Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 10:23
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Krwiodawcy dostaną od pracodawcy więcej wolnego? Poseł od Hołowni mówi „dość”

Z dwóch dni wolnych do trzech – pojawiła się propozycja rozszerzenia przywilejów dla krwiodawców. Niektórzy otwarcie mówią NIE.
Krwiodawcy dostaną od pracodawcy więcej wolnego? Poseł od Hołowni mówi „dość”
Krwiodawca.

Autor: Canva

Obecnie honorowy dawca krwi w Polsce ma prawo do dwóch dni wolnych od pracy: w dniu oddania krwi oraz w dniu następnym. Koszty dni wolnych ponoszą pracodawcy.

Tymczasem rocznie polski budżet zarabia około 200 milionów złotych na udostępnianiu osocza firmom farmaceutycznym. Pojawia się pytanie, czy te pieniądze nie mogłyby posłużyć do odciążenia pracodawców? 

Dodatkowo debatę podsyca propozycja zwiększenia liczby dni wolnych dla krwiodawców do trzech.

Poseł od Hołowni mówi „dość”

Według posła Bartosza Romowicza z Polski 2050 niektórzy pracownicy oddający krew wykorzystują wolne dni do przedłużania sobie weekendów i stwarzają tym problemy organizacyjne dla pracodawców. 

Zdarza się również, że kilka osób z jednej firmy oddaje krew w tym samym czasie – wówczas braki kadrowe bardzo trudno zasypać.

W celu wyjścia z trudnej sytuacji polityk zaproponował:

  • wprowadzenie obowiązku wcześniejszego zgłaszania chęci oddania krwi,

  • możliwość odmowy udzielenia wolnego przez pracodawcę w określonych sytuacjach,

  • rekompensaty finansowe lub ulgi podatkowe dla firm wspierających krwiodawców.

Już nie dwa, ale trzy dni wolne

W kontrze do pomysłów posła Romowicza pojawił się pomysł rozszerzenia przywilejów krwiodawców, z 2 do 3 dni wolnych w celu ułatwienia im regeneracji. Do Sejmu trafiła już petycja w tej sprawie. Jej autorem jest Fundacja Dobre Państwo.

Dyskusja w Sejmie dotyczy również finansowania dni wolnych. Jednym z pomysłów jest przeznaczenie części dochodów z udostępniania osocza – wynoszących około 200 mln zł rocznie – na rekompensaty dla pracodawców. W nowym modelu te środki mogłyby posłużyć do obniżenia podatków lub bezpośredniego zwrotu kosztów.

Ograniczeń nie będzie

Wiceminister zdrowia Jerzy Szafranowicz stwierdził, że krwiodawstwo to misja i odpowiedzialność. Oddając krew, ratujemy życie. Dlatego trzeba w tym przypadku mówić o absolutnej nadrzędności takiej postawy względem tematów ekonomicznych.

Ministerstwo pracuje nad zwiększeniem świadomości społecznej na temat honorowego krwiodawstwa m.in. poprzez działania edukacyjne w szkołach i zachęcanie pracodawców do włączania tej idei w politykę społecznej odpowiedzialności biznesu. Na razie nie wchodzą w grę żadne ograniczenia dla krwiodawców.

Tak czy inaczej priorytetem pozostaje znalezienie balansu pomiędzy wsparciem honorowych krwiodawców a ochroną interesów firm. Na razie wszystkie propozycje są w fazie dyskusji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Alex 21.11.2024 18:36
Od ściany do ściany - taka to polityka wobec krwiodawców.

HRABIA VON KROLOCK I JEGO SŁUGA 21.11.2024 14:36
WAMPIRY TERAZ ĆPAJĄ ADRENOCHROM AH AHA H

Jarek 21.11.2024 20:38
HRABIA VON KROLOCK I JEGO SŁUGA 21.11.2024 14:36
WAMPIRY TERAZ ĆPAJĄ ADRENOCHROM AH AHA H
To som kreciki wyszywajoncy siem nadzieciach spuszczajonc z nich esencję w zamian za pizze.

głowa boli 21.11.2024 13:03
Raz idą w jedną stronę a drugim razem w drugą.

Robal 21.11.2024 11:09
Co drugi dzień słucham w tv jak to wszędzie brakuje krwi i czas na radykalne pociągnięcia rodem np z Niemiec. Koniec farsy honorowi i czas zacząć dopłacić za krew. Np 500 zł za oddanie . Po pierwsze zwiększy ilość dawców a po drugie skończy się farsa z rzekomymi ulgami czy innymi bzdetami których de facto nie ma

Jarek 21.11.2024 20:39
Robal 21.11.2024 11:09
Co drugi dzień słucham w tv jak to wszędzie brakuje krwi i czas na radykalne pociągnięcia rodem np z Niemiec. Koniec farsy honorowi i czas zacząć dopłacić za krew. Np 500 zł za oddanie . Po pierwsze zwiększy ilość dawców a po drugie skończy się farsa z rzekomymi ulgami czy innymi bzdetami których de facto nie ma
Zprywatysowć surzbe zdrowia, jest niewydolna.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: pikTreść komentarza: Mógł stracić życie.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 09:31Źródło komentarza: Huk i śmigłowce LPR nad torami: Pięć osób rannych po zderzeniu na przejeździeAutor komentarza: gliniarskie wycieTreść komentarza: oblawa oblawa sprzedaje ktos podprawiaData dodania komentarza: 14.03.2026, 09:22Źródło komentarza: Policyjna obława na południu powiatu gryfińskiego. Młody kierowca zatrzymany po zażyciu narkotykówAutor komentarza: ZiutekTreść komentarza: Czyżby właściciel MOY A bo ten tak lubi?Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:36Źródło komentarza: Pijany ojciec przywiózł dziecko do przedszkola swoim Audi. Skrajna nieodpowiedzialność w GryfinieAutor komentarza: DylTreść komentarza: Władze Gryfina zawaliły w negocjacjach w sprawie kolei metropolitarnej. Gryfino dostało najmniej pieniędzy do zagospodarowania i poszły w większości, nie na to co było potrzebne. Na peronach nie ma nawet elektronicznych tablic informacyjnych, nie mówiąc o zwykłych zegarach które są tradycyjnym elementem miejskiego przystanku. Nawet brudna tablica na budynku dworca nie została zmieniona chyba od czasów PRL. Poza tym, wydaje się dziwne , że SKM nie kończy biegu w Dolnej Odrze która już dawno powinna być w granicach miasta. W Policach potrafili wydłużyć do zakładów chemicznych. W Gryfinie się nie dało, ale nie wytłumaczono mieszkańcom dlaczego? Przystanek kolejowy nie powinien powstać w Radziszewie / z którego nikt nie korzysta/ ale w Pniewie koło krzyżówki wraz z dużym parkingiem. Teraz wszyscy jadący do Szczecina od strony Bań aby przesiąść się na pociąg muszą jechać do Gryfina.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:25Źródło komentarza: Północ zyskuje, południe traci – nowe absurdy w rozkładzie jazdy pociągów. Rekordowy czas na trasie
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama