W powiecie gryfińskim dzieci i młodzież nie idą do szkół podstawowych i średnich głównie z powodu ekstremalnych warunków pogodowych. Chodzi o silne oblodzenie. Spodziewano się też obfitych opadów śniegu oraz deszczu.
Chodzi o drogi i kolej
Wczoraj tylko w gminie Mieszkowice dzieci szły do szkoły. Jednak w klasach była połowa uczniów, a nawet mniej. Wielu nie miało jak dojechać. Wszystko przez gołoledź. Dziś lekcje w Mieszkowicach zawieszono.
We wtorek nie jeździły pociągi na Nadodrzance. Wiele autobusów nie wyjechało na trasy. Nie kursowały autobusy szkolne. Główne drogi są dziś przejezdne, ale te boczne oblodzone.
Szkoły w powiecie sparaliżowane
We wtorek dyrektorzy zawiesili lekcje we wszystkich gminach powiatu gryfińskiego. Odwołano zajęcia dydaktyczne, bo sytuacja jest podobna do tej z poniedziałku. Kto to zrobił? Dyrektorzy placówek, za zgodą organu prowadzącego szkoły mogą zawiesić zajęcia na czas oznaczony.
I tak szkoły i przedszkola odwołały zajęcia dydaktyczne, a prowadzone były tylko zajęcia opiekuńcze dla tych dzieci, które dotarły do placówek. Wielu nauczycieli też było "uwięzionych" w swoich domach, bo z powodu ślizgawicy nie mogli dojechać do pracy.
Lekcji nie było w szkołach gmin Gryfino, Chojna, Cedynia, Widuchowa, Trzcińsko-Zdrój, Banie, Moryń, Mieszkowice. Nieco inaczej było w gminie Stare Czarnowo. Pewne dodatkowe okoliczności wymusiły przejście na nauczanie zdalne.
Tu inaczej i mają dodatkowy problem
Wczoraj Zespół Szkół w Kołbaczu (gmina Stare Czarnowo) został zamknięty nie tylko ze względu na pogodę, ale też za względu na awarię sieci wodociągowej.
Oto fragment komunikatu wójta Bartosza Biegusa:
„W dniach 27-28 stycznia w związku z poważną awarią strategicznego wodociągu "Miedwianka" na odcinku w Kołbaczu przy rzece oraz przewidywaną poranną gołoledzią Zespół Szkół w Kołbaczu przechodzi w dniach: 27 - 28 stycznia w tryb nauczania zdalnego.
Przedszkole Jarzębinka w Kołbaczu będzie funkcjonować normalnie.”
Wracają do pracy w szkołach
Zajęcia mogą być zawieszone w przypadku śnieżyc, gołoledzi lub awarii ogrzewania, które uniemożliwiają bezpieczne dotarcie do szkoły lub przebywanie w niej.
Tymczasem drogi stają się bardziej przejezdne. W Cedyni przejechano trasę autobusu szkolnego i stwierdzono, że drogi są przejezdne. Nie wiadomo jednak, jak będzie jutro rano., chociaż na razie nie są przewidywane żadne opady.
Do dwóch dni takiej przerwy, zajęć nie trzeba odrabiać. Za trzecim razem trzeba będzie odpracować np. w sobotę. Szkoły szykują się na przywrócenie lekcji w środę. Jednak wszystko zależy od tego, jakie jutro rano oblicze pokaże zima.






Napisz komentarz
Komentarze