno odmówić, więc na ich prośbę kupują sprzęt RTV czy AGD, zawierając umowę ratalną na swoje dane. Nierzadko zdarzało się, że musieli później te raty spłacać samodzielnie. Obserwujemy jednak, że w ostatnim czasie młodzi coraz lepiej radzą sobie finansowo i zdecydowanie rzadziej proszą seniorów o pomoc w zakupie” – analizuje Jakub Kostecki, prezes firmy Kaczmarski Inkasso.

Z raportu dowiadujemy się także, że największą kwotę (ponad 1 mld zł) mają do oddania seniorzy z  województwa śląskiego. Za nimi są osoby z Mazowsza (856 mln zł) i województwa dolnośląskiego (595 mln zł).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

przed. 21.01.2022 11:54
My wszyscy musimy walczyć z nowym podatkiem 9 procent, które zafundował nam PiS. Chodzi o składkę zdrowotną której teraz nie można odpisać

nieJa 21.01.2022 12:37
przecież pis dba o seniorów.jak dostaną po *** dopiero będą chwalili kaczora

Lop 21.01.2022 13:46
I to dożywotnio. Przemnożone przez długość życia to jest to największy skok na pieniądze obywateli polski. Skuwr. two nic więcej.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Statystyki świetnie pokazują strukturalny problem naszych urzędów pracy. Skoro aż 40% osób przychodzi tam wyłącznie po tytuł do ubezpieczenia, to znaczy, że PUP-y działają w dużej mierze jako placówki opieki społecznej, a nie realnego pośrednictwa. Przy 38 tysiącach ofert na całą Polskę i tak nie są w stanie zaoferować sensownej pracy dla ponad 900 tysięcy ludzi. Dopóki ubezpieczenie zdrowotne nie zostanie odłączone od statusu bezrobotnego, te statystyki zawsze będą zafałszowane. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 14:38 Źródło komentarza: Rostnie liczba bezrobotnych w Polsce. Rejestrują się dla ubezpieczenia czy w poszukiwaniu pracy Autor komentarza: cyrulik gryfiński Treść komentarza: Zgłosiłem auto do psychologa, bo dostało wstrząsu anafilaktycznego po zobaczeniu rachunku poniżej 350 zł za pełny bak. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 14:37 Źródło komentarza: Warto zatankować: Spadek cen na stacjach paliw. A ceny ropy wystrzeliły Autor komentarza: A. Żmijewski Treść komentarza: A to się pyr pyr wygodnictwo rozpanoszyło na świecie. Zasadniczo za dziada pradziada najpierw robiło się dzieci a potem myślało czy im w piątkę w jednym pokoju nie będzie zasadniczo za ciasno pyr pyr pyr Data dodania komentarza: 20.10.2026, 14:34 Źródło komentarza: Za małe mieszkanie a planowanie rodziny – sprawdź, jak metraż blokuje decyzję o dziecku Autor komentarza: doświadczony Treść komentarza: Co tu się dziwić, darmowy lekarz przy dzisiejszych cenach prywatnych wizyt to często jedyny powód, żeby tam w ogóle iść. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 14:33 Źródło komentarza: Rostnie liczba bezrobotnych w Polsce. Rejestrują się dla ubezpieczenia czy w poszukiwaniu pracy
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama