Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 6 czerwca 2026 07:15
Reklama
Reklama
Reklama

Awarie dystrybutorów? Donos na Orlen

W sprawie awarii dystrybutorów na stacjach Orlen w całej Polsce w grę może wchodzić zbiorowe naruszenie praw konsumenta. Zapowiada się kontrola Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Awarie dystrybutorów? Donos na Orlen
Kartki z tej samej treścią pojawiły sią na stacjach w wielu miejscach kraju.

Autor: iStock / N4M

To, że dzieje się coś złego, pokazał sam PKN Orlen, kiedy w ubiegłym tygodniu zaapelował do kierowców, żeby nie tankowali na zapas. To znaczyło, że dzieje się coś złego. Że Orlen może mieć problem z dostarczaniem paliwa na każdą ze stacji.  A – przypomnijmy – że to największy hurtowy sprzedawca paliw w Polsce.

Kilka dni później na Polskę spadła plaga awarii dystrybutorów. Na stacjach zawisły karteczki informujące, że nie można kupić wybranego paliwa. Powodem były właśnie tajemnicze awarie.

Internauci zaczęli umieszczać w sieci zdjęcia kolejnych takich przypadków. Szybko wyszło na jaw, że „awaria” jest poważna, bo dotyka stacji w całej Polsce.

Karteczka zamiast prawdy?

Chyba nikt już nie ma wątpliwości, że to nie jest awaria. Zwłaszcza, że wyciekła instrukcja Orlenu dla pracowników stacji. Wynikało z niej, że w sytuacji, gdy na stacji zabraknie paliwa. należy informować o awarii dystrybutora.

Orlen oficjalnie odpowiedział, że to mail z początku września, kiedy obserwowano zwiększony popyt na paliwo. 

„W tym czasie na niektórych stacjach wystąpił przejściowy (do 2-3 godzin) brak wybranych rodzajów paliw. W odpowiedzi na to firma wzmocniła logistykę, co pozwoliło szybko unormować sytuację” – podał koncern.

Kto to sprawdzi?

Jak na razie żadna służba, żaden urząd nie podjął tematu. Nikt nie ma zamiaru sprawdzać, co się dzieje z benzyną i ropą na stacjach. W internecie pojawiły się wpisy o tym, że każdy uszkodzony dystrybutor na stacji paliw Orlemu musi być zgłoszony do Urzędu Dozoru Technicznego i ponownie certyfikowany przed dopuszczeniem do użytku. Ale nie jest to prawda. 

„Legalizacja jest konieczna tylko w przypadku naprawy elementu pomiarowego lub uszkodzenia cech legalizacyjnych” – dementuje internetowe wiadomości sam Orlen.

Może jednak jest ktoś, kto sprawdzi te awarie?

To naruszenie praw konsumenta?

Paweł Rodziewicz, to kandydat Lewicy do Sejmu i jednocześnie miejski rzecznik praw konsumenta w Elblągu. 

– Przyczyną tego zamieszania jest brak dostaw paliwa. W związku z politycznie motywowaną obniżką cen tego paliwa po prostu zabrakło. Prezes Obajtek chciał zafundować swoim kolegom z koalicji rządzącej kiełbasę wyborczą w postaci taniej benzyny, ale nie do końca mu to wyszło – powiedział expresselblag.pl Rodziewicz. 

I dodał: – Od pracowników stacji dowiedziałem się, że ilość dostarczanego paliwa nie uległa zmianie, co moim zdaniem jest błędem logistycznym, bo można było przewidzieć, że jeśli ceny pójdą w dół, to popyt wzrośnie. I taka sytuacja ma właśnie miejsce. 

W ocenie Rodziewicza awarie to sytuacja, która narusza indywidualne interesy konsumentów. Można także przypuszczać, że w grę wchodzi zbiorowe naruszenie praw konsumenta. Zapowiada, że złoży do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wniosek o zbadanie sprawy. 

UOKIK już przyglądał się Orlenowi m.in. podczas dużych podwyżek cen na stacjach po wybuchu wojny w Ukrainie. Wówczas kontrolerzy nie dopatrzyli się podejrzanych działań po stronie koncernu.


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

wali się 03.10.2023 23:38
Dziś na stacji paliw Orlen przy ul. Bolesława Chrobrego w Gryfinie to samo.

prl 04.10.2023 01:08
Zaczyna się. Potem wprowadza kartki

Robal 03.10.2023 16:35
Fajne głupoty- ściemniać ludzi ze jak Tusk dojdzie do władzy to paliwo będzie po 9 zł. Ciekawe jaka bajeczka z tvszambo pójdzie jak PiS wygra? Pomyliliśmy się? Tusk podniósł ceny? Niemcy ukradli paliwo?

ceny 03.10.2023 15:00
To polityczna amunicja.

Ida 03.10.2023 13:04
Na razie za bałagan płacą udziałowcy, ale wkrótce możemy zapłacić my wszyscy.

hahaha 03.10.2023 12:20
Pokażcie zdjęcie jak pisowski wiceminister wlewał paliwo do baniaków.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: P. Cz. Treść komentarza: Czyli mieszkańcy płacą podatki, a gmina rozdaje kontrakty z wolnej ręki własnej spółce, która nie spełnia wymogów? Grubo. Czas na wyciągnięcie konsekwencji. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:20 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: realista Treść komentarza: Już tak tak jest od jakiegoś czasu. Jest dziura ale to przez tercet który sami sobie wybraliśmy na zgubę miasta.. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:14 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026 Autor komentarza: ANONIM Treść komentarza: https... 17% Polaków nienawidzi Ojczyzny Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:08 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: PS Treść komentarza: Ciekawe są te różnice pokoleniowe opisane w artykule. Młodzi do 24 lat traktują balkon jak przedłużenie pubu czy jadalni – tam się toczy życie towarzyskie, jedzenie ze znajomymi, pełna integracja. Z kolei starsi, po pięćdziesiątce, szukają tam po prostu świętego spokoju i wyciszenia. To pokazuje, jak elastyczną przestrzenią stały się nasze tarasy, potrafią zaspokoić zupełnie skrajne potrzeby w zależności od wieku. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 23:58 Źródło komentarza: Tani relaks bez wychodzenia z domu. Jak Polacy urządzają oazy spokoju na tarasach i balkonach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama