Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 2 lipca 2026 13:16
Reklama
Reklama
Reklama

Parafiom brakuje księży. Czy polskie parafie uratują wkrótce misjonarze z Afryki i innych krajów

Polska, która przez dekady wysyłała misjonarzy w świat, dziś sama staje przed widmem braku kapłanów. Konsumpcyjny styl życia oraz kryzys demograficzny sprawiają, że młodzi mężczyźni coraz rzadziej wybierają drogę duchowną, co wymusza radykalne kroki i otwarcie się na duchownych z Afryki.
Parafiom brakuje księży. Czy polskie parafie uratują wkrótce misjonarze z Afryki i innych krajów
. Eksperci wskazują na sekularyzację i skandale jako główne przyczyny kryzysu, który może zmusić polski Kościół do szukania pomocy duszpasterskiej na innych kontynentach.

Autor: Canva

Coraz mniej chętnych do bycia księdze. Konsekwencją są luki kadrowe w parafiach. Niewykluczone, że Kościół w Polsce będzie musiał prosić o pomoc księży z Afryki.

Maleje liczba kandydatów do seminariów i kleryków

Systematycznie maleje liczba powołań w Kościele katolickim w Polsce. jak podaje „Fakt” 

W 2025 r. do seminariów duchownych zgłosiło się – jak podaje „Fakt” – 289 mężczyzn. O 12 mniej niż rok wcześniej. To nie wszystko, bo już w trakcie studiów spadła do 1453. Dla porównania – w poprzednim roku akademickim było ich 1594.

I nie jest to chwilowy trendem, ale długofalowy proces. Stąd decyzje o zamykaniu części seminariów.

Konsumpcyjny styl życia nie sprzyja życiu religijnemu

Dlaczego tak się dzieje? Ks. prof. Andrzej Kobyliński, filozof i etyk z Uniwersytetu Stefana Wyszyńskiego, w rozmowie z „Faktem” w skazuje dwie przyczyny tego kryzysu.

Przyczyny zewnętrzne to przede wszystkim zachodząca sekularyzacja. 

Stajemy się społeczeństwem dobrobytu, a taki europejski, konsumpcyjny styl życia nie sprzyja życiu religijnemu – ocenia ks. Kobyliński. 

Z kolei na liście przyczyn wewnętrznych są skandale obyczajowe w Kościele, źle prowadzona katecheza w szkołach i niewielka liczba form pray duszpasterskiej z młodymi ludźmi w parafiach. Skutkiem jest postępująca ateizacja młodszych roczników. A to przekłada się na liczbę powołań.

Będziemy szukać księży przede wszystkim w krajach afrykańskich

Nie bez znaczenie jest też kryzys demograficzny. W ocenie księdza profesora jego skutki Kościół tak naprawdę odczuje dopiero za kilkanaście lat. 

– W Europie właściwie wszędzie mamy kryzys powołań, więc będziemy szukać księży w innych częściach świata, przede wszystkim w krajach afrykańskich. To ogromna zmiana historyczna, bo kiedyś to Polska i Europa wysyłały misjonarzy do Afryki. Dzisiaj sytuacja się odwraca - podkreśla ks. Kobyliński.

O pomyśle pisaliśmy już ponad 2 lata temu:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zadowolony 17.05.2026 16:03
No i super, przynajmniej te nudne kazania o polityce nabiorą trochę afrykańskiego rytmu i energii! Wyobrażacie sobie te bębny zamiast organów na sumie? Ja chętnie pójdę!

Hehe 17.05.2026 15:00
Nielegalnych habibi werbujcie, a bez Sobieskiego się obędzie...

szybka kroplówka 17.05.2026 14:23
Problem polega na tym, że sprowadzenie księdza z zagranicy to rozwiązanie czysto techniczne, taka kroplówka na chwilę. Kościół w Polsce musi się zmienić od środka, żeby przyciągnąć ludzi. Jeśli młodzi faceci widzą skostniałą strukturę, która nie nadąża za współczesnym światem, to nie pójdą do seminarium. Zamiast szukać zastępstwa w Afryce, biskupi powinni pomyśleć o większym zaangażowaniu świeckich w zarządzanie parafiami, bo zaraz naprawdę nie będzie kim zarządzać.

Jadzia 17.05.2026 12:52
Dla mnie bez różnicy skąd jest ksiądz, ważne żeby był ludzki i z powołania, a nie tylko na kasę nastawiony.

obiektywny 17.05.2026 10:40
Patrząc na to obiektywnie, to było do przewidzenia od lat. Kryzys demograficzny dotyka każdego sektora, więc dlaczego seminaria miałyby być wyjątkiem? Dodajmy do tego afery, ogólny spadek autorytetu instytucji i zmianę mentalności młodych ludzi, którzy wolą gonić za karierą niż wybierać celibat. Sprowadzanie księży z Afryki to logiczny krok menedżerski ze strony kurii, ale wizerunkowo i kulturowo to będzie dla wielu starszych parafian na wsiach ogromny przeskok poznawczy. Ciekawe, jak rozwiążą barierę językową.

śpiewak gryfiński 13.05.2026 13:17
Może jak przyjadą księża z Afryki, to w końcu nauczymy się w kościołach porządnie klaskać i śpiewać z energią, a nie tylko mruczeć pod nosem jak na stypie.

gościnna 13.05.2026 12:20
No to teraz na kolędzie zamiast tradycyjnych pierogów trzeba będzie przygotować fufu albo jollof rice. Przynajmniej podniebienie trochę odpocznie!

parafianin z NNMP 13.05.2026 06:33
Wydaje mi się, że to nie jest tylko kwestia "zastępowania" brakujących etatów. To może być szansa na pewne ożywienie naszej religijności, która stała się bardzo tradycyjna i czasem wręcz skostniała. Inne spojrzenie na wiarę, inna energia i doświadczenia misjonarzy z krajów, gdzie Kościół jest „młody”, mogłyby wnieść do naszych parafii sporo świeżości. Oczywiście pod warunkiem, że damy im szansę się zaaklimatyzować.

MICHAU GEJNIK 12.05.2026 23:48
KIEDY ZDZIRY DAJEMY W SZYJE TAM W LASKU ZA STADIONEM GDZIE SOSNY OD OPAROW POWYKRENCANE

prast 12.05.2026 23:40
Najważniejsze, żeby ksiądz był po prostu dobrym człowiekiem i miał podejście do ludzi. Skąd pochodzi, to sprawa drugorzędna.

zamonzpujscie 12.05.2026 23:17
jestescie zamenzni czy niezamenzni

logiczne 12.05.2026 20:31
Problem jest złożony – z jednej strony mamy drastyczny spadek powołań w Polsce, a z drugiej strony Kościół w Afryce czy Ameryce Południowej przeżywa prawdziwy rozkwit. Sprowadzenie stamtąd duchownych to logiczne rozwiązanie, ale rodzi pytania o różnice kulturowe i barierę językową. Pytanie, czy wierni w małych, konserwatywnych parafiach są gotowi na taką zmianę i czy polski system przygotowania księży nadąży za tymi wyzwaniami.

MCaw 12.05.2026 19:25
To tylko pokazuje, jak czasy się zmieniły.

w tym wypadku 12.05.2026 19:23
Nie ma czegoś takiego jak wina wiernych.

Logika 12.05.2026 10:44
Nie brakuje księży ..tylko za dużo kościołów jest . W każdej pipidówie kościół . Szkoły czy przedszkola już nie musi być.

XYZ 14.05.2026 08:32
Tak naprawdę to nie kościołów jest za dużo, a utworzonych nowych parafii, w takiej malutkiej Chojnie jest trzy, plus dwie na wioskach. Kiedyś było tylko dwie parafie z wioskami i dali radę i wiernych było więcej w kościołach. Szczegół: liczba mieszkańców przez te dekady wcale nie zwiększyła się, przeciwnie.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama