Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 13 maja 2026 11:13
Reklama

Sztuczki developerów. Komu opłaca się omijanie prawa?

Sprawa dotyczy limitów. Sposób trudno udowodnić, ale już jest stosowany. Branża deweloperska znalazła sposób na to, żeby klienci kupili drogie mieszkania i jednocześnie skorzystali z preferencyjnego kredytu.

Chodzi o program, dzięki któremu więcej osób stać będzie na własne mieszkanie lub dom. Już wiadomo, że Polacy próbują się załapać na Bezpieczny Kredyt 2%. Według danych z połowy sierpnia wnioski złożyło ponad 29 tys. osób. Podpisano już 2021 umów na prawie 730 mln zł.

Cena metra kwadratowego

Program ma jednak ścisłe zasady, a cześć z nich dotyczy limitów finansowych. Co prawda nie ma określonej maksymalnej ceny za metr kwadratowy, ale jeżeli małżeństwo z dzieckiem może zaciągnąć najwyżej 600 tys. zł kredytu, a wkład własny może wynieść maksymalnie 200 tys. zł to oznacza, że takie mieszkanie ma kosztować najwyżej 800 tys. zł. Co do singli, to limit kredytowy wynosi 500 tys. zł.

Problem w tym, że program tak ożywił rynek mieszkaniowy, że ceny poszybowały.

Sztuczka dewelopera

Okazuje się, że firmy deweloperskie już sobie poradziły z tymi limitami. Sprzedają droższe domy i mieszkania i nadal spełniają zasady finansowe. Jak to możliwe? 

Otóż w akcie notarialnym sprzedaży – kupna mieszkania wpisana jest cena w programie akceptowalna. Pozostała jej cześć to już nie zapłata za metr kwadratowy, ale cena za usługi dodatkowe.

Tomasz Błeszyński, ekspert rynku nieruchomości, wyjaśnia, że to skuteczne sposoby.

– Nawet jeśli jest to jakiś sposób na omijanie prawa, będzie to bardzo trudno udowodnić. Jest to nie do wykrycia – cytuje specjalistę money.pl. 

Potwierdzenie wydanych pieniędzy

Błeszyński tłumaczy, że takie omijanie prawa jest opłacalne. Po pierwsze, klient otrzymuje rządową pomoc. Po drugie, deweloperzy sprzedają mieszkania i na tym zarabiają.

„Załóżmy, że klient zdecyduje się np. na wyburzenie ścian lub inne usługi związane z wykończeniem mieszkania. Pojawia się jednak pytanie, czy wydane w ten sposób pieniądze będą potwierdzone jakimś dokumentem. Może mieć to znaczenie, jeśli będziemy mieli potem jakieś roszczenia w stosunku do dewelopera” – tak serwis wyjaśnia ten system.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Młody milioner 08.09.2023 00:57
Ludzie. Opamiętajcie się. Kupujecie mini mieszkanka po 50 M2 za 750 000 plus wykończenie 100 000 zł, koszty kredytu na 30 lat 500 0000. Żałosne. My z żoną kupiliśmy mieszkanie w Hiszpanii 70 m2 za 139 000 euro. Mieszkanie zarabia na siebie, bo jest wynajmowane dla turystów, a wiosną my odpoczywamy. Dajecie się nabić deweloperom i banksterom w butelkę.

dewelopek 06.09.2023 21:37
Abra kadabra!

nie dziwi mnie to 06.09.2023 20:12
PiSowski program ma jak zwykle dziury.

Grześ 06.09.2023 20:37
A słyszałeś aby coś zrobili porządnie?

A. Żmijewski 06.09.2023 16:23
Po co komu mieszkanie w bloku na kredyt który trzeba spłacać 20-30 lat skoro można na luzie orać od świtu do zmierzchu na ojcowiźnie która też za 20-30 lat będzie twoja ( jak zapłacisz podatek od spadków i darowizn). Taką mam koncepcję zasadniczo pyr pyr pyr.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama