Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 18 maja 2026 08:43
Reklama

Jedziesz samochodem służbowym? Będziesz dmuchał w alkomat. To efekt nowych przepisów

Zgodnie z nowymi przepisami pracodawca będzie mógł legalnie skontrolować trzeźwość pracownika. I to nie tylko tego pracującego na umowie o pracę.

Nowelizacja „Kodeksu pracy” podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę wprowadza możliwość legalnego skontrolowania przez pracodawcę stanu trzeźwości pracownika. Dotychczasowe przepisy nie były precyzyjne, a kontrole często odbywały się z pogwałceniem prawa.

Nowe przepisy  

Kontrole trzeźwości to standard zwłaszcza w przedsiębiorstwach transportowych. Do tej pory, by było można je przeprowadzić, w stosunku do pracownika musiało zajść uzasadnione podejrzenie, że do pracy stawił się po użyciu alkoholu albo pił już w jej trakcie. Pracownik musiał wyrazić zgodę na badanie, a trzeźwość oficjalnie mógł kontrolować wyłącznie organ uprawniony, powołany do ochrony porządku publicznego – np. policja. W praktyce weryfikację trzeźwości pracodawcy często prowadzili samodzielnie. W ten sposób naginali prawo.

Teraz, w uzasadnieniu do nowej ustawy opracowanym przez Kancelarię Prezydenta, zamieszczono następujący zapis: „Jeżeli będzie to niezbędne do zapewnienia ochrony życia i zdrowia pracowników lub innych osób, lub ochrony mienia, pracodawca wprowadzi kontrolę trzeźwości pracowników”.

Badanie ma być prowadzone za pomocą urządzenia, do którego dołączono ważny dokument potwierdzający jego kalibrację lub wzorcowanie; przy użyciu metod niewymagających badania laboratoryjnego. Proces weryfikacji trzeźwości nie może naruszać godności oraz innych dóbr osobistych pracownika.

Jeśli pracownik wynik badania uzna za niemiarodajny, będzie mógł poprosić stosowne służby o interwencję.

W ustawie zapisano, że „na żądanie pracodawcy lub pracownika niedopuszczonego do pracy badanie stanu trzeźwości pracownika przeprowadzi uprawniony organ powołany do ochrony porządku publicznego. Organ ten przeprowadza badanie przy użyciu metod niewymagających badania laboratoryjnego albo zleca przeprowadzenie badania krwi, jeżeli zachodzi jedna z przesłanek wymienionych w ustawie”.

W oparach absurdu?

Firmy, dla których nowe przepisy mają być sporym ułatwieniem, już wskazują na pewne nieścisłości. Zmiany zakładają, że w regulaminie pracy czy układzie zbiorowym należy określić grupę pracowników, która będzie podlegała kontroli, a także sposób jej prowadzenia: rodzaj urządzenia, czas i częstotliwość.

Według Robert Lisickiego z Konfederacji Lewiatan z nowelizacji „Kodeksu pracy” wprost nie wynika, że pracodawca może samodzielnie dokonać kontroli trzeźwości pracownika ad hoc, gdy ten przyszedł do pracy, ewidentnie będąc pod wpływem.

Przepisy pozostawiają pole do swobodnej interpretacji tego, czym jest określenie czasu kontroli. Można domniemywać, że chodzi o jej zapowiedzenie. Tym samym regulacje mogą nie obowiązywać w odniesieniu do pracownika, który przyszedł do pracy pijany w dzień, na który kontroli nie zapowiedziano.

Do czasu rozstrzygnięcia wątpliwości, nie chcąc narażać się na kary w związku z samodzielnym prowadzeniem kontroli trzeźwości nieumotywowanej prawnie, przedsiębiorcy mogą skorzystać z możliwość niedopuszczenia do pracy osoby, od której wyczują procenty.

Szef zapłaci za internet  

Oprócz planowanego poszerzenia kompetencji w zakresie kontroli trzeźwości pracownika zmiany przewidują również wprowadzenie pracy zdalnej jako stałej formy świadczenia pracy, umocowanej w kodeksie. Dzięki nowelizacji przepisów szef i podwładny kwestie pracy na odległość będą uzgadniać na etapie podpisywania umowy lub w trakcie zatrudnienia.

Osoba pracująca zdalnie będzie mogła liczyć na wsparcie finansowe pracodawcy. W świetle nowych przepisów zostanie on zobowiązany do instalacji, serwisu i konserwacji narzędzi pracy oraz pokrycia kosztów za energię elektryczną czy dostęp do internetu.

Przepisy dotyczące pracy zdalnej zaczną obowiązywać w terminie dwóch miesięcy od opublikowania, a regulacje w sprawie kontroli trzeźwości w terminie 14 dni od publikacji w Dzienniku Ustaw.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jerzy 04.02.2023 08:30
Solidaruchom powinno dotyczyć to w każdy dzień przed rozpoczęciem pracy.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: KrysiaTreść komentarza: Pamiętam jak około 20 lat wstecz przyjechal do wioski naszej facet ktory mial leczyć.. zanim podejmował leczenie to wypijał kieliszek wódki. MOJEJ MAMIE kazał ostawic wszystkie leki i dal zioła. MOJA MAMA NIE POSLUCHALA JEGO.BO DZUS JUZ BY NIE ZYLA.BRALA LEKI KTORE JEJ RATOWALY ZYCIE A ON SZARLATAN KAZAL WYRZUCIC...DOBRZE,ZE NIE UWIERZYLA W JEGO CZARY.Data dodania komentarza: 18.05.2026, 07:57Źródło komentarza: Lex szarlatan 2026 i nowa platforma zgłoszeń. Tak Polska walczy z pseudomedycynąAutor komentarza: :-)Treść komentarza: Tajemniczy autor nowych odlewów... Ciekawe, czy rzeźbiarz da radę, czy po prostu kupili w markecie budowlanym masę szybkoschnącą i kazali gwiazdom szybko machać rękami, zanim zastygnie. Przynajmniej w tym roku celebryci nie będą mogli narzekać, że ktoś im źle zmarszczki na palcach odwzorował!Data dodania komentarza: 18.05.2026, 07:50Źródło komentarza: Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach 2026. Czy warto przyjechać na wyjątkową edycję?Autor komentarza: MisiaTreść komentarza: U nas tez jest Pani Pędziwiatr z domu..Gratulacje dla paniData dodania komentarza: 18.05.2026, 07:49Źródło komentarza: Ewa Adamiak Sołtysem Roku, nasze KGW na podium. Wielkie sukcesy powiatu gryfińskiego w PrzelewicachAutor komentarza: cashTreść komentarza: Ciekawe, ile taka przyjemność będzie kosztować. Pewnie na początku drożej niż zwykły Uber.Data dodania komentarza: 18.05.2026, 07:48Źródło komentarza: Taksówki bez kierowców nadchodzą? Polska firma zrobi testy w wakacje 2026
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama