Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 6 czerwca 2026 10:42
Reklama
Reklama
Reklama

Zaczyna brakować nam wody. Wiemy, jak zdobyć pieniądze

Taki mamy klimat - zauważa wiceminister Marek Gróbarczyk. Musimy się zastanowić ile wody zużywamy dziennie. Zbieranie deszczówki ma sens. Trzeba zmienić myślenie.
Zaczyna brakować nam wody. Wiemy, jak zdobyć pieniądze

Autor: Canva

Dane pokazują, że mamy jeden z najniższych wskaźników dostępu do słodkiej wody w Europie. Na jednego Polaka przypada ok. 1600 m sześc. rocznie. To nawet trzykrotnie mniej niż w pozostałych krajach Unii Europejskiej.

Taki mamy klimat 

Ta sytuacja staje się jeszcze poważniejsza, gdy weźmiemy pod uwagę, że susze są teraz coraz częstsze. Dawniej występowały co 5 lat, teraz rok w rok. Zmiany klimatyczne – długie okresy bez deszczu i intensywne opady w różnych częściach kraju – sprawiają, że dostęp do wody staje się nierównomierny. 

Polska, ze względu na położenie geograficzne ma niewielkie zasoby wodne. W ostatnich latach problem deficytu wody i związanego z nim zjawiska suszy nasilił się. Nasz kraj znajduje się na przedostatnim miejscu w Europie pod względem zasobów wodnych – stwierdził Marek Gróbarczyk, wiceminister infrastruktury, pełnomocnik rządu ds. gospodarki wodą oraz inwestycji w gospodarce morskiej i wodnej 

Ile wody dziennie zużywa statystyczny Polak? 

Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że w Polsce mamy wody pod dostatkiem, to rzeczywistość jest mniej optymistyczna. Słowem – nie jest z tym dobrze.

Około 150 litrów. Wody używamy do produkcji wszystkiego, co nas otacza – od żywności po ubrania. Ilość wody potrzebna do wyprodukowania danej rzeczy (także ilość wody potrzebna do zneutralizowania zanieczyszczeń powstających w całym procesie) to tzw. ślad wodny. 

Zbieranie deszczówki ma sens

Co zrobić, żeby nieco poprawić sytuację? Oszczędzać wodę i zbierać deszczówkę. Chociaż może się wydawać, że to, co zrobimy, ma niewielki wpływ na ogólną sytuację, to w rzeczywistości każda zaoszczędzona kropla ma duże znaczenie. W wielu miastach brakuje przestrzeni do tworzenia dużych zbiorników retencyjnych, dlatego każdy z nas odpowiedzialność za bezpieczeństwo wodne musi wziąć na swoje barki.

Woda deszczowa doskonale nadaje się do użytku w ogrodzie – nawet krótka burza może dostarczyć do 70 litrów wody ze 100 mkw. dachu. Deszczówkę można zbierać także z podjazdów bądź tarasów. Rząd w celu zachęcenia obywateli do zbierania wody opadowej uruchomił program „Moja woda”. 

Trzeba zmienić myślenie 

Nie tylko Polska, ale cała Europa zmaga się z problemami związanymi z wodą. Współpraca międzynarodowa w tej kwestii jest kluczowa, zwłaszcza że wiele rzek przepływa przez terytoria kilku krajów. Choć UE stara się poprawić sytuację, wiele celów w zakresie ochrony wód nadal pozostaje jedynie w sferze marzeń.

Żeby poradzić sobie z tym wyzwaniem, musimy zmienić nasze podejście do wody – przestać traktować ją jako niewyczerpalny zasób. Jeśli nie zrozumiemy tego w porę, za jakiś czas woda może stać się przedmiotem poważnych konfliktów. 

O programie "Moja Woda" piszemy tu:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

WÓDY POLSKIE HA HA AH 24.09.2023 08:13
ALE ZA TO WÓDY NAM NIE BRAK HA HA AH

WÓDY POLSKIE HA HA AH 24.09.2023 08:13
ALE ZA TO WÓDY NAM NIE BRAK HA HA AH

ryba 23.09.2023 15:54
Pan Gróbarczyk buhahaha. A JAK TAM PLAN BATORY????????????? zatonął tak jak te promy co ten nieudacznik miał obiecane wybudować razem z mateuszkiem!!!!!!!!!

A. Żmijewski 23.09.2023 13:56
Najlepiej to podlewać ogrodowe pomidory w szklarniach wodą z kanału. Można też zaczaić się na dotację z "Moja woda" które pojawiają się zawsze z okazji wyborów pyr pyr pyr

pytanie 23.09.2023 14:08
Przed wyborami zawsze obiecują. Ale co robili przez ostanie 8 lat?

Męczysław Leniwy 23.09.2023 13:52
Mi tam nie brakuje. Odkręcam kurek w kranie i mam.

takie mamy władze 23.09.2023 13:39
A jak mają wodę to ją zatrują. Tak jak z Odrą

Arro 23.09.2023 13:33
Akurat Gróbarczyk jest pierwszy na liście PiS. Czy to przypadek? Nie sądze.

Antoni Dwawybuchy 23.09.2023 14:09
Przypadek? Nie sądzę!

do red? 23.09.2023 13:31
Szuszy Andrzeju Sz.?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: A. Żmijewski Treść komentarza: Kto zarabia to zarabia pyr pyr ale jeszcze są tacy co tracą zamiast zarabiać. Zasadniczo są biznesy że szop pracz wlezie albo kuna i spustoszenie zrobi pyr pyr a są też biznesy że zamiast klienta po kwiaty to tylko gołębie przylatują nasrać pyr pyr pyr Data dodania komentarza: 6.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Sprawdź ile zarabia się w Polsce. Nowe dane GUS ujawniają wielkie dysproporcje w pensjach Autor komentarza: do propagandysty Treść komentarza: Z ciebie geograf jak z koziej dupy trąbka. Jeśli chcesz patrzeć na statystyki to trzeba to robić całościowo. Owszem wydobycie węgla rośnie, ale dużo bardziej róźnie produkcja energii zielonej. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 10:03 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026 Autor komentarza: lu cyfer 13*52 676 Treść komentarza: teraz mamy najnowsze elektrofiltry w yewropie ha ha ah yewreje zamontowali dymu nawet nie widać ha ha ah Data dodania komentarza: 6.06.2026, 10:01 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026 Autor komentarza: spec Treść komentarza: Prezes Tauronu słusznie zauważył na kongresie, że ludzie chcą zielonej energii, bo OZE jest najtańsze, ale sieć musi działać 24/7. Nowe Czarnowo staje się takim modelowym przykładem racjonalnej transformacji. Łączenie gazu z wiatrakami daje stabilność, której przemysł tak bardzo potrzebuje. Dobrze, że u nas to ruszyło. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 09:59 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama