Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 09:01
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Niebezpieczny trend. Specjalizują się w kradzieży kabli do ładowania samochodów

W całym kraju policja odnotowuje coraz więcej przypadków kradzieży kabli ze stacji ładowania samochodów elektrycznych. Tracą zarówno kierowcy, jak i operatorów infrastruktury.
Niebezpieczny trend. Specjalizują się w kradzieży kabli do ładowania samochodów
Ładowanie samochodów elektrycznych.

Autor: Canva

Policjanci z Lubina zatrzymali 43-letniego mieszkańca Legnicy podejrzanego o kradzież przewodów ze stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Mężczyzna działał nie tylko w Lubinie, ale także w Polkowicach. Łączne straty oszacowano na ponad 130 tysięcy złotych.

Policjanci namierzyli złodzieja

Do pierwszej kradzieży doszło w jednej z firm w Lubinie. Z tamtejszej stacji ładowania zniknęły dwa przewody. Zdarzenie zarejestrowały kamery monitoringu, jednak sprawca był zamaskowany i nie pozostawił żadnych śladów, które mogłyby ułatwić jego identyfikację.

Dzięki jednak żmudnej pracy operacyjnej i zebranym dowodom funkcjonariusze z lubińskiej komendy ustalili w końcu tożsamość sprawcy. Okazał się nim 43-letni mieszkaniec Legnicy. Kiedy policjanci pojawili się w jego mieszkaniu, był kompletnie zaskoczony.

Zatrzymany trafił do policyjnej celi. Jak ustalili śledczy, mężczyzna miał na koncie więcej podobnych przestępstw – nie tylko w Lubinie, ale także w Polkowicach. Zanim wpłynęły kolejne zgłoszenia od poszkodowanych, sprawca był już w rękach mundurowych.

Coraz więcej kradzieży kabli ze stacji ładowania

43-latek usłyszał łącznie siedem zarzutów kradzieży. Był już wcześniej notowany, a przestępstw dopuścił się w warunkach recydywy. Teraz grozi mu kara do 7,5 roku pozbawienia wolności.

Podkomisarz Sylwia Serafin z lubińskiej policji podkreśla, że to zjawisko staje się coraz bardziej powszechne.

– W całej Polsce notujemy coraz więcej przypadków kradzieży kabli ze stacji ładowania samochodów elektrycznych. To rosnący problem, który dotyka zarówno kierowców, jak i operatorów infrastruktury. W zależności od stopnia dewastacji, straty mogą sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych – mówi funkcjonariuszka.

Firmy się zbroją

Dlatego właśnie producenci stacji starają się zbroić – i to dosłownie. Serwis elektromobilni.pl właśnie informuje, że jedna z firm postawiła na mocne zabezpieczenia.

„System łączy w sobie kilka rozwiązań. Kabel osłonięty jest pancerzem z tkaniny Dyneema odpornej na cięcie, wewnątrz którego ukryty jest drut alarmowy. Jego przerwanie natychmiast uruchamia głośną, 117-decybelową syrenę i migające światło” – czytamy.

Dodatkowo stacja jest monitorowana, a operator powiadomienia o próbie kradzieży otrzymuje sms-em lub mailem. Możliwe jest też „śledzenie” skradzionej części.

System jest obecnie testowany.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

rada 31.10.2025 08:56
Jak mają zbyt to kradną... Szukać paserów.

KAIN Z KRAINY KOKAIN HA AH AH 30.10.2025 19:17
TO CI OD ABLA CO ZAEWANIAJA KABLA HA HA AH

A. Żmijewski 30.10.2025 13:54
A przecież pyr pyr wystarczyło robić ładowarki z gniazdkami tak by kabel z wtyczką zasadniczo każde auto miało swój pyr pyr. To normalne że miedź zawsze znajdzie amatora pyr pyr

wniosek 30.10.2025 09:11
Montować tylko tam gdzie kamery i w pobliżu policja.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: klapaTreść komentarza: Szczeciński Hotel Vulcan odwołał zaplanowane na czwartek spotkanie z Robertem Bąkiewiczem, które miało odbyć się w jednej z sal konferencyjnych w obiekcie. Wystraszył się... "Hotel odebrał dziesiątki telefonów, może nawet ponad 100 telefonów w dwie godziny, w tym wiadomości od przewodników turystycznych i osób, które były stałymi klientami miejsca, że nie wyobrażają sobie współpracy z miejscem, które przyjmuje Roberta Bąkiewicza do siebie i daje mu przestrzeń do głoszenia swoich poglądów" — mówi portalowi jedna z osób zaznajomionych z tematem.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 01:40Źródło komentarza: Rozbijanie namiotu na terenie parków krajobrazowych jest przecież zabronioneAutor komentarza: denarTreść komentarza: Dżin został wypuszczony z butelki.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 01:35Źródło komentarza: Szczury w tunelu pod torami?! Nieproszeni goście na dworcu w GryfinieAutor komentarza: chichotTreść komentarza: Redaktor Kaweński tak dzielnie „patrzył władzy na ręce”, że aż wylądował na ich liście wyborczej, a teraz u boku burmistrz Raweckiej. Prawdziwy wzór obiektywizmu... w krzywym zwierciadle.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 01:21Źródło komentarza: „Bociany” wstydu rozdane przez polityków gminnych i powiatowychAutor komentarza: krokusTreść komentarza: Kiedy dziennikarz zamiast patrzeć władzy na ręce, zaczyna pisać laurki i obsługiwać sesje po nieudanych wyborach, traci wiarygodność. Promowanie Przemysława Kaweńskiego przez władze Chojny to nagroda za „właściwą” postawę pióra.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 00:59Źródło komentarza: „Bociany” wstydu rozdane przez polityków gminnych i powiatowych
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama