Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 6 czerwca 2026 08:09
Reklama
Reklama
Reklama

Dostaniesz słony mandat za jazdę w słuchawkach. 4 sekundy

Brak przepisów dotyczących korzystania z urządzeń audio przez kierujących był pretekstem do debaty o nowelizacji prawa. Czy za kierowanie autem w słuchawkach zapłacimy mandat?
Dostaniesz słony mandat za jazdę w słuchawkach. 4 sekundy
Choć obecne przepisy drogowe nie określają wprost kwestii używania słuchawek przez kierowców, to pozwalają policjantom interweniować, jeśli uznają, że korzystanie z takich urządzeń zagraża bezpieczeństwu na drodze. Teraz się to zmieni.

Autor: Canva

Z tej publicznej dyskusji wyłoniła się petycja, która może zainicjować zmiany w prawie dotyczące wprowadzenia mandatów za kierowanie w słuchawkach.

Zależy od policjanta

Choć obecne przepisy drogowe nie określają wprost kwestii używania słuchawek przez kierowców, to pozwalają policjantom interweniować, jeśli uznają, że korzystanie z takich urządzeń zagraża bezpieczeństwu na drodze. 

Przepisy wskazują tylko tyle, że „kierującemu pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku”. 

Za używanie telefonu w niedozwolony sposób podczas jazdy grozi mandat w wysokości 500 zł i 12 punktów karnych.

Krytyczne 4 sekundy

Słuchawki izolują od otoczenia, co stwarza poważne niebezpieczeństwo. Wówczas kierowca może czegoś nie zauważyć lub nie usłyszeć. Na drodze – jak wiadomo – wystarczy chwila nieuwagi i tragedia gotowa. 

Badania przeprowadzone przez Forda rzucają nowe światło na dyskusję, dowodząc, że słuchanie muzyki przez słuchawki może wydłużyć czas reakcji kierowcy o krytyczne 4 sekundy. Statystyki wypadków drogowych w Polsce, z ponad 1900 ofiarami śmiertelnymi w ciągu roku, stanowią przerażającą ilustrację konsekwencji braku ostrożności na drodze. 

Proponują wysokie mandaty 

Rozwiązaniem problemu mają być mandaty. Petycja (jak twierdzi „Rzeczpospolita”, autor petycji chce pozostać anonimowy), która wpłynęła do parlamentu, sugeruje, że kary powinny być uzależnione od rodzaju pojazdu – od rowerów po ciężarówki. Szczegóły propozycji pozostają nieznane. Wiadomo jednak, że mandat mógłby sięgnąć nawet 2 tys. zł. 

Ta inicjatywa szybko wywołała wiele reakcji – od zdecydowanego poparcia po głosy sceptyczne. Choć propozycja ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu, wymaga ona poważnej analizy nie tylko pod kątem technologicznym, ale również społecznym i psychologicznym.

Trudno więc na razie prognozować, czy i ewentualnie kiedy takie zmiany wejdą w życie. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 09.04.2024 15:36
Jeżdżąc żuczkiem pyr pyr człowiek jest narażony na śmiertelność zasadniczo dźwiękową pyr pyr pyr

Andrew 09.04.2024 14:19
Sporo teraz zależy od interpretacji policji, a nie powinno tak być.

ryba 09.04.2024 14:08
spokojnie znajdę 20 innych bardziej potrzebnych zmian w prawie o ruchu drogowym niż te głupoty.

taa 09.04.2024 14:18
Tak, zmiany są niepotrzebne, ale otrzeźwiejesz jak dostaniesz mandat.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: P. Cz. Treść komentarza: Czyli mieszkańcy płacą podatki, a gmina rozdaje kontrakty z wolnej ręki własnej spółce, która nie spełnia wymogów? Grubo. Czas na wyciągnięcie konsekwencji. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:20 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: realista Treść komentarza: Już tak tak jest od jakiegoś czasu. Jest dziura ale to przez tercet który sami sobie wybraliśmy na zgubę miasta.. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:14 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026 Autor komentarza: ANONIM Treść komentarza: https... 17% Polaków nienawidzi Ojczyzny Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:08 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: PS Treść komentarza: Ciekawe są te różnice pokoleniowe opisane w artykule. Młodzi do 24 lat traktują balkon jak przedłużenie pubu czy jadalni – tam się toczy życie towarzyskie, jedzenie ze znajomymi, pełna integracja. Z kolei starsi, po pięćdziesiątce, szukają tam po prostu świętego spokoju i wyciszenia. To pokazuje, jak elastyczną przestrzenią stały się nasze tarasy, potrafią zaspokoić zupełnie skrajne potrzeby w zależności od wieku. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 23:58 Źródło komentarza: Tani relaks bez wychodzenia z domu. Jak Polacy urządzają oazy spokoju na tarasach i balkonach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama