Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 1 kwietnia 2026 14:20
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

500 plus po 7 latach: dzieci rodzi się mniej, kobiety nie chcą pracować

Miało być lekiem na polskie bolączki demograficzne. Nie pomogło. Tak w skrócie można podsumować program 500 plus – sztandarowe dzieło PiS.
500 plus po 7 latach: dzieci rodzi się mniej, kobiety nie chcą pracować

Autor: Canva

Od wprowadzenia świadczenia 500 plus minęło już 7 lat. Skutek: aktywność zawodowa kobiet spadła, a w 2022 roku – według GUS – urodziło się zaledwie 305 tys. dzieci, najmniej od II wojny światowej. Tymczasem co roku rząd pompuje w to przedsięwzięcie ponad 40 mld zł. 

Polityczna śmierć 

Według Business Insider sztandarowy program rządu powinien zmienić nazwę. Wysoka inflacja, która ciągle drenuje portfele Polaków, sprawiła, że siła nabywcza tego świadczenia spadła o około 140 zł. Zdaniem większości Polaków państwo nie zachęca dziś do rodzenia dzieci. Mimo że ten dodatek przysługuje na każde dziecko w rodzinie, bez względu na kryterium dochodowe.

Choć sam prezes PiS-u Jarosław Kaczyński przyznał, że 500+ nie spełniło swojego zadania, na razie nie zapowiada się, żeby bonus został wycofany. Jak w rozmowie z INN Poland przyznała Izabela Grabowska z SGH, każdego, kto będzie chciał tknąć 500+, czeka polityczna śmierć. 

Strzał w kolano 

Dlaczego 500+ nie działa? Powodów jest wiele, jednak najważniejsze z nich to odpowiedź wyłącznie na potrzeby grupy osób (na pieniądzach najbardziej zależy ludziom w trudnej sytuacji finansowej) i niemożliwość utrzymania za to dziecka przez miesiąc. PiS pogrążył program, wprowadzając bonus na każde dziecko, a nie tak jak wcześniej – na drugie i wszystkie kolejne. W ten sposób zachęta do powiększenia rodziny zniknęła. Poza tym model rodziny zmienia się.

– W Polsce nie rodzi się więcej dzieci po 2016 roku, bo zmieniły się nasze przystosowania kulturowe. Model rodziny nuklearnej 2+1 trochę się nie sprawdza i odchodzi do przeszłości – tłumaczy prezes Instytutu Emerytalnego Antoni Kolek. 

Co prawda, młodzi ludzie chcą mieć dzieci, ale kobiety statystycznie rzadziej szukają męża lub stałego partnera. Mężczyźni zwykle zostają na wsiach lub w mniejszych miejscowościach, gdzie zajmują się rolnictwem albo prostymi pracami. Z kolei kobiety chcą się rozwijać, wyjeżdżają do miast i tam budują kariery. Te kwestie społeczne – podobnie jak dostępność żłobków czy przedszkoli albo służby zdrowia – są bardzo istotne w kontekście programu 500+. A wydaje się, że nie zostały do końca uwzględnione przez rząd.

Sytuację ratują obcokrajowcy 

Najwięcej dzieci – ponad 700 tys. rocznie – rodziło się w latach 50. XX wieku. Pod koniec lat 60. ta liczba spadła do ponad pół miliona. Bardzo źle zaczęło dziać się na początku obecnego wieku. W 2003 roku w Polsce na świat przyszło tylko około 351 tys. dzieci. Spośród wszystkich dzieci urodzonych w 2022 roku 15 tys. maluchów to dzieci obcokrajowców. Rok wcześniej dzieci niepolskich rodziców było kilka tysięcy mniej.

Według sondażu CBOS nawet 68 proc. Polek nie planuje dzieci w najbliższej i dalszej perspektywie. Obawy, które towarzyszą kobietom, są różne – począwszy od tych związanych z ewentualną utratą pracy i dodatkowymi wydatkami, na które ich nie stać, po zbyt małe mieszkanie i brak pomocy ze strony ojca dziecka. 

Zamiast 500+ będzie 700+?

W reakcji na spadek wartości pieniądza, a teraz także na „babciowe” Tuska, w PiS podobno coraz częściej mówi się o konieczności waloryzacji tego dodatku. Do kieszeni rodziców miałoby trafiać już nie 500, ale 700 zł miesięcznie na każde dziecko. Według nieoficjalnych informacji „Super Expressu” zapis o waloryzacji 500+ miałby znaleźć się w programie wyborczym Zjednoczonej Prawicy.

– Musimy mieć na najbliższe wybory mocny punkt w polityce społecznej. A że 500+ nie było nigdy zmieniane, jego podwyższenie wydaje się naturalnym rozwiązaniem. Decyzja o tym już zapadła – miał przyznać w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” jeden z polityków, którego personalia nie zostały jednak ujawnione.

Tymczasem wiceminister finansów Artur Soboń pytany ostatnio o ewentualną waloryzację świadczenia powiedział, że w tej chwili rząd nie pracuje nad takim rozwiązaniem. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

"Brawo" wyborcy 04.04.2023 08:33
Po 8 latach rządów pis: - -sądy pracują dwa razy wolniej - kolejki do lekarzy wydłużyły się prawie 3 krotnie - wyrąb w lasach wzrósł 4 krotnie - bieda wzrosła 2x - jedzenie podrożało o 100% - -najmniej urodzeń od wojny!!! - najwyższa śmiertelność!! - pensje spadają

i
zachodzę w głowę 04.04.2023 11:22
Jak to jest że za katolicko-narodwej PiS rodzi się najmniej dzieci, prowadzimy najbardziej rabunkową gospodarkę leśną, a bidnych z roku na rok jest coraz więcej?

Ktos 03.04.2023 19:57
W budżetówce nie ma pieniędzy, podwyżki za pracę nie nadążają z inflacją. Ale żeby z 500 zrobić 700 to już mają.

UB WIECZOREK AH AHA H 03.04.2023 19:26
Komentarz usunięty

Marek 03.04.2023 16:23
Jeśli che się zwiększyć dzietność to proponuję (aby nie zabierać 500zł na pierwsze dziecko) pozostawić 500zł na pierwsze dziecko, na drugie dać ok.700-750zł , na trzecie dać 1000zł a na każde następni po 1500zł. Oczywiście do tego należy zwiększyć liczbę żłobków, przedszkoli i wprowadzić zawód opiekunki do chorego dziecka, aby matka, ojciec mogli pracować.

liberał 03.04.2023 16:20
Naprawdę ktoś uwierzył, że Polska jest na tyle wyjątkowa, że socjal zwiększy dzietność? Jak wyborcy nie zejdą na ziemię, to czarno widzę.

Polak głupi po i przed szkodą 04.04.2023 08:36
Ci "inteligentni' wyborcy przenieśli się teraz na Konfederację..To samo co PIS tylko w drastyczniejszym wydaniu..Brunatna Gwiazdka tiktoka Menzel pierze nieźle móżdżki kolejnym naiwniakom .

i
zachodzący w głowę 04.04.2023 11:27
Ojcem chrzestnym Konfederacji jest Jarosław Kaczyński. Przez dwie kadencje rządów wypuścił butelki wiele dzinów, które konfederaci przechwycili i zręcznie rozpuścili.

Liberał 09.04.2023 11:59
To normalne. System się broni. Będzie coraz więcej ataków na Konfe

i
antyfaszysta 09.04.2023 12:35
Trudno nie krykować prorosyjskich polityków wyznających często faszystowskie rozwiązania.

Jadwiga 03.04.2023 15:11
1. Młodych ludzi nie stać na dziecko i mieszkanie. Co z tego że pensja idzie w górę jak wszystko jest drogie 2. 500+ i inne pomoce finansowe powinni dostawać rodzice pracujący, no chyba że ktoś jest chory, niepełnosprawny. 3. Niestety PiS nie pomaga in vitro a ludzi nie stać na skuteczne próby. My wydaliśmy ponad 30000 zł zapożyczając się i niestety nie stać nas na kolejne próby. A na komentarz chcesz dziecko to płac... Niestety ani ja ani inne kobiety nie jesteśmy bezpłodne w wyboru, u mnie jest to wynik błędu lekarskiego bez odszkodowania bo lekarza się nic nie udowodni.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama