Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 23:53
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dzień Kobiet. Posłanka, traktorzystka, profesorka? Pozwólmy ludziom tak mówić

Coraz częściej w języku polskim pojawiają się żeńskie nazwy stanowisk czy funkcji, które do tej pory były zarezerwowane dla mężczyzn. Przed tymi zmianami nie ma już ucieczki.

8 marca jest świętem, które wzbudza dużo więcej emocji niż np. walentynki – uważa dr Elżbieta Pawlak-Hejno z Katedry Komunikacji Medialnej UMCS. I nie chodzi tylko o odczucia pozytywne, bo Dzień Kobiet ma swoich zwolenników i zagorzałych przeciwników. A może lepiej powiedzieć zwolenniczki i przeciwniczki.

– Obowiązkowy tulipan i praktyczny upominek czy bojkot patronizowania i okazjonalnej uprzejmości? – pyta badaczka.

I radzi, żeby świętowanie powiązać z ideami pierwszych feministek.

To potrwa jeszcze pół wieku

– Dla jednych to relikt przeszłości, narzędzie propagandy i narzucony w minionym ustroju rytuał, dla innych podtrzymywanie kontraktu nierównouprawnienia. W pierwsze obchody kobiecego święta – niezależnie od tego, czy datowanego na 28 lutego 1909 roku w Nowym Yorku, czy związanego z ustaleniami Międzynarodowej Konferencji Kobiet Socjalistek w Kopenhadze w 1910 roku – wpisane były postulaty emancypacji. Choć przez ponad sto lat kobiety wywalczyły liczne prawa, to raporty wciąż wskazują, że zniwelowanie różnic między płciami może potrwać jeszcze pół wieku – podkreśla Pawlak-Hejno.

Mijają lata, a kobiety wciąż muszą walczyć o swoje. Nie tylko w polityce, biznesie czy aktywności społecznej, ale także w języku. A jedną z najważniejszych kwestii związanych z tym świętem jest sprawa równości płci, również wyrażanej w języku w postaci feminatywów, czyli nazw żeńskich.

Kim jest kobieta, kim jest mężczyzna?

– Dyskusja o feminatywach jest w gruncie rzeczy dyskusją zastępczą. Naprawdę nie chodzi o język, albo – nie tylko o język. To jest dyskusja o człowieku. O tym, kim jest kobieta, także kim jest mężczyzna, jakie są ich funkcje w życiu społecznym, jakie są, powinny być relacje między płciami. Z punktu widzenia języka zawsze jest tak, że to język podąża za zamianami rzeczywistości – język oczywiście wpływa na nasz sposób myślenia i działania, ale też ją odzwierciedla. Jak to często mówią językoznawcy, jest „zwierciadłem kultury” – mówi dr hab. Henryk Duda, polonista i slawista kierujący Katedrą Języka Polskiego KUL.

I dodaje, że w języku – nawet jeżeli tego nie chcemy – w ostatnich 30 latach zaszły w Polsce ogromne zmiany, także dotyczące roli kobiet. Musieliśmy zacząć szybko nadrabiać zaległości wobec Zachodu i dlatego zmiany w naszym kraju zachodziły i zachodzą bardzo szybko. Dla niektórych za szybko i nie są w stanie oswoić się z nimi mentalnie. Dotyczy to także języka.

Przyzwyczajamy się nie bez obaw

– Rozwijamy środki i sposoby mówienia o nowej rzeczywistości, w której żyjemy i do której się stopniowo, nie bez obaw przyzwyczajamy – podkreśla dr Duda. I tłumaczy, że feminatywy są czymś naturalnym. Są takie, które przyjmują się w języku bez większych kontrowersji. To np. „gościni” albo „posłanka”. Są też jednak takie, które budzą większy opór.

– „Profesorka” w świecie uniwersyteckim to nowość, odejście od tradycji, konwencji, a nieutrwalone w uzusie językowym formy, wyrazy, znaczenia często budzą sprzeciw. To normalne. Jeśli są potrzebne, to ostaną się w języku. Pamiętać należy, że polszczyzna, tak jak i inne języki, ewoluuje i nasze wnuki nie będą miały z „profesorką” żadnego problemu – mówi polonista.

Profesorka? Nie podoba mi się

Cząstka -ka sprawia problem, bo zazwyczaj służy do zdrabniania. Do określenia rzeczy małych i niedojrzałych. A tymczasem pani profesor to przecież osoba dorosła, poważna i dojrzała. Dlatego „profesorka” dr. Dudzie się nie podoba.

Jak mówi, w dyskusji o feminatywach ważne jest odróżnienie dwóch poziomów języka: potocznego i oficjalnego.

– Z całą pewnością język potoczny radzi sobie z tym bardzo dobrze, nieświadomie odnajduje właściwe słowa i rozwiązuje problemy, natomiast w języku oficjalnym już jest z tym trudniej – uważa dr hab. Henryk Duda.

I dodaje, że jeżeli ludzie chcą mówić „medioznawczyni” czy „ministra”, to trzeba im na to pozwolić.


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kudłata 08.03.2023 14:28
Oj będą dziś trzeszczeć 3.14 sdy

Kudłata 08.03.2023 11:43
Knagulec ciociu w dniu twojego święta wszystkiego najlepszego.

i
opos 08.03.2023 09:42
8 marca. Jak komuniści chcieli zamienić kobiety w woły robocze Sposobów na celebrowanie Dnia Kobiet nie brakowało: zakładanie chlewni, walka z alkoholizmem, wydajne patroszenie ryb. Witajcie w latach 50 fajny art Newsweeka.

hasło 08.03.2023 09:21
Kobiety na traktory!

Manipulolo 08.03.2023 09:18
Kominiarz-kominiarka, ciężarowiec-ciężarówka, leśniczy-leśniczówka, gajowy-gajówka, myśliwy-myśliweczka, generał-generałka, szeregowy-szeregówka. Komusze pitolenie. Szacunek do kobiet, to nie to samo co robienie z nich pośmiewiska dla poprawności politycznej. Niedługo nam zakażą stosowania języka polskiego w dotychczasowej formie.

i
stop prymitywom od propagandy 08.03.2023 09:56
Trollu ruski, u nas się niczego nie zakazuje tylko dobre kierunki wskazuje.

Poprawność 08.03.2023 11:24
PRL wycinał feminatywy powszechnie używane w okresie międzywojennym, to, co napisałeś, to fałsz historyczno-językowy

Poprawność 08.03.2023 08:36
Pozwólmy... Użycie tego słowa wyraża poczucie władzy, ktoś miałby wyrażać zezwolenie? Kto niby i jakim prawem? Tym, w jaki sposób używamy języka, wyrażany często nieświadomie swoje przekonania. Użycie feminatywów to odrzucenie paskudnego PRL-owskiego nastawienia do kobiet.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DTTreść komentarza: Czyli zdemontuje, jak mu się spłaci? Typowy polityk – dba o swój portfel, a reszcie każe palić mułem.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 23:19Źródło komentarza: Walczy z "OZE-sroze" na "wiatraki sraki" - polityczna wojna. Samorządy przeciwko dezinformacji o OZEAutor komentarza: analizatorTreść komentarza: Analizując układ komunikacyjny Mieszkowic, modernizacja tego konkretnego odcinka była priorytetem od lat. Dobrze, że porozumienie z ZDW doszło do skutku, bo technicznie to trudny teren.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 23:16Źródło komentarza: Koniec strachu o dzieci? Nowoczesne przejście i chodnik przy szkołach już gotoweAutor komentarza: JacekTreść komentarza: Analizując reakcje w mediach społecznościowych, widać, że publiczność była wyjątkowo zgodna z werdyktem jury. To rzadkość, by tak prestiżowe nagrody budziły tak mało kontrowersji, a tyle radości.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 23:00Źródło komentarza: Oscary 2026: Totalna dominacja "Jednej bitwy po drugiej" i wielki triumf polskiego kinaAutor komentarza: mieszkaniec wsiTreść komentarza: Jako mieszkaniec wsi czuję się obywatelem drugiej kategorii. Skoro placówka w Chojnie musi "wynajmować" listonoszy dla innych gmin, to dlaczego Mieszkowice są pomijane? Ta sytuacja trwa zbyt długo, by można ją było tłumaczyć tylko pogodą czy grypą. To jest systemowe lekceważenie klienta.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 22:59Źródło komentarza: Listy, rachunki i ważne pisma… ale z dużym opóźnieniem
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama