Zniszczenia pojazdu były tak ogromne, że ratownicy musieli walczyć o każdą sekundę, by dotrzeć do poszkodowanej osoby. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a walka o życie toczyła się bezpośrednio przy wraku osłoniętym parawanami medycznymi. Niestety, mimo wysiłków lekarzy i strażaków, los okazał się nieubłagany.
Trudne warunki na trasie Bagna – Dębice
Do tego śmiertelnego w skutkach zdarzenia doszło 30 stycznia 2026 r. na drodze pomiędzy miejscowościami Bagna i Dębice w gminie Maszewo. Strażacy otrzymali wezwanie dokładnie o godzinie 9:52. Na miejscu zastali makabryczny widok – samochód marki Peugeot był niemal owinięty wokół pnia drzewa, co świadczy o ogromnej sile uderzenia.
Zima w tym dniu pokazała swoje najgroźniejsze oblicze. Czynności ratownicze były prowadzone w ekstremalnie trudnych warunkach atmosferycznych. Bardzo niska temperatura oraz silne oblodzenie jezdni sprawiły, że droga stała się śmiertelną pułapką.
Reanimacja pod nadzorem lekarza LPR
Służby ratunkowe, w tym zastępy Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, po dotarciu na miejsce zdarzenia przystąpiły do zabezpieczenia terenu i odłączenia akumulatora w rozbitym aucie. Najważniejszym punktem akcji była jednak próba przywrócenia czynności życiowych kierującej pojazdem.
Jak informuje Dariusz Tapper z KP PSP w Goleniowie, pod nadzorem lekarza z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego prowadzona była intensywna resuscytacja krążeniowo-oddechowa. Niestety, obrażenia jakich doznała kobieta siedząca za kierownicą, okazały się zbyt poważne. Lekarz stwierdził zgon na miejscu zdarzenia.
Policja wyjaśnia okoliczności
Po zakończeniu dramatycznej akcji ratunkowej, teren został przekazany funkcjonariuszom Policji.
W akcji brały udział: Państwowa Straż Pożarna, Ochotnicze Straże Pożarne, Zespoły Ratownictwa Medycznego, śmigłowiec LPR oraz Policja.








Napisz komentarz
Komentarze