Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 10:13
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Minister przyłapany przed kamerą: Waldemar Żurek zrzeka się immunitetu za błąd na pasach

To miał być zwykły wywiad o polityce, a skończył się policyjnym dochodzeniem. Kamera w samochodzie zarejestrowała moment, w którym minister sprawiedliwości wymusza pierwszeństwo na pieszej. Reakcja polityka zaskoczyła jednak wszystkich – zamiast chować się za immunitetem, Waldemar Żurek sam prosi o karę.
Minister przyłapany przed kamerą: Waldemar Żurek zrzeka się immunitetu za błąd na pasach
ykroczenie drogowe ministra sprawiedliwości. Waldemar Żurek przyjmuje 1500 zł mandatu i 15 punktów karnych za incydent na pasach w Krakowie.

Autor: Waldemar Żurek Facebook

Źródło: Waldemar Żurek - profil Facebook

Nagranie z wywiadu ujawniło wykroczenie drogowe ministra sprawiedliwości. Waldemar Żurek zrzekł się immunitetu i przyjął mandat.

Podczas wywiadu nagrywanego w samochodzie na potrzeby podcastu „Duży w Maluchu” kamera uchwyciła sytuację, która szybko stała się przedmiotem publicznej dyskusji. 

Nie zatrzymał się przed przejściem dla pieszych

Prowadzący auto minister sprawiedliwości Waldemar Żurek nie zatrzymał się przed przejściem dla pieszych w momencie, gdy na pasy wchodziła kobieta. Zdarzenie zauważył nawet prowadzący rozmowę, jednak minister stwierdził wówczas, że w jego ocenie piesza była jeszcze daleko od przejścia.

Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, po analizie dostępnych materiałów, uznali, że doszło do wykroczenia. Minister zgodził się zrzec immunitetu i przyjąć mandat karny. 

Jak poinformowała policja, formalne zakończenie postępowania ma nastąpić w sobotę 7 lutego.

– W tego typu zdarzeniach policjanci nie mają dużego pola manewru – wyjaśniała w rozmowie z Onetem podinsp. Katarzyna Cisło, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. 

Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa

Sam minister jeszcze przed oficjalnym komunikatem policji podkreślał, że nie zamierza uchylać się od odpowiedzialności. 

„Zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym obowiązują wszystkich. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa” – napisał w oświadczeniu. 

W rozmowie z PAP potwierdził decyzję o przyjęciu mandatu, zaznaczając: – Nie ma świętych krów. To dotyczy także mnie. Błędy popełnia każdy, ważna jest refleksja i słowo „przepraszam”. Osoby publiczne powinny w takich sytuacjach dawać przykład.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami pieszy wchodzący na przejście lub znajdujący się na nim ma pierwszeństwo, a kierowca ma obowiązek ustąpić mu drogi. Za złamanie tego obowiązku grozi 1,5 tys. zł mandatu oraz 15 punktów karnych – niezależnie od pełnionej funkcji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Hubert 03.02.2026 09:21
Klasa. Inni politycy powinni się uczyć, jak brać odpowiedzialność za błędy, a nie zasłaniać się legitymacją.

kierowca zawodowy 03.02.2026 09:03
15 punktów karnych to już nie przelewki. Jeszcze jeden taki błąd i minister idzie na kurs reedukacyjny.

Marek 03.02.2026 08:54
No i prawidłowo. Prawo jest prawem, nieważne czy jedziesz Maluchem, czy limuzyną.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama