Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 19 lipca 2026 00:56
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Niezwykłe odkrycie archeologiczne. Kundelek znalazł XIII-wieczny garniec ze srebrem

To miał być zwyczajny wiosenny spacer, a skończył się historycznym odkryciem, jakiego Polska nie widziała od stu lat! Poznaj historię niesamowitego kundelka, który podczas zabawy na polu wywęszył i wykopał zniszczony, gliniany garniec wypełniony XIII-wiecznym srebrem.
Niezwykłe odkrycie archeologiczne. Kundelek znalazł XIII-wieczny garniec ze srebrem
Zwykły kundelek wykopał skarb ukryty w ziemi przez ponad 700 lat!

Autor: DWKZ

Zaczęło się zwyczajnie – od wiosennego spaceru. A zakończyło niezwyczajnie – na odkryciu skarbu. Jaką rolę odegrał w tym kundel Kajtuś?

Cenne – tak znalezisko określa wałbrzyska delegatura Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu. Mówiąc „cenne”, eksperci mają na myśli stronę historyczną, naukową, w końcu artystyczną.

„W tym przypadku wartość znalezionych zabytków jest również zaskakująca. Według wstępnej oceny archeologów tak dużego, formalnie zgłoszonego znaleziska nie było od co najmniej 100 lat” – podkreśla urząd konserwatora, przedstawiając skarb na swoim profilu facebookowym.

Brakteaty

Kilka dni temu do urzędników wpłynęło zgłoszenie o znalezienia nietypowych przedmiotów. Kiedy przyjrzał się im starszy inspektor ds. zabytków archeologicznych Marek Kowalski razem z ekipą archeologów z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego, okazało się, że są to średniowieczne brakteaty. Przechowywane były w zakopanym i zniszczonym glinianym garnku.

„Wstępne oględziny pozwalają określić chronologię znaleziska na pierwszą połowę XIII wieku. Znalezisko jest homogeniczne, jeżeli chodzi o naczynie i monety. Sugeruje to okres, w którym przedmioty zostały ukryte. Wstępna identyfikacja mennic wskazuje na warsztaty Brandenburgii, Saksonii oraz Śląska” – wyjaśniają eksperci i tłumaczą: „Brakteaty były wykonane z cienkiej blaszki. Funkcjonowały jako środki płatnicze w okresie średniowiecza. Użytkowanie poszczególnych serii menniczych było stosunkowo krótkie”.

Wiadomo, że w dawnych czasach wymiana środka płatniczego następowała często, nawet 2-3 razy w roku. Na bieżąco były przetapiane i tłoczone w nowe serie. Przez to właśnie nie ma zbyt wielu zachowanych monet.

„Ze względu na warsztat, w których były wykonywane, możemy mówić o szkole południowo-zachodniej i środkowej Europy z obecnym terenem Niemiec. Ze względu na grubość blaszki mogły być tłoczone tylko jednostronnie na miękkiej podkładce. Stempel odciskano w sposób wypukły na awersie, natomiast rewers był wklęsły jako negatyw. Sama nazwa monety została nadana w czasach późniejszych i wywodzi się z łacińskiego słowa bractea - blaszka” – czytamy w opisie.

Na brakteatach umieszczano wzory antropogeniczne, zoomorficzne, fantastyczne (gryfy, syreny, anioły...) oraz elementy architektury (wieże, mury...). Te znalezione na Dolnym Śląsku są w zadziwiająco dobrym stanie. Odciski w większości są wyraźne, a same monety mało zniszczone.

Monety obecnie nie są jeszcze ogólnodostępne na stałej wystawie.

Mały bohater

– Na koniec warto wspomnieć, że – jak to bywa w ostatnich czasach – na zabytki trafił nie kto inny jak... piesek. W tym przypadku o wdzięcznym imieniu Kajtuś. Mając na względzie jego zdolności, archeolodzy już teraz zgłaszają zapytania o jego udział w prowadzonych wykopaliskach – żartują eksperci.

Jaką rolę w tym wszystkim odegrał pies? Okazuje się, że najważniejszą. Niedawno poszedł ze swoimi właścicielami na spacer wśród pól. – Pies zauważył norę w ziemi i zaczął tam kopać. Kiedy na miejsce podszedł właściciel zwierzęcia, zobaczył, że z ziemi coś wystaje. To był właśnie garniec ze srebrem – opowiada News4media Anna Nowakowska-Ciuchera, kierowniczka delegatury WUOZ w Wałbrzychu.

Będzie nagroda?

Zgodnie z prawem, każda osoba, która odnajdzie rzecz mogącą być zabytkiem, powinna zawiadomić o tym konserwatora. Może także zgłosić się do lokalnego samorządu. – Z tym drugim rozwiązaniem spotykamy się częściej. Ludzie postępują intuicyjnie i zawiadamiają wójta, burmistrza lub prezydenta miasta – dodaje Nowakowska-Ciuchera.

Trzeba także pamiętać, że każde taki znalezisko należy do państwa, a znalazca nie otrzymuje żadnej nagrody z automatu. 

Chociaż Kajtuś nie otrzymał tradycyjnej nagrody pieniężnej od państwa (zgodnie z prawem), jego znalezisko zostało docenione. 

 Otrzymał tytuł honorowego odkrywcy, a całe znalezisko przyniosło mu ogromną sławę w świecie archeologii."Waluta" dla psa: W dowód uznania został zasypany smakołykami i prezentami od miłośników historii oraz internautów, którzy śledzili jego niezwykłą przygodę. 

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PK 21.05.2026 11:59
Archeolodzy już pytają o Kajtusia do pracy na wykopaliskach? No i super, tylko zamiast pensji dajcie mu porządną kość i dożywotni zapas karmy!

ech 18.05.2026 12:42
Kiedy wreszcie te monety zostaną wystawione. Tyle czasu mineło a oni nadal konserwują? Tempo żółwia.

heh 18.05.2026 12:32
micha pełna

gryf 18.05.2026 06:52
Ciekawe jest to, co eksperci mówią o technice bicia tych monet – jednostronny stempel na miękkiej podkładce ze względu na cienką blaszkę. To pokazuje kunszt ówczesnych rzemieślników. To, że odciski gryfów czy aniołów są wyraźne, to niesamowite szczęście dla numizmatyków.

Oooo 17.05.2026 22:58
Lazil.z wykrywaczem myślał że coś mu za to wpadnie nagrody bo wykrywacz nielegalny u nas i karalny

zarobas elektrowniany 17.05.2026 15:10
rzucajcie nimi jak bedzie wychodzic druga zmiana z dolnej ku chwale ojczyzny

Hehe 17.05.2026 13:16
Smakołyki wyKOlegowały kajtusia i jego właściciela, kasę dostanie kto inny, a srebro dziś drogie.

A. Żmijewski 17.05.2026 13:16
Zasadniczo odkrycie pyr pyr potwierdza że dolny śląsk to prastare z dziada pradziada tereny niemieckie pyr pyr pyr

ciekawe 17.05.2026 11:52
Super sprawa. Te monety wyglądają na zdjęciach na bardzo dobrze zachowane, a mają przecież kilkaset lat!

Dzielnicowy Maciora 17.05.2026 06:46
Nagrodą jest brak kary za zgłoszenie.

Ja 17.05.2026 02:03
Co za bzdury!!!. Musiał mieć niezłej klasy detektor w pysku....

pod wrażeniem 16.05.2026 21:59
Dobrze, że właściciele zachowali się odpowiedzialnie i od razu zgłosili sprawę do urzędu. Nasze prawo jasno mówi, że takie zabytki należą do Skarbu Państwa, ale postawa obywatelska powinna być tu sowicie nagrodzona przez Ministerstwo Kultury, żeby motywować innych do zgłaszania takich odkryć.

po prostu 16.05.2026 18:25
Miał nosa...

Slowianka 16.05.2026 16:29
Brawo!! Dla pieska...

mam 4-nożnego przyjaciela 16.05.2026 15:56
Piękna historia, aż miło się czyta. Ale pieski kochamy za co innego.

De zoo 17.05.2026 15:59
Np. w Kłodzku za jeszcze co innego.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama