Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 kwietnia 2026 18:20
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Akta Epsteina: Polskie nazwiska w dokumentach. Co naprawdę wiemy o kulisach afery?

"Mam już kilka dziewczyn, które na mnie czekają w Polsce” – pisał rekruter Epsteina w 2009 roku. Ujawnione właśnie akta rzucają nowe światło na polskie wątki w otoczeniu zmarłego miliardera. Czy nad Wisłą działała siatka werbowników? Premier Donald Tusk powołuje specjalny zespół, by przeciąć lawinę spekulacji.
Akta Epsteina: Polskie nazwiska w dokumentach. Co naprawdę wiemy o kulisach afery?
Sporo jest polskich wątków w aktach Epsteina. Co naprawdę wiemy?

Autor: Wikipedia

Źródło: Onet/wikipedia

W ujawnionych aktach Jeffreya Epsteina pojawiają się także polskie nazwiska. Co wynika z dokumentów, a co jest nadinterpretacją zbada zespół powołany przez premiera.

Ujawnienie kolejnej – liczącej około 3 milionów stron – transzy akt dotyczących działalności Jeffreya Epsteina ponownie wywołało falę spekulacji i oskarżeń w wielu krajach świata. Wśród dokumentów znalazły się również wątki dotyczące Polski oraz osób związanych z naszym krajem. 

Ich obecność budzi emocje, jednak – jak podkreślają prawnicy i dziennikarze śledczy – sama wzmianka w dokumentach nie jest równoznaczna z udziałem w przestępstwach.

Akta bez porządku i bez kontekstu

Upublicznione materiały obejmują bardzo szeroki zbiór treści: korespondencję mailową, kalendarze spotkań, notatki wewnętrzne, wezwania do przesłuchań, linki do artykułów prasowych, a także zapisy rozmów prowadzonych przez osoby trzecie. Dokumenty nie zostały uporządkowane ani opatrzone oceną prawną, co sprawia, że interpretacja ich zawartości bywa trudna i podatna na nadużycia.

Eksperci podkreślają, że nazwiska pojawiają się w aktach w różnych kontekstach: jako adresaci maili, osoby wspominane w rozmowach, potencjalni znajomi, a czasem jedynie bohaterowie cytowanych publikacji medialnych.

Wojciech Fibak: korespondencja i niedoszłe spotkanie

Najczęściej opisywanym w polskich mediach wątkiem jest obecność nazwiska Wojciecha Fibaka, byłego tenisisty i kolekcjonera sztuki. W dokumentach znajdują się e-maile z 2013 roku oraz wpis w kalendarzu Epsteina dotyczący planowanego spotkania w Paryżu, opisanego jako rozmowa o inwestycjach w sztukę.

Sam Fibak publicznie oświadczył, że do spotkania nie doszło, a jego relacja z Epsteinem miała charakter powierzchowny i dotyczyła środowiska artystycznego Nowego Jorku. W żadnym z ujawnionych dokumentów nie pojawiają się zarzuty dotyczące czynów o charakterze przestępczym wobec polskiego sportowca.

Korespondencja z polską modelką

W aktach znajdują się również e-maile wymieniane między Epsteinem a polską modelką Marianą Idźkowską. Z opublikowanych fragmentów wynika, że korespondencja miała miejsce w latach 2014-2015, a jej autorka była wówczas osobą pełnoletnią. W dokumentach nie ma informacji, które wskazywałyby, że była ona ofiarą przestępstw seksualnych.

Media zwracają uwagę, że brak anonimizacji nazwiska w części dokumentów sugeruje, iż osoby publikujące akta nie traktowały jej jako pokrzywdzonej w rozumieniu prawnym. Sprawa ta jednak – podobnie jak wiele innych – nie została opatrzona żadnym oficjalnym stanowiskiem organów ścigania.

Mam już kilka dziewczyn, które na mnie czekają

Jednym z ujawnionych wątków jest też korespondencja Daniela Siada, związanego z Epsteinem rekrutera, który – jak informuje Wirtualna Polska – działa w województwie małopolskim. W mailu z maja 2009 r. skierowanym bezpośrednio do miliardera Siad opisywał plany wizyty w Krakowie i okolicach. 

„Mam już kilka dziewczyn, które na mnie czekają, na przykład w Polsce, w mieście o nazwie Kraków” – napisał Siad do Epsteina. W Małopolsce miał kusić młode kobiety ofertami pracy w charakterze modelek.

Jak podaje WP, z treści maili wynika również, że Siad – oprócz Polski – miał odwiedzić Słowację i Węgry.

Polacy z otoczenia Epsteina

W ujawnionych materiałach pojawiają się także nazwiska Polaków pracujących lub współpracujących z Epsteinem, m.in. w jego rezydencjach w Stanach Zjednoczonych. Dotyczy to przede wszystkim osób pełniących funkcje administracyjne lub logistyczne. Dokumenty te nie zawierają jednak informacji o ich udziale w przestępstwach – są raczej elementem opisu zaplecza organizacyjnego finansisty.

Inwestycja w polską spółkę CD Projekt

W ujawnionej korespondencji znalazł się także wątek stricte biznesowy, dotyczący inwestycji Epsteina w polską spółkę CD Projekt. Jak informuje Gazeta Wyborcza, powołując się na ustalenia dziennikarza ekonomicznego Szymon Machalica ze strefainwestorow.pl, w prywatnych mailach finansisty pojawiają się szczegóły dotyczące zakupu i sprzedaży akcji spółki. Z korespondencji wynika, że w 2018 roku Epstein, za pośrednictwem swojego prywatnego bankiera Paula Barretta, nabył m.in. 20 tys. akcji CD Projekt po cenie około 120 zł za walor, a następnie realizował część zysków przy kursie sięgającym 165 zł. Łącznie bankier miał przeprowadzić dziewięć transakcji na akcjach spółki. W jednym z maili Epstein nakazał szybką sprzedaż walorów, mimo sugestii, by wstrzymać się z decyzją. Według korespondencji, całkowity zysk z tych operacji wyniósł 648 894 dolarów, co stanowiło około 44 proc. osiągniętego zysku. Wątek ten – choć przywoływany w kontekście polskich odniesień w aktach – dotyczy wyłącznie aktywności inwestycyjnej i nie jest powiązany z postępowaniami karnymi prowadzonymi wobec Epsteina.

Transakcja z firmą Sportis i spółką Epsteina

W nowej partii akt pojawia się również wątek handlowej transakcji między spółką LSJE LLC, należącą do Jeffreya Epsteina, a polskim producentem łodzi motorowych Sportis z siedzibą w Bojanie na Kaszubach. Z ujawnionych dokumentów księgowych wynika, że amerykańska spółka zamówiła w polskiej firmie około 2013-2014 roku 10-metrową łódź typu RIB, przeznaczoną głównie do transportu pasażerów. Wstępna wartość kontraktu miała wynosić 132 tys. euro, jednak w końcowym rozliczeniu kosztów po stronie nabywcy pojawia się kwota przekraczająca 250 tys., z czego ponad 181 tys. trafiło bezpośrednio do polskiego producenta, a pozostała część obejmowała m.in. koszty transportu i logistyki.

W odpowiedzi na pytania mediów Adam Żygowski, członek zarządu Sportis, podkreślił, że relacja firmy z LSJE LLC miała wyłącznie charakter handlowy i dotyczyła konkretnego produktu. Spółka potwierdziła realizację zamówienia, zaznaczając jednocześnie, że była to jednorazowa transakcja sprzed ponad dekady, a jej przedstawiciele nigdy nie odwiedzali posiadłości Epsteina. Firma nie miała także żadnych innych kontaktów z LSJE LLC poza tym zamówieniem.

Smoleńsk i Donald Tusk – wątek publicystyczny

Część dokumentów odnosi się również do katastrofy smoleńskiej oraz ówczesnej sytuacji politycznej w Polsce. Epstein w prywatnej korespondencji komentował pojawiające się teorie spiskowe, wskazując, że odpowiedzialność za katastrofę nie leży po stronie polskich władz. W tym kontekście pojawia się nazwisko Donalda Tuska – wyłącznie jako postać publiczna, będąca przedmiotem analizy politycznej.

Wątek ten był znany już z wcześniejszych ujawnień i nie zawiera nowych informacji wskazujących na jakiekolwiek nielegalne działania.

Wzmianka nie oznacza winy

Dziennikarze zajmujący się analizą akt Epsteina podkreślają, że dokumenty tworzą swoistą „książkę adresową elit” z przełomu lat 90. i 2000. Obecność nazwiska w aktach oznacza najczęściej jedynie, że dana osoba znalazła się w kręgu zainteresowania Epsteina lub była elementem jego szerokiej sieci kontaktów.

– To materiał wymagający żmudnej weryfikacji, a nie narzędzie do wydawania szybkich wyroków – podkreślają eksperci. – Szczególnie w dobie rozpowszechniania fałszywych dokumentów, zmanipulowanych zdjęć i treści generowanych przez sztuczną inteligencję, odpowiedzialność za interpretację spoczywa nie tylko na instytucjach państwowych, ale również na mediach i odbiorcach informacji.

Reakcja rządu

Do sprawy odniósł się również Donald Tusk

-Rosną z dnia na dzień podejrzenia o powiązania Jeffreya Epsteina i całego kręgu pedofilskiego z rosyjskimi służbami specjalnymi. Ta sprawa musi być przez nas także wyjaśniana ze względu na bezpieczeństwo państwa polskiego powiedział Donald Tusk. 

3 lutego premier poinformował, że powołał zespół analityczny, którego zadaniem będzie przeanalizowanie upublicznionych akt dotyczących Jeffreya Epsteina. 

Jak zapowiedział, zespół ma sprawdzić, czy w dokumentach znajdują się informacje mogące dotyczyć Polski lub osób z nią związanych oraz czy wymagają one dalszych działań ze strony państwa. Na tym etapie nie przedstawiono żadnych wniosków ani przesłanek wskazujących na nieprawidłowości.

Pracami zespołu pokieruje Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny.

Co dalej?

Jedyną osobą, która mogłaby w sposób jednoznaczny potwierdzić lub zaprzeczyć wielu zarzutom, pozostaje Ghislaine Maxwell, odbywająca karę pozbawienia wolności. Sama sprawa Epsteina, który w 2019 roku oficjalnie popełnił samobójstwo w areszcie, pozostaje jedną z najbardziej niejednoznacznych afer ostatnich dekad.

Na dziś jedno jest pewne: polskie wątki obecne w ujawnionych aktach nie dostarczają dowodów na przestępczą działalność osób publicznych z Polski. Pokazują natomiast skalę kontaktów i chaos informacyjny, który – bez rzetelnej analizy – łatwo może stać się paliwem dla dezinformacji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

przedsiębiorca 21.02.2026 13:29
Hmm wątek łodzi Sportis to klasyczny przykład legalnego biznesu, który przypadkiem trafił na toksycznego klienta. Ważne, by media potrafiły odróżnić kontrahenta od wspólnika w przestępstwie.

kross 18.02.2026 15:37
Te teorie spiskowe są aberracją i zniewagą dla pamięci ofiar katastrofy, w tym samego nieżyjącego już prezydenta. Jako Polak, który przynajmniej jako tako zna polską politykę i gospodarkę, a także dziennikarz, który codziennie śledzi światową politykę i wydarzenia, jestem głęboko rozczarowany liczbą osób, które lgną do tych teorii spiskowych, a naukowcy i profesjonaliści, którzy propagują takie idee, powinni się wstydzić - napisał w e-mailu do kobiety o polsko brzmiącym nazwisku.

łapek 15.02.2026 13:15
Znów zrobiło się głośno o sprawie Jeffreya Epsteina - amerykańskiego miliardera i skazanego przestępcy seksualnego. W ujawnionych dokumentach pojawiają się kolejne polskie wątki i nazwiska. Jednak już kilka miesięcy temu głośno było o wiadomości z kwietnia 2014 r. Epstein określił się w niej jako Polak i krytykował teorie spiskowe dotyczące katastrofy smoleńskiej.

TEATR DLA GOI TRWA HA HA AH 10.02.2026 16:45
EPSTIN "ZMARŁ" W WIEKU 66 LAT 10 08 2019 HA HA AH 1+0+0+8+2+0+1+9=21 +66=87 8+7=15 1+5=6 SATURN HA HA AH

ai vai tak twierdzi ha ha ah 09.02.2026 12:51
epstin żyje ha ha ah...

din 08.02.2026 23:01
Maxwell - pomocnica diabła - teraz co?

eM 08.02.2026 00:48
Wątek łodzi Sportis to klasyczny przykład legalnego biznesu, który przypadkiem trafił na toksycznego klienta. Ważne, by media potrafiły odróżnić kontrahenta od wspólnika w przestępstwie.

meliniarz 07.02.2026 15:56
U mnie w melinie nie takie rzeczy oczy widziały.

LU CYFER 13*52 676 07.02.2026 12:08
PONOĆ SIATKA AGENTÓW SIĘGA NAWET (...)

RUSKA ONUCA Z JERUZALEM HA HA AH 07.02.2026 10:41
Komentarz usunięty : ze względu na prokremlowska propagandę. admin

Anka 07.02.2026 10:45
Co za kretyn to pisze?

RYPTYLIANIE.... 07.02.2026 10:17
Komentarz usunięty : Ze względu na wulgaryzmy i antysemityzm. admin

cytata 05.02.2026 19:11
Adrianna Mucińska Ross była pierwszą Polką, która trafiła do Epsteina i zaczęła dla niego pracować. Bardzo szybko zaskarbiła sobie jego przyjaźń i błyskawicznie pięła się w hierarchii. Z czasem zaczęła latać na jego wyspę i odpowiadała tam za pilnowanie wszystkich sprowadzanych do rezydencji dziewcząt. W trakcie składania zeznań Epstein stwierdził, że to ona "układała mu życie" — mówi w programie "Kulisy spraw" Piotr Krysiak, dziennikarz Gońca i autor "Dziewczyn z Dubaju".

ostrzeżenie 05.02.2026 20:25
Uwaga na rosyjskie prowokacje.

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 07.02.2026 09:35
TO TO PRYSZCZ ALE ONA GDZIEŚ WYNIOSŁA KOMPUTERY A KTO BYŁ ŻONĄ BANASIAKA HA HAAH

A. Żmijewski 05.02.2026 12:33
To nie jest żadna pyr pyr nasza afera bo zasadniczo letnie i nieletnie wolą arabów z Dubaju, Egiptu czy Tunezji pyr pyr

Look 05.02.2026 12:51
Żmijewski mało wiesz. Prawą ręką Epsteina byli Polak i Polka. O związkach piszą w artykule. A ile jeszcze będzie w kolejnych dokumentach? Ale to nie tylko nasi obywatele, ale tez jaki wpływ służby mogły wywrzeć by zmienić sytuację geopolityczną Polski. tak, że pomyśl trochę nim walniesz głupią ocenię.

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 07.02.2026 09:18
ABY *** BYŁ HA HA AHA

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 05.02.2026 11:12
Komentarz usunięty : ze względu na wulgaryzmy. admin2

click 05.02.2026 09:50
Bitcoiny "wysypały się" z akt Epsteina. Zaskakujące ustalenia. Świeżo upublicznione akta i e-maile wskazują, że Jeffrey Epstein w 2014 roku zainwestował znaczne pieniądze w giełdę Coinbase oraz inne projekty blockchainowe. Informacje wyłapane przez amerykańskie media rzucają nowe światło na finansowe powiązania skazanego przestępcy seksualnego z elitą Doliny Krzemowej.

LU CYFER 13*52 676 05.02.2026 10:50
A NE MÓWIŁEM LATA TEMU TO POWIEDZIELI ŻE DEBIL JESTEM HA HA AH

zgadza się 05.02.2026 12:12
Historycznie terminem „debil” określano osoby z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, u których iloraz inteligencji (IQ) mieści się w przedziale od 50 do 69.

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 07.02.2026 09:20
EPSTIN POLAK ZYDOWSKIEGO POCHODZENIA TAK JAK RESZTA HA HA AH BANASIAKI MUCIŃSKIE NAWET ZDANOWSKA SIE PRZEWIJA HA HAAH POLACY ZORGANIZOWALI TEN BURDEL AH HA AH

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 07.02.2026 10:15
A CO MYŚLAŁEŚ ŻE TO JAKIŚ Satoshi Nakamoto HA HA AH (...) Część komentarza usunięta. Skończ z mową nienawiści i antysemityzmem.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama