Zamiast pilnować litery prawa i dbać o interesy wierzycieli, 36-letni urzędnik miał stworzyć precyzyjny mechanizm okradania depozytów komorniczych. Przez ponad rok nikt nie podejrzewał, że pod nosem sędziów i komorników znika fortuna, a odpowiedzialny za to człowiek planuje luksusowe życie na drugim końcu świata.
Mechanizm zdrady: 14,4 miliona złotych wyparowało z kont
Śledztwo prowadzone przez 2 Wydział do Spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Szczecinie ujawnia przerażającą skalę procederu. Łukasz G. pełnił obowiązki asesora w jednej ze szczecińskich kancelarii. Według ustaleń śledczych, w okresie od stycznia 2024 r. do lutego 2025 r., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, systematycznie przywłaszczał powierzone mu środki pieniężne.
Łączna wartość strat, jakie poniosły osoby prywatne i firmy, wyniosła nie mniej niż 14 400 000 złotych. Jako funkcjonariusz publiczny, Łukasz G. miał nie tylko przywłaszczać mienie wielkiej wartości, ale również przekraczać swoje uprawnienia służbowe oraz fałszować dokumenty, by ukryć manko w kasie.
Międzynarodowa obława: Z luksusów Santo Domingo do szczecińskiej celi
Kiedy w lutym 2025 roku grunt pod nogami asesora zaczął płonąć, mężczyzna nagle opuścił Polskę. Prokurator natychmiast wystąpił o środek zapobiegawczy, a Sąd Rejonowy Szczecin – Centrum zastosował tymczasowe aresztowanie. Niezwłocznie wszczęto poszukiwania:
- Listem gończym na terenie kraju,
- Europejskim Nakazem Aresztowania (ENA),
- Czerwoną Notą Interpolu, stawiając na nogi służby na całym świecie.
Do akcji wkroczyli zachodniopomorscy „łowcy głów” z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP w Szczecinie. Dzięki żmudnej pracy operacyjnej ustalili, że uciekinier ukrywa się w Republice Dominikany. We współpracy z Biurem Międzynarodowej Współpracy Policji KGP oraz polskimi konsulami, precyzyjnie namierzono jego kryjówkę.
17 stycznia 2026 roku Łukasz G. został zatrzymany na terenie Santo Domingo. Po skomplikowanej procedurze deportacyjnej, 25 stycznia 2026 r. podejrzany wylądował w Polsce, gdzie został przejęty przez szczecińskich policjantów.
Sądny dzień przed dawnymi kolegami
Finał ucieczki nastąpił 28 stycznia 2026 r. - prokurator Prokuratury Okręgowej w Szczecinie wykonał czynności procesowe z zatrzymanym. Łukaszowi G. oficjalnie ogłoszono zarzuty przywłaszczenia mienia wielkiej wartości oraz nadużycia uprawnień. Dzień później, 29 stycznia, sąd w pełni uwzględnił wniosek prokuratury i przedłużył tymczasowe aresztowanie podejrzanego na kolejne 3 miesiące.
Śledztwo, wspierane przez Wydział do walki z Przestępczością Gospodarczym KMP w Szczecinie, wciąż się rozwija. Śledczy badają, czy Łukasz G. działał sam oraz czy udało się zabezpieczyć jakąkolwiek część z rozkradzionych 14 milionów złotych. Za zdradę zaufania publicznego i gigantyczny przekręt byłemu asesorowi grozi teraz kara do 25 lat pozbawienia wolności.
Oto film z zatrzymania podejrzanego:










Napisz komentarz
Komentarze