Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 lutego 2026 14:45
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nie każdy ma do niego prawo. Apelują, żeby nie nadużywać tego znaku

Polski Czerwony Krzyż obawia się, że jeśli jego znak rozpoznawczy nadal będzie tak powszechnie używany, to straci swoją wyjątkowość. Przez co przestanie być szanowany.
Nie każdy ma do niego prawo. Apelują, żeby nie nadużywać  tego znaku

Autor: PCK Lublin

Apel, jaki wystosował Polski Czerwony Krzyż, ma ścisły związek z wojną w Ukrainie i uchodźcami przybywającymi do Polski. Od kilkudziesięciu dni pomagamy Ukraińcom. Dajemy im schronienie, organizujemy punkty pomocowe, zbiórki pieniędzy, transporty humanitarne. To nasz ogromny sukces, bo za wieloma takimi akcjami stoją osoby prywatne. W równie wielu przypadkach – czy to podczas transportu, czy w punktach pomocowych – można zobaczyć charakterystyczny znak: czerwony krzyż.

I to jest właśnie problem, który teraz nagłaśnia PCK. 

– Prawo do używania znaku czerwonego krzyża przysługuje komponentom Międzynarodowego Ruchu Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (w skład którego wchodzą krajowe stowarzyszenia Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca – w Polsce jest to Polski Czerwony Krzyż, Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca), a także za zgodą władz państwowych istnieje możliwość użycia tego znaku w odniesieniu do ściśle określonych osób i dóbr – przypomina policja. I ostrzega, że każde inne używane znaku stoi w sprzeczności z ustawą (z 16 listopada 1964 r.) o Polskim Czerwonym Krzyżu.

Ale nie chodzi o to, że ta znana wszystkim organizacja pomocowa chce za udostępnienie logo pieniędzy. Nie chodzi także o to, że po prostu nie chce, aby ktoś inny posługiwał się jej znakiem. Problem jest głębszy.

„Zdajemy sobie sprawę z faktu, że funkcjonujemy obecnie w bardzo szczególnych okolicznościach, w których każda pomoc jest potrzebna. W świecie w którym dezinformacja staje się równorzędnym elementem działań militarnych ochrona znaku musi być jeszcze staranniejsza. Symbole polskich sił zbrojnych, organizacji czy nawet znaki firmowe nie mogą być wykorzystywane przez inne, nieuprawnione podmioty” – tłumaczy PCK. I dodaje, że nie pozwala używać swojego znaku osobom prywatnym, firmom czy organizatorom transportu, których wiarygodności nie można zweryfikować.

„Jeśli znak czerwonego krzyża będzie nadużywany przez osoby prywatne, firmy, przedsiębiorstwa i inne podmioty, które w ten sposób chcą "uwiarygodnić" swoją chęć pomocy, wówczas znak ten straci swą moc i nie będzie respektowany przez strony konfliktu, co spowoduje katastrofalne skutki – znak nie będzie chronił rannych, bezbronnych, którzy potrzebują natychmiastowej pomocy” – przekonuje PCK.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: rybaTreść komentarza: ciekawostka jest news z dzis, gdzie okazało się, iz niejaki Trump nakazał wysłac słuzby m.in wojsko do ogladania w kinach filmu Melania. Jako zywo mi to przypomina jak pis wysyłał szkoły na Smoleńsk. Teraz bedziemy mieli narcyza i narcyzke - ciekawe kiedy upomni sie o Oscara dla żenujacej aktorki?Data dodania komentarza: 8.02.2026, 13:44Źródło komentarza: Trump dzieli sojuszników: USA zrywają kontakt z Czarzastym. Tusk i Duda zabrali głosAutor komentarza: ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AHTreść komentarza: TO HYMN OGÓLNIE DOSTEPNY AH HA AH WIKIPEDIA Horst-Wessel-Lied MOŻE BYĆ HYMNEM MIESZKOWIC HA HAA H ALBO TEN OSTATNI (...) Pieśń Horsta Wessela Ilustracja Płyta szelakowa z nagraniem „Die Fahne Hoch…! (Horst-Wessel-Lied)” Państwo Partia III Rzesza NSDAP (...) W późniejszym czasie pieśń była regularnie wykorzystywana podczas uroczystości partyjnych, jak również śpiewana przez członków bojówek SA w trakcie ulicznych pochodów[7]. Melodia pochodzi prawdopodobnie z opery Joseph et ses frères Étienne-Nicolasa Méhula z 1807 roku. (...) Parodie utworu w żartach politycznych W Cichych i gęgaczach, satyrycznej operze Janusza Szpotańskiego napisanej w 1964 roku, która stała się rodzajem szopki politycznej, autor wykorzystał i sparafrazował wiele znanych utworów muzycznych m.in. Horst-Wessel-Lied. Utwór Szpotańskiego jest pamfletem przeciwko rządom Władysława Gomułki, którego nazwał w tym utworze Gnomem, a także satyrą na ówczesne postawy inteligencji[8]. „Gazrurkę wznieś! Szeregi mocno zwarte! Patrz - kawiarnianych literatów tłum! To bractwo znów jest krnąbrne i uparte, Najwyższy czas przyłożyć kilka gum! (bis) A gdy spod pały gęgaczy krew wytryśnie, I w nerę wetnie się wojskowy but Jutrzenka wstanie znów w ludowej nam ojczyźnie, I wnet nastanie gospodarczy cud! (bis) Wiec wolny szlak chłopcom z Golędzinowa, Więc wolny szlak gierojom z KBW, Najwyższy czas zapełnić cele Mokotowa, I ku wolności wlec w kajdanach lud! (bis)”Data dodania komentarza: 8.02.2026, 13:43Źródło komentarza: Germania w urzędzie. Historia czy wpadka promocyjna?Autor komentarza: rybaTreść komentarza: przeciez napewno wszyscy doskonale wiedza kto to więc grzywienka 5 tys zł by uspokoiła typa a jak nie to nikt nie zmusza go do mieszkania w tym domu, pod wiaduktem tez jest duzo miejscaData dodania komentarza: 8.02.2026, 13:41Źródło komentarza: „To obrzydliwe i uciążliwe”. Śmieciowy problem przy bloku w GryfinieAutor komentarza: ArniTreść komentarza: Jakiś facet zbiera te *** *** ***Data dodania komentarza: 8.02.2026, 13:30Źródło komentarza: „To obrzydliwe i uciążliwe”. Śmieciowy problem przy bloku w Gryfinie
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama