Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 1 kwietnia 2026 20:13
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Płetwonurek: Ciała Iwony Wieczorek w morzu nigdy nie było

Moim zdaniem ciała Iwony Wieczorek w morzu nie będzie i nigdy nie było – uważa Maciej Rokus, szef Grupy Specjalnej Płetwonurków RP. Brał udział w poszukiwaniu zaginionej dziewczyny w Bałtyku.

I dodaje w rozmowie z natemat.pl: – Do zaginięcia Iwony Wieczorek doszło latem, więc gdyby w morzu było ciało, powinno wypłynąć na powierzchnię od kilku do kilkunastu dni.

Iwona Wieczorek zaginęła 12 lat temu i do dziś nie wiadomo, co się z nią stało. Sprawą zajmują się teraz policjanci z krakowskiego Archiwum X.

Koło plaży ślad się po niej urwał

16 lipca 2010 r. – przypomnijmy – 19-letnia Iwona Wieczorek umówiła się z koleżanką Adrią i trzema kolegami – Pawłem, Markiem i Adrianem – na wyjście do sopockiej dyskoteki. Przed wizytą w klubie dziewczyna i jej znajomi pojechali na działkę babci Pawła. Tam pili alkohol. Po północy cała grupa pojechała do Krzywego Domku w Sopocie, gdzie mieści się dyskoteka Dream Club. W klubie doszło do kłótni między Iwoną a jedną z przyjaciółek.

O godz. 3 w nocy Iwona wyszła z dyskoteki i zdecydowała się samotnie pójść do domu. Kamery miejskiego monitoringu nagrały ją o godz. 3.07, gdy kierowała się w stronę promenady nadmorskiej. Z Sopotu do domu miała 2 kilometry.

Przed godziną 4 nad ranem 19-latce rozładował się telefon, a o godz. 4.12 minęła wejście nr 63 na plażę w Gdańsku Jelitkowie. Tam została zarejestrowana przez kamerę monitoringu i tam urwał się po niej ślad.

Archiwum X działa

Akta sprawy trafiły w końcu do krakowskiego Archiwum X. To specjalna grupa policjantów, którzy wracają do starych spraw. Od nowa poznają ustalenia śledztw. Od nowa analizują fakty. Od nowa badają ślady, używając technik, które 12 lat temu były niedostępne. Tak właśnie Archiwum X łapie sprawców. Czy tak samo będzie ze sprawą Iwony Wieczorek?

14 grudnia na polecenie prokuratora małopolskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Krakowie zatrzymano 2 osoby: Pawła P. i Joannę S. Przedstawione im jednak zarzuty dotyczące popełnienia przestępstw narkotykowych.

„Ponadto Paweł P. usłyszał zarzuty dotyczące utrudniania postępowania karnego poprzez usuwanie śladów i dowodów, zacieranie śladów przestępstwa, a także podawanie nieprawdziwych informacji w sprawie dotyczącej Iwony Wieczorek” – czytamy w komunikacie prokuratury.

Wobec oskarżonych zastosowano środki zapobiegawcze: dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Ponadto wobec Pawła P. prokurator zastosował poręczenie majątkowe w wysokości 50 tysięcy złotych.

Pojawili się również płetwonurkowie, którzy przeczesywali dno Bałtyku w pobliżu Zatoki Sztuku w Sopocie. Jednak do chwili obecnej w sprawie zaginionej 19-latki nie nastąpił przełom.

Płetwonurek o poszukiwaniu ciała

Między innymi o tej ostatniej sprawie Mateusz Przyborowski z portalu natemat.pl rozmawiał z Maciejem Rokusem, szefem Grupy Specjalnej Płetwonurków RP. Zdaniem specjalisty, poszukiwania ciała w Bałtyku po upływie tylu lat mają nikłe szanse powodzenia.

– Skierowanie sprawy Iwony do krakowskiego Archiwum X było dobrym ruchem na szachownicy, bo czasami warto, aby ktoś nowy przyjrzał się danej sprawie. Zawsze coś się wyłuska. Jak to się mówi, Ojca Chrzestnego nikt nie pozbawił wolności za zlecone zabójstwa, tylko za sprawy podatkowe. A nowy wątek pojawił się dopiero później.

– Czy ciało Iwony Wieczorek może być w Bałtyku? Nie jest to niemożliwe, ale graniczy z niemożliwością. Jeżeli ciało Iwony zostałoby wrzucone do morza i gdyby nawet zostało obciążone, to i tak wypłynęłoby na powierzchnię, a później na brzeg.

– Pamiętam taką sprawę, że do utonięcia doszło najprawdopodobniej w Sopocie, a ciało zostało ujawnione przez przypadkową osobę na Litwie. Na skutek rozkładu treści żołądka wytwarzają się gazy i ciało w wodzie z czasem zmienia swoją pływalność – z ujemnej do dodatniej, unosi się i z czasem dryfuje z falą, a przede wszystkim z wiatrem. Bałtyk w tym rejonie charakteryzuje się także prądami morskimi i jeśli ciało jest w toni, te prądy również mają znaczenie.

 

 


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mandatTreść komentarza: Mandat 1000 zł? Powinno być z 5 tysięcy za takie numery na krajówce.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 19:41Źródło komentarza: Wypadek na DK31 w gminie Gryfino. Senior zjechał na przeciwległy pas i uderzył w Mercedesa z lawetąAutor komentarza: jaTreść komentarza: A mnie najbardziej irytuje fakt, że przepisy o czytelnym informowaniu o cenach nie są nowe. Przedsiębiorcy mieli masę czasu, żeby dostosować systemy i przeszkolić ludzi. Skoro prośby nie pomagają, to kary finansowe są jedyną drogą. Mam tylko nadzieję, że te kontrole będą regularne, a nie jednorazowe, bo "stare nawyki" szybko wracają, gdy tylko inspektorzy znikają z horyzontu.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 19:35Źródło komentarza: Pułapki cenowe w sklepach. Inspekcja Handlowa ujawnia skalę oszustw i nakłada ogromne karyAutor komentarza: WTTreść komentarza: Moim zdaniem po 70-tce badania powinny być obowiązkowe co roku. Refleks już nie ten, a przy 15:30 słońce mogło go oślepić i nawet nie poczuł, jak "płynie" na drugą stronę. Szczęście w nieszczęściu, że to tylko bokiem zahaczył.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 19:34Źródło komentarza: Wypadek na DK31 w gminie Gryfino. Senior zjechał na przeciwległy pas i uderzył w Mercedesa z lawetąAutor komentarza: tradycjonalistaTreść komentarza: No właśnie, niby każdy z nas kojarzy koszyczek i święconkę w sobotę, ale mało kto już pamięta, że ten dzień to tak naprawdę czas wielkiego wyczekiwania i ciszy przy grobie, a nie tylko biegania z jajkami. Dobrze, że artykuł zwraca na to uwagę.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 19:33Źródło komentarza: Triduum Paschalne krok po kroku: Poznaj znaczenie najważniejszych dni w roku dla każdego chrześcijanina
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama