Wyzwanie ponad ludzkie siły. 1 maja (różnica 5 godzimn) w Brazylii Jurand Czabański stanie przed szansą przejścia do historii. Polak podejmie próbę pobicia rekordu świata w 20-krotnym Ironmanie Continuous, mierząc się z morderczym dystansem 4520 km. To nie tylko walka z czasem, który zatrzymał się w 1998 roku, ale także wielka akcja charytatywna – każda godzina urwana z rekordu to realne wsparcie finansowe dla dzieci walczących z rakiem.
Granice ludzkich możliwości: 4520 kilometrów walki
20-krotny Ironman Continuous to jedna z najbardziej ekstremalnych formuł ultratriathlonu na świecie. Zawodnicy nie mierzą się tu z jednym dystansem, ale z jego dwudziestokrotnością, pokonywaną w formule ciągłej. Oznacza to kilkanaście dni morderczego wysiłku, gdzie czas płynie nieprzerwanie, a każda minuta snu jest luksusem kupionym kosztem wyniku.
Do pokonania jest łącznie 4520 km, na co składa się:
- Pływanie w basenie lub akwenie otwartym,
- Jazda na rowerze,
- Bieg ultra.
Aktualny rekord świata w tej dyscyplinie ma już brodę – został ustanowiony w 1998 roku przez Litwina, Vidmantasa Urbonasa. Jego czas, zatwierdzony przez International Ultra Triathlon Association (IUTA), wynosi 437 godzin, 21 minut i 40 sekund. Od blisko 30 lat nikt nie zdołał poprawić tego rezultatu. Aż do teraz.
Misja charytatywna: Każda godzina ma znaczenie
Jurand Czabański, który na swoim koncie ma już rekord świata w 10-krotnym Ironmanie Continuous, podkreśla, że tym razem motywacja jest podwójna. Projekt realizowany wspólnie z marką OSHEE ma silny fundament filantropijny.
Firma zapowiedziała, że za każdą godzinę, o którą Jurand poprawi dotychczasowy rekord świata, przekaże 5 000 zł na rzecz Fundacji Cancer Fighters. Środki te zostaną przeznaczone na kluczowy, a często pomijany obszar – wsparcie psychologiczne i psychiatryczne dla dzieci chorych onkologicznie oraz ich rodziców.
„Przede mną kolejne wyzwanie, które chcę zakończyć ustanowieniem nowego rekordu świata. Zdaję sobie sprawę, że czekają mnie tysiące kilometrów i momenty, w których trzeba będzie przekraczać własne granice. Jeśli mój start może po raz kolejny wesprzeć działania Fundacji, jest to dla mnie dodatkowa motywacja” – mówi Jurand Czabański.
OSHEE SPEAK UP: Więcej niż sport
Zaangażowanie OSHEE w start Czabańskiego to nie przypadek. Marka od lat promuje dbanie o kondycję psychiczną poprzez projekt OSHEE SPEAK UP. W triathlonie ekstremalnym, gdzie ciało odmawia posłuszeństwa po pierwszych dobach, to właśnie „głowa” decyduje o końcowym sukcesie.
Wsparcie dla Fundacji Cancer Fighters to kontynuacja szeroko zakrojonych działań marki – niedawno OSHEE wsparło akcję Łatwogangu kwotą 150 000 zł. Przez cały okres trwania wyzwania w Brazylii, marka będzie relacjonować postępy Juranda w swoich mediach społecznościowych, pokazując nie tylko sukcesy, ale i trudną drogę do celu.






Napisz komentarz
Komentarze