Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 16 maja 2026 20:14
Reklama

Dawny kapitan wspomina Rybaka

Klub Sportowy Rybak Wełtyń świętował niedawno swoje 60-lecie. Wśród miłośników piłki przybyłych na jubileusz byli honorowi goście - dawni zawodnicy, którzy - nim posiwiał im włos – biegali za piłką po zielonej murawie wełtyńskiego stadionu. Ryszard Muchorowski, młodzieńczy kapitan drużyny „Rybaka” w latach 1965–1975, został potem powołany do kadry w Szczecinie. Oto jego wspomnienia.
Dawny kapitan wspomina Rybaka

 – Urodziłem się w Gryfinie i mieszkałem tu do 25 roku życia. Jak każdy chłopak lubiłem grać w piłkę. Pewnego razu zamiast w murek, o tam tego domu (i pan Ryszard pokazuje stojący do tej pory budynek w Wełtyniu) trafiłem w okno i oczywiście wybiłem szybę. Ale proszę sobie wyobrazić, że gospodarz zamiast zrobić mi awanturę, wyszedł i powiedział: „No nie zrobiłeś najlepiej chłopcze, ale trudno. Wstawie szybę i będzie po problemie”. Zachowanie tego człowieka bardzo pozytywnie wpłynęło na moją przyszłą postawę życiową, na mój sposób podchodzenia do wielu spraw. Nigdy o tym nie zapomnę.

Pracowałem w Dolnej Odrze, ale po wypadku moja przygoda z piłką niestety się skończyła. Co czułem? Piłka to było moje życie, moja pasja. W życiu jednak różnie bywa. Za sprawą żony Marii, której nie przeszkadzała moja laska, przeprowadziliśmy się do Pyrzyc i tam mieszkam do dziś.

Minęły lata i nagle dostaję telefon.  Pada pytanie: „Masz jakieś swoje stare zdjęcia z czasów, gdy   grałeś w Rybaku?”. Poczułem się trochę dziwnie. W pierwszej chwili nie wiedziałem czy chcę wracać do tamtego czasu. Nie oglądamy z żoną często zdjęć, a tu nagle taki powrót. Obudził się gdzieś głęboko ukryty w sercu żal za tym, co mogło być, jak mogło być… Patrzyłem na te swoje zdjęcia. Sześćdziesiąt lat… Dałem fotografie. Wiszą na banerze historii. Tylko czy to na pewno ja?

A teraz znowu razem na tej samej murawie. Podobna piłka. I jak wtedy - czasem ładna pogoda, czasem deszcz. Tylko gdzie się podziały nasze czupryny? I gdzie się podział dawny czas? – opowiada Ryszard Muchorowski, dawny zawodnik i kapitan drużyny. 

 

Niewątpliwie z tamtego okresu pozostały zawodnikom-seniorom dawna werwa, pasja, humor i radość z otrzymanych medali.  Dziś po murawie biega nowe pokolenie. Jubileusze są jednak bardzo potrzebne, bo właśnie one tworzą historię.

TWS



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: pastuchTreść komentarza: A barany są w stadzieData dodania komentarza: 16.05.2026, 19:49Źródło komentarza: Gryfiński magistrat „przystanią” dla ludzi PiS? Marek Duklanowski nowym naczelnikiem od bezpieczeństwaAutor komentarza: magisterek prawaTreść komentarza: Specjalista od pracy zdalnejData dodania komentarza: 16.05.2026, 19:47Źródło komentarza: Gryfiński magistrat „przystanią” dla ludzi PiS? Marek Duklanowski nowym naczelnikiem od bezpieczeństwaAutor komentarza: zwykły człowiekTreść komentarza: Jakby Energetycy nie mieli takich przywilejów to prąd byłby tańszyData dodania komentarza: 16.05.2026, 19:46Źródło komentarza: Koszty energii w 2026 roku – sprawdziliśmy, ile rocznie kosztuje używanie domowego AGDAutor komentarza: CzesioTreść komentarza: „Bezpieczeństwo publiczne” powinno być obszarem zaufania, kompetencji i odpowiedzialności – a nie politycznych układanek i partyjnych transferów. Jeśli informacje o zatrudnieniu Marka Duklanowskiego w gryfińskim magistracie się potwierdzą, mieszkańcy mają pełne prawo zadawać pytania: czy o tak ważnych stanowiskach decydują dziś kwalifikacje i doświadczenie, czy jednak polityczne koneksje? Gryfino zasługuje na ludzi, którzy będą łączyć mieszkańców, a nie wywoływać kolejne podziały i emocje. Szczególnie w wydziale odpowiedzialnym za bezpieczeństwo publiczne potrzebna jest osoba budząca społeczne zaufanie, transparentna i ponad politycznymi sporami. Tymczasem coraz częściej można odnieść wrażenie, że urząd staje się bezpieczną „przystanią” dla osób związanych z jedną opcją polityczną. Mieszkańcy nie oczekują politycznych eksperymentów. Oczekują skutecznego działania, współpracy ze służbami, realnego reagowania na kryzysy i budowania poczucia bezpieczeństwa w gminie. Władze powinny pamiętać, że stanowiska publiczne to nie nagrody za polityczną lojalność, lecz ogromna odpowiedzialność wobec ludzi. W samorządzie najważniejsi powinni być mieszkańcy – nie partyjne barwy.Data dodania komentarza: 16.05.2026, 18:49Źródło komentarza: Gryfiński magistrat „przystanią” dla ludzi PiS? Marek Duklanowski nowym naczelnikiem od bezpieczeństwa
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama