Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 października 2026 00:43
Reklama
Reklama
Reklama

Prezent dla nauczyciela na koniec roku szkolnego. Trzeba? Jeśli tak, to za ile?

Już za dwa tygodnie, 23 czerwca koniec roku szkolnego. Z tej okazji wielu nauczycieli otrzymuje prezenty. I często na kwiatach się nie kończy.

Gdy zbliża się koniec roku szkolnego, zawsze wraca temat prezentu dla nauczyciela. Co roku pada też pytanie o to, czy to jest potrzebne? Bo są rodzice, którzy wychodzą z założenia, że pedagodzy otrzymują za swoją pracę wynagrodzenie i dodatkowe upominki nie są potrzebne. Inni jednak uważają, że to miły zwyczaj, z którym nie ma co zrywać.

Co roku też zaczynają się rozważania, jak drogi powinien być prezent. Sprawa może wydawać się błaha, ale pod względem prawnym jest poważna.

Przepisy

Nie ma w Polsce przepisów ani nakazujących, ani zakazujących wręczania pedagogom prezentów. Prawnicy jednak ostrzegają, że potrzebny jest umiar. I przywołują przepisy Kodeksu karnego.

A ten jasno stwierdza, że osoba, która w związku z pełnieniem funkcji publicznej przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat (art. 228 kk). Nie ma wątpliwości, że przepis ten dotyczy również nauczycieli – podkreśla serwis prawo.pl.

Co ciekawe, na odpowiedzialność karną narażają się także osoby wręczające prezenty. Nie trzeba przy tym nakłaniać nauczyciela do podejmowania jakichkolwiek działań.

Tyle teoria, bo praktyka pokazuje, że w tej kwestii Polacy nie przejmują się specjalnie przepisami prawa. Mimo to prawnicy radzą ograniczyć się do kwiatów. I to nie za drogich. 

Zgodnie z przepisami urzędnik (a zatem również nauczyciel) nie może przyjąć jakiegokolwiek prezentu, którego wartość przekracza 50 zł. Droższe niosą ze sobą ryzyko, że ktoś złoży zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Prokurator w takim wypadku musi rozpocząć postępowanie. Skutkiem jest zawieszenie nauczyciela w obowiązkach, bo wobec pedagoga zatrudnionego w szkole nie może toczyć się postępowanie. Nawet jeżeli dojdzie do umorzenia sprawy, to może się to ciągnąć miesiącami.

Pieniądze

Skoro już o pieniądzach, to trzeba także myśleć o budżetach rodzinnych. 

– Córka kończy ósmą klasę. Wśród rodziców nie ma dyskusji o prezencie. Uznaliśmy w pewnym momencie, że był bal na zakończenie podstawówki, nauczyciele zostali zaproszeni, a składka od dziecka wyniosła 350 złotych. W tej kwocie były także ujęte kwiaty dla nauczycieli. Uznaliśmy, że na samo zakończenie roku nie będzie jednego wspólnego prezentu. Jeżeli jakieś dziecko chce coś wręczyć, to zrobi to we własnym zakresie – powiedziała nam pani Paulina, matka 14-letniej Sonii.

Inaczej to wygląda w przypadku jej młodszej córki, która kończy trzecią klasę. W tym przypadku rodzice chcą się zrzucić. 

– Nie ma pomysłu na co, ale jestem przeciwna dużym wydatkom. Wiem, że dzieci zmieniają wychowawczynię i może należy kupić coś droższego, ale dzieci miały właśnie pierwszą komunię świętą. To ogromny wydatek. Nie każdego będzie stać na wydanie kolejnych pieniędzy – argumentuje pani Paulina.

Ale już pan Piotr, także ojciec trzecioklasisty, jest skłonny się wykosztować. 

– Widziałem, jak pani pracuje z dziećmi. Jestem bardzo zadowolony. Nauczycielka była bardzo aktywna przez 3 lata. Sama zbierała szkolne składki, codziennie w dzienniku elektronicznym były informacje o pracach domowych, pani sama organizowała wycieczki, a było ich dużo. W bardzo małym stopniu angażowała rodziców. Za to też należy się jej podziękowanie – wylicza mężczyzna.

Bon, kwiaty, biżuteria

Kwiaty jako prezent to zawsze sprawdzony wybór. W grę wchodzą także słodycze, ale już z pozostałymi prezentami jest trudniej. Chyba że rodzice dobrze znają nauczyciela. Prawnicy cały czas przestrzegają przed upominkami zbyt wyszukanymi, jak np. weekend w spa.

Ryzykowana jest także biżuteria, bo jej wybór to kwestia gustu, a jeszcze może dojść problem z uczuleniem na niektóre metale. Sprzęt AGD także raczej odpada. Było to modne kilka lat temu, ale obecnie takie urządzenia są raczej na wyposażeniu każdego domu. A droższe to już wydatek idący w tysiące złotych.

Dlatego od jakiegoś czasu na prezent chętnie wybierane są karty podarunkowe. Do sklepów odzieżowych, obuwniczych, perfumerii lub jubilera. Plus takiego rozwiązania jest taki, że to obdarowany wybiera sobie prezent, a karta nie musi być droga. 100200 złotych w zupełności wystarczy.

Można pomyśleć także o czymś bardziej osobistym. Zwłaszcza jeśli klasa rozstaje się z wychowawcą. To może być np. fotoksiążka ze zdjęciami uczniów z całego okresu edukacji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

rodzic 20.06.2023 06:14
Czy inni pracujący są mniej ważni bo nie dostają prezentów od petentów. W innym przypadku byłaby to łapówka?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: tu tajemnica Treść komentarza: Trudno się dziwić rządowi, że trzyma się 20%, kiedy w budżecie i tak trzeba zarezerwować aż 19 miliardów złotych na same podwyżki. Z drugiej strony, inflacja zjada oszczędności najszybciej właśnie najuboższym. Jeśli najniższa emerytura wzrośnie tylko do 2056 zł brutto, to na czysto wyjdzie z tego niecałe 1900 zł. Przecież za to się nie da opłacić rachunków i kupić leków! Data dodania komentarza: 19.10.2026, 23:47 Źródło komentarza: O ile wzrosną emerytury w 2027 r. Poznaliśmy kluczowe decyzje rządu i wyliczenia Autor komentarza: tonik Treść komentarza: Pomoc Pogotowiu w zniesieniu pacjenta w Baniach i Gryfinie – mało kto pamięta, że strażacy robią też taką ciężką robotę. Brawo! Data dodania komentarza: 19.10.2026, 23:46 Źródło komentarza: KP PSP Gryfino podsumowuje akcje OSP i PSP: Groźne plamy na drodze, ogień i pomoc pogotowiu Autor komentarza: influenser gryfiński Treść komentarza: Lajki się zgadzają, wyświetlenia się zgadzają, tylko kurator jakoś mało rozbawiony... Mam nadzieję, że chociaż zasięgi z sali sądowej będą dobre! Data dodania komentarza: 19.10.2026, 23:45 Źródło komentarza: Strach o szkoły. Internetowy „żart” a sąd dla nieletnich – jak policja walczy z falą zagrożeń w polskich placówkach Autor komentarza: wiwerna Treść komentarza: Statystyki GUS o spadku urodzeń w 2026 roku nie biorą się znikąd. Mieszkanie to podstawowa potrzeba bezpieczeństwa – jeśli rodzice widzą, że z drugim dzieckiem musieliby wejść w ogromny kredyt przy obecnych stopach procentowych i cenach za metr, to racjonalnie kalkulują ryzyko. Dopóki polityka mieszkaniowa nie zaoferuje realnego wsparcia dla młodych rodzin w zmianie lokum na większe, same programy socjalne nie zmienią trendu demograficznego. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 23:44 Źródło komentarza: Za małe mieszkanie a planowanie rodziny – sprawdź, jak metraż blokuje decyzję o dziecku
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama