Tego typu zachowania na drogach wciąż należą do plag, z którymi bezkompromisowo walczą mundurowi. Każda taka skuteczna interwencja to potencjalnie uratowane ludzkie życie, zanim dojdzie do tragicznego w skutkach wypadku. O szczegółach tej bulwersującej sprawy poinformował oficjalnie oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Gryfinie, aspirant Jakub Kuźmowicz.
Prawda wyszła na jaw pod wieczór
Do zdarzenia doszło w poniedziałkowy wieczór, 15 lipca 2026 roku, około godziny 20:00 w miejscowości Banie. To właśnie tam policjanci z tamtejszego posterunku zatrzymali do rutynowej kontroli drogowej samochód osobowy marki Ford. Za kierownicą pojazdu siedział 30-letni frontman, mieszkaniec powiatu gryfińskiego, którego nerwowe zachowanie od razu wzbudziło czujność mundurowych.
Intuicja nie myliła doświadczonych funkcjonariuszy. Przeprowadzone badanie szybko wykazało, że 30-latek znajduje się pod wpływem środka odurzającego. Jakby tego było mało, podczas sprawdzania danych w systemach policyjnych na jaw wyszedł kolejny porażający fakt – mężczyzna w ogóle nie powinien siadać za kierownicę, ponieważ nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami.
Surowe konsekwencje dla 30-latka
Jazda pod wpływem narkotyków oraz bez prawa jazdy to potężne przewinienia, za które polskie prawo przewiduje wyjątkowo surowe kary. Mieszkaniec powiatu gryfińskiego za swój rażący brak wyobraźni odpowie teraz przed sądem. Oprócz wysokiej grzywny i wieloletniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, za kierowanie pod wpływem środków odurzających grozi mu nawet kara pozbawienia wolności.


Napisz komentarz
Komentarze