Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 10 marca 2026 01:42
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Czy kanalizacja truje nasze jezioro? Wniosek o pilną kontrolę [LIST OTWARTY]

Do naszej redakcji wpłynął niepokojący list od jednego z czytelników, który od miesięcy monitoruje stan lokalnego akwenu. Autor, opierając się na mapach uzbrojenia terenu i własnych obserwacjach, wskazuje na konkretne miejsce, w którym może dochodzić do nieszczelności sieci kanalizacyjnej. "Ryby padają tam już po raz trzeci" – alarmuje mieszkaniec, apelując do służb o natychmiastową reakcję i sprawdzenie infrastruktury w rejonie nowo usypanej drogi.
Czy kanalizacja truje nasze jezioro? Wniosek o pilną kontrolę [LIST OTWARTY]
Ten widok zaniepokoił naszego czytelnika.

Autor: dost.

Publikujemy pełną treść wniosku skierowanego do odpowiednich organów, w którym czytelnik szczegółowo opisuje mechanizm potencjalnego skażenia i wskazuje punkty zapalne na mapie sieci. Sprawa jest tym pilniejsza, że problem – zdaniem autora – nie jest wynikiem naturalnych procesów, lecz konkretnej awarii lub błędów przy realizacji inwestycji drogowej. Czy ekosystem Jeziora Strzeszowskiego uda się uratować przed nieodwracalnymi skutkami?

Szanowni Państwo,

nawiązując do moich wcześniejszych zgłoszeń dotyczących zakwitu wody w jeziorze w lipcu br., a także do kolejnych incydentów śnięcia ryb, w tym ostatniego zdarzenia sprzed kilku dni (opisane m.in. w materiale prasowym: „Tragedia w powiecie gryfińskim – ryby zostały wytrute czy rażone prądem”), zwracam się z pilnym wnioskiem o przeprowadzenie kontroli.

Na podstawie wielokrotnych obserwacji terenowych oraz analizy map uzbrojenia terenu z dużym prawdopodobieństwem wskazuję, że problem ma charakter punktowy i dotyczy jednego, konkretnego miejsca przy brzegu jeziora – w rejonie drogi, która została sztucznie usypana do linii brzegowej.

link do szczegółów zdarzenia: https://www.igryfino.pl/artykul/54184,tragedia-w-powiecie-gryfinskim-ryby-zostaly-wytrute-czy-razone-pradem

W tym właśnie miejscu:

  • ryby śnięte występują już po raz trzeci,
  • zjawisko nie występuje w żadnej innej części jeziora, co potwierdziłem osobiście, dokonując obywatelskiego obchodu całego akwenu podczas ostatniego incydentu,
  • na mapach widoczny jest przebieg sieci kanalizacyjnej (m.in. oznaczenia KS60 / KS63 / KS50).

W mojej ocenie, podczas realizacji inwestycji drogowej mogło dojść do uszkodzenia sieci kanalizacyjnej, a w szczególności do nieszczelności w miejscu przebiegu tej infrastruktury w bezpośrednim sąsiedztwie jeziora. Z obserwacji wynika, że w momentach intensywnego przepompowywania ścieków z działek podłączonych do tej sieci dochodzi do ich wycieku bezpośrednio do jeziora.

Zwracam uwagę, że:

  • zakwit wody, który zgłaszałem w lipcu, nigdy wcześniej nie był obserwowany w tym jeziorze,
  • intensywność zjawiska wskazuje na nagłe, okresowe zrzuty, co koreluje z cyklicznym przepompowywaniem ścieków,
  • wszystkie opisane incydenty mają wspólną lokalizację, co wyklucza naturalne, równomierne przyczyny środowiskowe.

W związku z powyższym wnoszę o:

  1. Pilne sprawdzenie stanu technicznego sieci kanalizacyjnej w rejonie wskazanej drogi, w szczególności odcinków KS63, KS50 oraz KS60,
  2. Analizę dokumentacji powykonawczej inwestycji drogowej, obejmującej przebieg i zabezpieczenie infrastruktury kanalizacyjnej,
  3. Przeprowadzenie kontroli środowiskowej pod kątem nielegalnych lub awaryjnych zrzutów ścieków do jeziora,
  4. Poinformowanie i włączenie do postępowania Gminy Trzciński Zdrój, jako podmiotu właściwego dla tej inwestycji drogowej i sieci kanalizacyjnej.

Sprawa ma charakter pilny i powtarzalny, a dalsze zaniechanie działań może prowadzić do nieodwracalnych szkód środowiskowych w ekosystemie jeziora.

Dodaję jeszcze fotografię z opisem miejsca oraz widocznymi sieciami kanalizacyjnymi z których prawdopodobnie wyciekają nieczystości. 

Pozostaję do dyspozycji w celu wskazania dokładnej lokalizacji w terenie oraz przekazania dodatkowych materiałów. W sprawie można się też kontaktować z panią Agnieszkę Kowalską, radną gminy Trzcińsko-Zdrój, która bezpośrednio razem ze mną włączona jest w obywatelską ochronę jeziora w Strzeszowie. 

Marcin (nazwisko do wiadomości redakcji)

O problemie zgłoszonym, przez czytelnika ostatnio napisaliśmy tutaj: 


 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Szczupak z jeziora Dłużec 31.12.2025 13:23
74-110 Banie ul.Baniewicka(plaża)płynie ropa i inne syfy.brak zainteresowań od15 lat . Powodzenia

klik 31.12.2025 13:38
Jak ropa płynie to trzeba założyć wydobycie.

przyrodnik 30.12.2025 00:06
Śnięcie ryb to tylko wierzchołek góry lodowej. Sedymentacja osadów ściekowych na dnie to poważny problem na lata i nierozwiązany może zabić jezioro.

zastanawiające 30.12.2025 00:05
Ciekawe, czy dokumentacja powykonawcza tej drogi w ogóle uwzględniała kolizję z siecią kanalizacyjną. Często na papierze jest inaczej niż w ziemi

działkowiec 30.12.2025 00:04
Jeśli to faktycznie nieszczelność przy przepompowywaniu ścieków z działek, to właściciele powinni się pierwsi upomnieć o kontrolę. Przecież za to płacimy!

realista 30.12.2025 00:02
Teraz trzeba znaleźć winnego i nie pozwolić na zamiecenie sprawy pod dywan.

zaniepokojony 30.12.2025 00:00
Czy WIOŚ już tam był i pobrał próbki? Bez oficjalnych badań laboratoryjnych mogą nam wmawiać, że to zjawiska naturalne.

mieszkaniec 29.12.2025 23:59
Oby to nie był przykład spychologii. Gmina powie, że to droga powiatowa, powiat że kanalizacja należy do zakładu usług komunalnych, a ryby dalej będą padać.

turysta 29.12.2025 23:58
Przyjeżdżam nad to jezioro od lat. Ale jeśli tak dalej pójdzie, nikt tu nie przyjedzie.

A. Żmijewski 29.12.2025 18:38
I niby że pyr pyr igryfino ma się zasadniczo zająć tym pilnym zgłoszeniem z dziada pradziada pyr pyr? Może ktoś po prostu wyrzuca tam gnijace pory i cebulę pyr pyr?

ryba 29.12.2025 09:54
to się nazywa 'lewizna". idzcie po smrodzie i sprawca się znajdzie

Hehe 29.12.2025 08:01
Śniente jak zwonhole w edio...

wyciągam wniosek 28.12.2025 21:18
Punktowe występowanie śnięcia ryb faktycznie sugeruje zrzut. Gdyby to była przyducha, ryby pływałyby martwe wszędzie, a nie tylko w jednym rejonie.

RR 28.12.2025 23:45
Zrzut się sam nie zrobił...

technik 28.12.2025 21:09
Jeżeli usypali drogę bezpośrednio nad rurami bez odpowiedniego zabezpieczenia, to pod ciężarem sprzętu rury mogły zwyczajnie pęknąć. To trzeba prześwietlić kamerą inspekcyjną.

Mieszkanka 28.12.2025 21:08
W lipcu było, a teraz znowu to samo. Ile jeszcze zgłoszeń potrzeba, żeby ktoś ruszył się zza biurka?

wędkarz 28.12.2025 21:05
Brawo dla pana Marcina za czujność! Serce pęka, jak niszczy się takie piękne jezioro.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama