Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 30 marca 2026 23:55
Reklama
Reklama

Betonoza za miliony?! Mieszkańcy Gryfina mówią „NIE” wizji rewitalizacji Placu Barnima

Gryfiński magistrat brnie w projekt, który zamiast tętniącego życiem rynku, zapowiada kolejną martwą, zabetonowaną pustynię. Choć urzędnicy zaklinają rzeczywistość, wyliczając tysiące sadzonek w donicach, mieszkańcy nie dają się nabrać na „estetykę warzywniaka” i wytykają władzy kompletną ignorancję wobec realnych potrzeb społecznych.
Betonoza za miliony?! Mieszkańcy Gryfina mówią „NIE” wizji rewitalizacji Placu Barnima
Mieszkańcy Gryfina miażdżą projekt rewitalizacji Placu Barnima za 7,2 mln zł. „Betonoza”, „warzywniak” i brak cienia – to główne zarzuty wobec władz gminy.

Źródło: Miasto i Gmina Gryfino

Projekt, który ma pochłonąć astronomiczne 7,2 miliona złotych, zamiast stać się wizytówką, może być symbolem marnotrawstwa i braku dialogu. Podczas gdy inne miasta stawiają na błękitno-zieloną infrastrukturę, władze Gryfina zamierzają zafundować sobie granitowy plac, który zdaniem wielu będzie jedynie „patelnią” nie do zniesienia podczas letnich upałów.

„Sztuczna tandeta” zamiast wizytówki miasta

Głos opinii publicznej jest miażdżący. Dla wielu projekt to po prostu „sztuczna tandeta”. Ludzie, którzy na co dzień będą korzystać z tej przestrzeni, widzą w niej wszystko, tylko nie funkcjonalność. „Brak toalet, lodziarni, pełno betonu. beznadzieja!” – to jeden z najczęstszych zarzutów. Mieszkańcy punktują, że centrum powinno przyciągać, a nie odpychać surowością: „Za dużo betonu. Nie podobają mi się te skrzynie, jak podwyższone grządki w warzywniaku. Brakuje tu jakiejś fajnej fontanny i kawiarenki z ogródkiem z pergolami”.

Urzędowa narracja o „miejscu dla ludzi” wydaje się być jedynie pobożnym życzeniem. Jedna z mieszkanek brutalnie punktuje ten brak wizji: „Ja sobie wyobrażałam Plac Barnima, gdzie stoi jakiś mały budyneczek a w nim mała kawiarenka ogrodzona i bezpieczna dla mam i ich dzieci, żeby dziecko nie wybiegło. A dookoła można przyglądać się miastu… ale to chyba moja fantazja”.

Konserwator jako uniwersalna wymówka?

Urząd Miasta i Gminy w Gryfinie zasłania się wytycznymi Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, twierdząc, że relikty dawnego ratusza uniemożliwiają jakąkolwiek zabudowę czy nasadzenia w gruncie. Jednak radni i eksperci szybko obalają tę narrację. Krzysztof Gmiter wprost zarzuca władzom manipulację faktami:

„W oficjalnej narracji miesza się zakaz budowy trwałych obiektów od tych nietrwale związanych z gruntem. Autor sugeruje, że przepisy całkowicie to uniemożliwiają, a to nie jest zgodne z praktyką konserwatorską. To nie prawo jest barierą, tylko przyjęta koncepcja zagospodarowania”.

Podobnego zdania jest radna Iwona Gatkowska, która zauważa, że ładna nawierzchnia to za mało, by „ożywić” miasto:

„Mamy już przykład nabrzeża: ładny widok jest, ale bez kawy, ciasta, lodów czy restauracji z ogródkiem nie przyciąga to tłumów. Bo ludzie potrzebują atrakcji i powodów, żeby zostać dłużej niż kilka minut”.

Miliony na beton, a potrzeb brakuje

W czasie, gdy gmina planuje wydać fortunę na „estetykę”, mieszkańcy przypominają o długiej liście zaniedbań. Sylwia Barticzka pyta retorycznie o obietnice wyborcze: „Gdzie są „białe soboty”, bezpłatne gabinety dentystyczne w szkołach? adaptacja budynku komendy na szkołę muzyczną? Gdzie jest Filia Środowiskowego Domu Samopomocy?”.

Najmocniej wybrzmiewa jednak kwestia finansowa. Czy w trudnej sytuacji finansowej gminy wydawanie ponad 7 milionów na projekt, który budzi tak powszechny sprzeciw, jest racjonalne? Pani Marta nie przebiera w słowach:

„7 MILIONÓW 200 TYSIĘCY, na tyle wyceniono tę 'rewitalizację' która podoba się tylko autorowi i włodarzom tego miasta!! porażka na całego, mieszkańcy mówią NIE, nie podoba nam się, ale miasto brnie w to dalej bo miliony pozyskało. Albo zaczniecie coś robić dla mieszkańców albo weźcie się podajcie do dymisji jak macie odwalać taką chałę!”

Podsumowując, wizualizacja Placu Barnima to dla wielu Gryfinian obrazek smutny i pusty. Jak zauważa czytelnik Włodas: „Nie posiedzimy w cieniu. Może postawić tężnię. Nad rzeką też brak cienia i małej kawiarenki"

Wygląda na to, że Gryfino funduje sobie za miliony pomnik urzędniczego uporu, zamiast miejsca, w którym mieszkańcy naprawdę chcieliby być.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ALF 09.02.2026 08:25
katastrofa projektowa

zimny lech 08.02.2026 20:18
80% pensji na urlopie energetycznym? Brzmi jak złoty spadochron, ale pamiętajcie, że ci ludzie oddali zdrowie w pyle i huku przez 30 lat.

Hehe 08.02.2026 08:56
Podatników na kasę chcą znów przekręcić, beznadzieja jak z szopem praczem, najpierw szczury wyłapcie.

donna 07.02.2026 19:37
Pchając się na takie stanowisko, trzeba miec pokorę i dobrych doradców. T.M. nie ma niczego. Projekt bardzo kiepski, nijaki, do niczego nam nie jest potrzebny taki plac. Mogłoby go również nie być

Mirek 07.02.2026 14:45
Niech lepiej zadbają o te miejsca które są np.mozna wyremontować te stare obsikane,obdrapane fontanny w centrum miasta.

Kk 06.02.2026 21:47
Przykre ale projekt przypomina gryfiński cmentarz wojskowy. Proszę sobie porównać. Są nawet prostokątne kwatery bardzo wizualnie zbieżne. Surowo, kanciasto, bez polotu. A to ma być miejsce dla żywych! Ma być piękne, atrakcyjne wizualnie, zachęcające do spędzania tam czasu. Mamy się nim cieszyć a nie omijać jako kolejny żenujący przykład braku wyobraźni i profesjonalizmu. Mamy już beton na nabrzeżu. Nie sprawdza się. Pustki i patelnia. Projekt Barnima to nie jest projekt na dzisiajsze czasy.

staś 06.02.2026 15:51
Panie Burmistrzu co Pan wyrabia z naszymi podatkami .Robi Pan z siebie Pajaca .Dlaczego Pan nie zapyta Mieszkańców co by Oni zaproponowali na tym Placu Barnima ,Przecież te podatki są od nas i by wypadało zapytać Mieszkańców może Oni mają dobry pomysł .Chory system macie Państwo

Pati 06.02.2026 08:05
Betonozę mają w głowie to się tak rozpędzają.

szczyt głupoty 06.02.2026 05:57
Są jakieś wyjaśnienia dlaczego za siedem milionów zarząd miasta chce zlikwidować prawie 30 miejsc postojowych w samym centrum miasta?

ALF 06.02.2026 08:01
to jest podstawowe pytanie

Ww 06.02.2026 21:21
Dlatego że centralny plan miasta ma służyć mieszkańcom do odpoczynku, relaksu, spotkań itd a nie 30 zaparkowanym autom. Ważne aby projekt był dobry a nie beton.

pomyśl, jeśli potrafisz 07.02.2026 02:15
Ww 06.02.2026 21:21
Dlatego że centralny plan miasta ma służyć mieszkańcom do odpoczynku, relaksu, spotkań itd a nie 30 zaparkowanym autom. Ważne aby projekt był dobry a nie beton.
myślenie złośliwca - lepiej pogorszyć wszystkim? Przede wszystkim - nie 30 aut, tylko ze względu na rotację - PARKING W CENTRUM MIASTA! Może zapytasz okolicznych przedsiębiorców, czy chcą likwidacji miejsc parkingowych? Bo oni wypracowują podatki - wiesz? A zlikwidować miejsca parkingowe po to, żeby powstało takie betonowe "coś" - w dodatku za 7 milionów - to już szczyt głupoty!

Ww 07.02.2026 14:23
Wszyscy wypracowujemy podatki. Też tam czasem parkuję, a jednak uważam że główny plac miasta nie powinien być parkingiem. To miejsce na ławki, drzewa, fontannę. Samochody odbierają ludziom tę przestrzeń.

Koszty niewspółmierne do efektów 05.02.2026 23:16
Mieszkańcy mają prawo czuć się oszukani. Kwota ponad 7 milionów złotych sugeruje kompleksową zmianę jakościową. Tymczasem otrzymujemy projekt, który wielu ocenia jako „sztuczną tandetę”. Czy ktoś policzył koszty utrzymania tej infrastruktury? Betonowe place bez naturalnej retencji wody to w przyszłości ogromne wydatki na kanalizację i naprawy wynikające z nagrzewania się materiału.

Gryfinianin 05.02.2026 22:45
Jak zwykle nikt nie słucha potrzeb mieszkańców. Mam wrażenie, że w tym mieście robi się wszystko aby nie chciało się przebywać w przestrzeni publicznej. Szkoda, że obecna władza nie widzi tego, że miasto umiera przez głupie decyzje i jest niewzruszona jak mieszkańcy podpowiadają czego by chcieli. Zieleni, kawiarenek, cienia w upalne lato i możliwości wypicia lemoniady niekoniecznie z żabki.

architekt 05.02.2026 17:13
Betonoza to regres urbanistyczny. W dobie zmian klimatycznych i walki z miejskimi wyspami ciepła, projekt oparty na betonie architektonicznym i kamieniu naturalnym to krok wstecz. „Mobilne meble” i „rośliny w donicach” to tylko listek figowy dla braku realnej zieleni wysokiej, która dawałaby cień. Wydawanie 7 milionów na utwardzanie powierzchni to ignorowanie współczesnych standardów projektowania przestrzeni publicznych.

Czas uciekać na Węgry 05.02.2026 14:45
Czy nasi bezradni radni zawiadomili już prokuraturę?

Krzysiek 05.02.2026 14:22
Widac brak spójności między wizją a potrzebami. Analizując projekt, rzuca się w oczy brak podstawowej infrastruktury społecznej. Jeśli plac ma być „sercem miasta”, nie może być tylko przelotowym deptakiem z trybunami. Bez kawiarni z prawdziwego zdarzenia, ogólnodostępnych sanitariatów i naturalnego cienia, plac Barnima pozostanie martwym punktem na mapie, który ożyje tylko co najwyżej dwa razy w roku podczas oficjalnych uroczystości.

cóż 05.02.2026 14:20
leniwy tercet

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama