Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 października 2026 15:12
Reklama
Reklama
Reklama

Kierowców czekają kolejne wydatki. Ceny opon zimowych szybko rosną

Zima wraz z ochłodzeniem przyniesie wzrost cen ogumienia. Kierowcy, którzy nie sięgną głębiej do portfela, mogą zapłacić wysoki mandat. Tak czy siak – dostaną po kieszeni.
Kierowców czekają kolejne wydatki. Ceny opon zimowych szybko rosną

Autor: Canva

Szalejąca inflacja dotyka wszystkich bez wyjątku. Podatni na jej skutki okazali się również producenci ogumienia. Wyższe koszty produkcji podniosły cenę opon zimowych nawet o 40 proc. To sprawiło, że poza zasięgiem są wyniki z pierwszego półrocza, gdy sprzedaż opon do aut osobowych wzrosła o 9 proc., dostawczych o 10, motocyklowych o 11, a SUV-ów o 18 proc.

Inflacja winduje ceny

Według Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego Polacy – zamiast opon w klasie premium – znacznie częściej wybierają ich tańszą alternatywę. Niestety nadchodząca pora roku nie niesie ze soba optymistycznych wiadomości dla zmotoryzowanych. Właściciele SUV-ów, którzy będą chcieli kupić nowy komplet ogumienia zimowego do swoich aut, średnio wydadzą 1000 zł więcej.

„Kierowcy odnotowali znaczny wzrost cen już podczas wymiany opon na letnie, ale zimówki są jeszcze droższe. Za 16-calową oponę Firestone płaciliśmy w ubiegłym roku około 375 zł, obecnie koszt ten wzrósł do 399 zł. Sytuacja podobnie prezentuje się w przypadku opon 18-calowych, które w ubiegłym roku można było kupić za około 590-890 zł brutto. Teraz za ten sam model i rozmiar musimy szykować od 618 do 916 zł brutto. Największą różnicę można odnotować w przypadku opon 20-calowych, które jeszcze w zeszłym roku kosztowały około 1200 zł, teraz nawet 1400 zł za sztukę, co w przypadku całego kompletu wiąże się z koniecznością dopłaty 800 zł” – poinformował portal Strefa Biznesu.

W klasie ekonomicznej dwa lata temu najtańsza 16-calowa opona zimowa kosztowała około 180 zł, natomiast dzisiaj za model o tych samych parametrach trzeba zapłacić 40 zł więcej.

Drożej także u wulkanizatorów

Wzrost cen ogumienia jest związany z rosnącymi cenami kauczuku, stali i kordu, zwiększonym kosztem transportu morskiego, a także słabością złotówki. Nie bez znaczenia jest również sytuacja geopolityczna w Europie. Producenci opon, którzy do tej pory w towar częściowo zaopatrywali się w Rosji i na Białorusi, teraz szukają alternatywnych dostaw. To przekłada się na wyższe koszty zaopatrzenia i logistyki. 

Przeciętnie drożej jest także u wulkanizatorów. W ubiegłym roku za wymianę opon inkasowali 70-190 zł, obecnie trzeba liczyć się z wydatkiem na poziomie 120-200 zł.

Wysokie mandaty

Mimo że polskie przepisy nie obligują do stosowania zimówek, na ogumieniu nie warto oszczędzać. Po pierwsze – od stanu opon zależy nasze bezpieczeństwo. Po drugie – za zły stan ogumienia kierowca może zapłacić wysoki mandat.

„Od początku 2022 r. obowiązuje zmieniona maksymalna kwota mandatu. Przez ostatnie lata obowiązywała stawka 500 zł, ale teraz można dostać nawet 3 tys. zł, jeśli policjant dopatrzy się wykroczenia przeciwko innym przepisom” – przypomina serwis Interia Motoryzacja.

Funkcjonariusz ma prawo m.in. do sprawdzenia, czy w oponach nie występują ubytki i czy opony na jednej osi mają ten sam wzór bieżnika i rozmiar.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

lata 90-te 06.10.2022 16:40
Oby nie było tak jak za komuny -bułka za 500zl, jajko za 1000zl .Tylko ze wtedy rosło oprocentowanie lokat na rachunkach oszczędnościowych

pusta kieszeń 06.10.2022 14:02
Tylko skąd kasie brać??

Będzie kasa jak oddadzą nasze pieniądze ???? 06.10.2022 16:38
Komentarz zablokowany

kaczysta 06.10.2022 16:39
Kasę bierze się z bankomatu.

Bodzio 06.10.2022 13:50
Ja mam dwa lewarki i klucz do kół ,10 minut i oponki mam

ciągle 06.10.2022 13:17
Z PiSem i Długopisem mamy niekończące się wydatki.

Do durnia 06.10.2022 15:22
Podziekuj merkelowej w do ma do tego PiS

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: nie dziwi Treść komentarza: Sprzedawcy na pierwszym miejscu? Przecież teraz wszędzie są kasy samoobsługowe, więc etaty w handlu po prostu znikają. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 15:11 Źródło komentarza: Rostnie liczba bezrobotnych w Polsce. Rejestrują się dla ubezpieczenia czy w poszukiwaniu pracy Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Statystyki świetnie pokazują strukturalny problem naszych urzędów pracy. Skoro aż 40% osób przychodzi tam wyłącznie po tytuł do ubezpieczenia, to znaczy, że PUP-y działają w dużej mierze jako placówki opieki społecznej, a nie realnego pośrednictwa. Przy 38 tysiącach ofert na całą Polskę i tak nie są w stanie zaoferować sensownej pracy dla ponad 900 tysięcy ludzi. Dopóki ubezpieczenie zdrowotne nie zostanie odłączone od statusu bezrobotnego, te statystyki zawsze będą zafałszowane. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 14:38 Źródło komentarza: Rostnie liczba bezrobotnych w Polsce. Rejestrują się dla ubezpieczenia czy w poszukiwaniu pracy Autor komentarza: cyrulik gryfiński Treść komentarza: Zgłosiłem auto do psychologa, bo dostało wstrząsu anafilaktycznego po zobaczeniu rachunku poniżej 350 zł za pełny bak. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 14:37 Źródło komentarza: Warto zatankować: Spadek cen na stacjach paliw. A ceny ropy wystrzeliły Autor komentarza: A. Żmijewski Treść komentarza: A to się pyr pyr wygodnictwo rozpanoszyło na świecie. Zasadniczo za dziada pradziada najpierw robiło się dzieci a potem myślało czy im w piątkę w jednym pokoju nie będzie zasadniczo za ciasno pyr pyr pyr Data dodania komentarza: 20.10.2026, 14:34 Źródło komentarza: Za małe mieszkanie a planowanie rodziny – sprawdź, jak metraż blokuje decyzję o dziecku
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama