Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 kwietnia 2026 22:49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ile trzeba zarabiać, by być bogatym? Polacy wskazali zaskakująco niską kwotę

Polska kraina (nie)bogaczy. Coraz mniej z nas wierzy, że liczba zamożnych w kraju będzie rosła. Choć marzymy o wysokich zarobkach, próg zamożności ustawiliśmy na poziomie, który dla wielu wciąż pozostaje w sferze marzeń. Sprawdź, czy według sąsiadów już jesteś milionerem!
Ile trzeba zarabiać, by być bogatym? Polacy wskazali zaskakująco niską kwotę
Czy pracowitość wystarczy, by osiągnąć sukces finansowy? Analiza opinii Polaków o szansach na wzbogacenie się, szacunku do zamożnych i barierach rynkowych

Autor: Canva

Poprzeczka nie jest zawieszona zbyt wysoko, bo próg dochodowy wynosi co najmniej 10 tysięcy złotych. Tak uważa – jak podaje RMF FM – wielu uczestników sondażu, przeprowadzonego przez CBOS. 

Coraz mniej z nas sądzi, że przybywa nam bogatych

Żeby zostać uznanym za osobę bogatą, trzeba mieć od 10 tys. do 14 999 zł. miesięcznie na osobę w rodzinie – uważa 23 proc. uczestników badania.

19 proc. uznało, że próg bogactwa wynosi od 15 tys. do 29 999 zł. Tyle samo ankietowanych wskazało kwotę od 5 tys. do 9 999 zł miesięcznie.

Jak wynika z sondażu, coraz mniej Polaków uważa, że rośnie nam liczba bogatych. W 2019 roku połowa respondentów uważała, że stanowią oni mniej niż 10 proc. społeczeństwa. Teraz sądzi tak niespełna 40 proc. 

Ubyło także tych, którzy uważają, że w Polsce będzie rosła liczba osób zamożnych. Sądzi tak 36 proc. respondentów To o 10 pkt proc. mniej niż w poprzednim badaniu.

Pracowitość nie gwarantuje sukcesu finansowego

Z badania CBOS wynika również, że ponad 40 proc. Polaków twierdzi, że osoby bogate cieszą się szacunkiem i poważaniem ze strony innych osób. Przeciwnego zdania jest dwie piąte z nas.

Jesteśmy też zgodni co do tego, że do bogactwa prowadzi pracowitość. Ale przy tym aż 80 proc. badanych uważa, że w Polsce nie ma równych szans na wzbogacenie się. 

A więc chociaż wierzymy w sens ciężkiej pracy, to równocześnie widzimy bariery, które utrudniają drogę do sukcesu finansowego.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zawsze można zmądrzeć 08.02.2026 16:07
Możesz mieć wspaniałą żonę, która cię wyprowadzi z nałogu, psychologa, psychiatrę, świetny ośrodek, ale to na nic, kiedy sam nie będziesz tego chciał. A ja wtedy bardzo chciałem. I wiesz, co zrobiłem? Pieniądze, których nie zdążyłem stracić, oddałem. Przepisałem wszystko na Marzenkę. Podpisałem zakazy wstępu do kasyn w Polsce i poczułem, jakby głaz spadł mi z klatki piersiowej. Poczułem się wolnym człowiekiem — opowiada Norbi w rozmowie z Onetem. Artysta estradowy przez lata zmagał się z uzależnieniem od hazardu, a dopiero kilka lat temu udało mu się odzyskać kontrolę nad życiem.

komes 08.02.2026 13:09
Spadek z 50% do 40% w ocenie liczby bogatych może wynikać z faktu, że bogactwo staje się mniej "widoczne" lub po prostu bardziej powszechne w formie klasy średniej, która przestała imponować.

Jan 08.02.2026 10:41
Coraz więcej opłat, coraz więcej transferu pieniędzy przez państwo, coraz więcej biurokracji, coraz więcej "bullshit jobs" fałszujących dochód narodowy brutto. Podatek na tytoń jest przeciwko paleniu. Podatek dochodowy od pracy jest przeciwko pracy.

A. Żmijewski 08.02.2026 09:40
Przecież zasadniczo wystarczy mieć znajomy leniwy tercet, aby zrobić nową kuwetę przy kościele i przytulić siedem milionów pyr pyr.

Marchewa 08.02.2026 04:16
Kuternoga się dziwi że interes nie idzie. Ale jak ma iść jak jego dzielny kundel Pytek chrzci towar

Dejmek 08.02.2026 01:11
Dysonans między wiarą w pracowitość a brakiem wiary w równe szanse to klasyczny polski paradoks. Chcemy pracować, ale czujemy, że system nam rzuca kłody pod nogi – czy to przez podatki, czy przez układy.

analityk powiatowy 07.02.2026 15:51
Najbardziej niepokojący jest spadek wiary w przyrost osób zamożnych. To sygnał pesymizmu gospodarczego – Polacy czują, że sufit się obniża, a mobilność społeczna zostaje zablokowana.

Hehe 08.02.2026 08:33
analityk powiatowy 07.02.2026 15:51
Najbardziej niepokojący jest spadek wiary w przyrost osób zamożnych. To sygnał pesymizmu gospodarczego – Polacy czują, że sufit się obniża, a mobilność społeczna zostaje zablokowana.
A kto autobusy do Szczecina ograniczył, goje muszą u siebie pańszczyznę odrabiać, lizing poza międzę wioski nie dało by fruktów...

pamiętamy 08.02.2026 12:46
Sawaryn popsuł komfort dojeżdżania do centrum Szczecina.

energetyk 07.02.2026 12:37
Zaskakuje niska granica postrzegania bogactwa. Kwota 10-15 tys. zł miesięcznie na osobę w rodzinie to przyzwoite życie, ale wciąż daleko mu do zachodnich standardów "wealthy". To pokazuje, jak bardzo nasze aspiracje są stłamszone przez koszty życia.

Stary 07.02.2026 12:28
Ile u nas nakradli rozgrabili całą gospodarkę po 80 roku i Ci co są i byli na stołkach i Ci co którzy potrafią nie oddawać fiskusowi daniny , rolnicy co płacą śmieszne składki do kursu, tylko ten jest biedak co tworzy , produkuje dobra tego świata i co mu jałmużnę na 10 wypłacają , i dorobił się garbu na starość to zadowolony że ma najniższą krajową.

Ano 07.02.2026 12:05
Statystyka pokazuje jedno, a życie drugie. 10 tys. w Warszawie to co innego niż w Mieszkowicach.

smutny 07.02.2026 10:58
Szacunek dla bogatych? Raczej zawiść, u nas wciąż pokutuje myślenie, że pierwszy milion trzeba ukraść.

BB 07.02.2026 10:44
Smutne, że 80% uważa, że nie ma równych szans. To zabija przedsiębiorczość w młodym pokoleniu.

zdziwiony 07.02.2026 10:37
10 tysięcy na rękę i bogacz? Przy dzisiejszych cenach mieszkań to raczej klasa średnia "na dorobku".

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama