Tegoroczne Dni Gryfina przyciągnęły na stadion tłumy mieszkańców spragnionych rozrywki. Choć scena kusi występami gwiazd, a lunapark przy C.W. Laguna i bogata strefa gastronomiczna tętnią życiem, warto na chwilę zboczyć z głównego traktu. Na placu, tuż obok pasażu z rękodziełem, czeka bowiem wyjątkowa gratka dla fanów historii – stoisko Towarzystwa Miłośników Historii Ziemi Gryfińskiej (TMHZG).
Mundury, broń i duch dawnych lat
Stoisko Towarzystwa to nie tylko banery i ulotki. To przede wszystkim pasja, którą czuć od progu. 1 i 2 maja członkowie stowarzyszenia (dziś stacjonujący od strony Laguny) przygotowali dla gryfinian prawdziwą podróż w czasie:
- Grupa rekonstrukcyjna: Członkowie w pełnym rynsztunku żołnierzy z okresu II wojny światowej prezentują mundury oraz kopie broni. To idealna okazja, by z bliska przyjrzeć się historycznemu wyposażeniu.
- Eksponaty z Izby Tradycji: Na miejscu można zobaczyć wybrane artefakty, które na co dzień spoczywają w gryfińskiej Izbie Tradycji.
- Wiedza o patronach: Jeśli zastanawialiście się kiedyś, kim byli patroni naszych miejskich punktów, członkowie TMHZG służą odpowiedzią. To tutaj dowiecie się więcej o Stanisławie Rzeszowskim (patronie ronda) oraz Stanisławie Siarkiewicz, której imię nosi Park Miejski.
Sztuka i tradycja w jednym miejscu
Tuż obok historycznych pamiątek swoje prace prezentuje Józef Moczuło. Znany lokalny rzeźbiarz, a zarazem członek Towarzystwa, wystawił swoje unikalne dzieła, które stanowią artystyczne dopełnienie historycznego charakteru stoiska.
Herbata z samowaru – jedyna taka okazja
W dobie rosnących cen na festynowych placach, TMHZG przygotowało dla odwiedzających prawdziwe zaskoczenie. Na stoisku serwowana jest aromatyczna herbata prosto z tradycyjnego samowaru. Koszt? Symboliczne 2 złote. Przy obecnej drożyźnie na stoiskach komercyjnych, to gest, który mieszkańcy doceniają szczególnie – pozwala on ogrzać się i odpocząć w przyjaznej, społecznej atmosferze.
Jeśli jeszcze nie odwiedziliście stoiska Towarzystwa Miłośników Historii Ziemi Gryfińskiej, macie na to czas jeszcze dzisiaj. To doskonały dowód na to, że obchody dni miasta mogą być nie tylko zabawą, ale też okazją do spotkania z lokalnym dziedzictwem.






Napisz komentarz
Komentarze