Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 6 kwietnia 2026 08:20
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Pisowiec oskarża księdza o seks z żoną. Razem nocowali, ale... pisali?

Sprawa dotycząca cudzołóstwa jest głośna nie tylko na terenie kurii szczecińsko-kamieńskiej. Członek PiS zatrudnił detektywa. Teraz 2 sądy i kuria zajmują się sprawą działacza PiS oraz jego żony, która miała mieć romans z księdzem.
Pisowiec oskarża księdza o seks z żoną. Razem nocowali, ale... pisali?
Sprawa księdza z partyjnym działaczem PiS i jego żoną nie jest prosta.

Autor: iStock

Nie są jeszcze po rozwodzie, bo sprawa jest w toku. Mowa o działaczu PiS z województwa zachodniopomorskiego i jego byłej już żonie. Rozstają się – jak opisuje „Gazeta Wyborcza” – przez romans kobiety z księdzem.

Detektyw i romans

Zaczęło się od tego, że mężczyzna zaczął podejrzewać, że jego żona utrzymuje pozamałżeńskie relacje z duchownym. Miał on nocować w domu pary, kiedy mąż był w delegacjach. Z relacji wynika, że polityk nawet spotkał się z księdzem, aby omówić sprawę. Ten jednak tylko miał się „szyderczo uśmiechać”, ale do niczego się nie przyznał.

Polityk wynajął więc detektywa. Ten zgodnie ze zleceniem swojego klienta śledził żonę działacza PiS i zbierał dowody. Udało mu się ustalić, że ksiądz przez 5 dni z rzędu nocował u żony w jej wynajętym mieszkaniu. Miała to być praca nad redagowaniem „jakiejś gazetki”.

Sprawa zakończyła się kłótnią i rozwodem. I wydawało się, że to koniec historii. Tak się jednak nie stało.

Nagrania i sąd

W marcu przed jednym z sądów rejonowych (nie upubliczniono gdzie) rozpoczęła się sprawa, którą wniósł wspomniany ksiądz. Nie chodzi tu jednak ani o rozwód, ani o polityka PiS. Ale o jego rodziców.

Starsze małżeństwo uchodzi w okolicy za pobożne i to ono staje przed sądem pozwane przez duchownego. Chodzi o to, że rodzice polityka głośno i publicznie mówili o aferze rozwodowej. Ksiądz miał ich spotkać na ulicy, sprowokować do rozmowy i nagrać wszystko przy użyciu telefonu. Starszy mężczyzna w pewnym momencie dosadnie wyraził swoją opinię.

Na podstawie nagrania ksiądz zgłosił policji, że został zniesławiony. W efekcie starsze małżeństwo trafiło na ławę oskarżonych.

A ksiądz z nagraniem poszedł na policję. Tak sprawa trafia do sądu.

Jeszcze kuria

I to także nie koniec tej opowieści. Bo temu, co się dzieje, bacznie przygląda się kuria. Chodzi o możliwe złamanie celibatu przez księdza. A to już poważny kanoniczny występek. 

Ks. Sławomir Zyga, kanclerz kurii szczecińsko-kamieńskiej, nie chce komentować sprawy. Tłumaczy, że nie należy tego robić w momencie gdy trwają procesy sądowe.

Z podobnego założenia wychodzi ksiądz. Dziennikarzom przekazał tylko: – Jeśli chcecie napisać kłamstwo, a dzisiaj rzuca się je w przestrzeni publicznej jak pierze, to musicie się spodziewać kary od Pana Boga.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama