Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 6 czerwca 2026 07:00
Reklama
Reklama
Reklama

Płacimy 90 zł za badania techniczne auta. Kierowcy będą musieli sięgnąć głębiej do kieszeni

Cena za obowiązkowe badanie techniczne pojazdu ma być wyższa. Stawka – co cały czas podkreślają mechanicy – nie była zmieniana od 20 lat.
Płacimy 90 zł za badania techniczne auta. Kierowcy będą musieli sięgnąć głębiej do kieszeni

Autor: Canva

Diagności z całej Polski mówią o tym już od lat. Urządzali protesty i pikiety, domagając się zmiany urzędowej opłaty za obowiązkowe okresowe badanie techniczne pojazdu. 

Głośno mówili, że obecne ceny są skrajnie niskie, nie pokrywają kosztów i nie były zmieniane od 20 lat. Ale przez długi czas żadnych reakcji ze strony władzy nie było.

Co roku badanie

Musi je przejść każdy pojazd – zazwyczaj raz w roku. Obecnie za badanie samochodu osobowego płaci się 98 złotych. Jeżeli jest to auto z instalacją LPG, to koszty rosną do 162 zł. Badanie motocykla lub motoroweru to wydatek 62 zł, a samochodu ciężarowego – 153 zł.

– Gdybyśmy chcieli podnieść stawkę opłaty o 513 proc. – bo o tyle przez ostatnie 20 lat o wzrosło minimalne wynagrodzenie za pracę – to cena badania wyniosłaby 505 zł brutto. My jednak patrzymy na sprawę realistycznie – mówił niedawno, walcząc o zmianę cen, Marcin Barankiewicz, prezes Zarządu Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów.

Nowa cena

Teraz jest konkretna propozycja: 430 zł za samochód osobowy. To propozycja przedstawiona diagnostom i stronie rządowej przez Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji RP.

Dzennik.pl pisze wręcz o tym, że nowa stawka zacznie obowiązywać już 1 lipca tego roku. Ale na razie na decyzje trzeba poczekać.

– W Ministerstwie Infrastruktury są prowadzone analizy, które ocenią zasadność i zakres zmiany tabeli opłat za badania techniczne pojazdów, uwzględniające m.in. zmianę w wysokości wynagrodzeń na rynku pracy oraz rozwiązania, jakie występują w przypadku badań technicznych pojazdów w innych państwach UE – powiedziała Anna Szumańska, rzeczniczka prasowa Ministerstwa Infrastruktury.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 27.06.2024 09:12
Właścicielom żuczków pyr pyr zasadniczo zawsze wiatr w oczy

ryba 26.06.2024 12:09
jest już komentarz w tej sprawie- kolejny fejk puszczony w obieg! Pytanie- przez kogo?????

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: P. Cz. Treść komentarza: Czyli mieszkańcy płacą podatki, a gmina rozdaje kontrakty z wolnej ręki własnej spółce, która nie spełnia wymogów? Grubo. Czas na wyciągnięcie konsekwencji. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:20 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: realista Treść komentarza: Już tak tak jest od jakiegoś czasu. Jest dziura ale to przez tercet który sami sobie wybraliśmy na zgubę miasta.. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:14 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026 Autor komentarza: ANONIM Treść komentarza: https... 17% Polaków nienawidzi Ojczyzny Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:08 Źródło komentarza: Bezprawne kontrakty PUK. Oficjalny raport Prezesa UZP obnaża fikcyjny nadzór nad spółką Autor komentarza: PS Treść komentarza: Ciekawe są te różnice pokoleniowe opisane w artykule. Młodzi do 24 lat traktują balkon jak przedłużenie pubu czy jadalni – tam się toczy życie towarzyskie, jedzenie ze znajomymi, pełna integracja. Z kolei starsi, po pięćdziesiątce, szukają tam po prostu świętego spokoju i wyciszenia. To pokazuje, jak elastyczną przestrzenią stały się nasze tarasy, potrafią zaspokoić zupełnie skrajne potrzeby w zależności od wieku. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 23:58 Źródło komentarza: Tani relaks bez wychodzenia z domu. Jak Polacy urządzają oazy spokoju na tarasach i balkonach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama