Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 4 lutego 2026 10:57
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Akta Epsteina: Polskie nazwiska w dokumentach. Co naprawdę wiemy o kulisach afery?

"Mam już kilka dziewczyn, które na mnie czekają w Polsce” – pisał rekruter Epsteina w 2009 roku. Ujawnione właśnie akta rzucają nowe światło na polskie wątki w otoczeniu zmarłego miliardera. Czy nad Wisłą działała siatka werbowników? Premier Donald Tusk powołuje specjalny zespół, by przeciąć lawinę spekulacji.
Akta Epsteina: Polskie nazwiska w dokumentach. Co naprawdę wiemy o kulisach afery?
Sporo jest polskich wątków w aktach Epsteina. Co naprawdę wiemy?

Autor: Wikipedia

Źródło: Onet/wikipedia

W ujawnionych aktach Jeffreya Epsteina pojawiają się także polskie nazwiska. Co wynika z dokumentów, a co jest nadinterpretacją zbada zespół powołany przez premiera.

Ujawnienie kolejnej – liczącej około 3 milionów stron – transzy akt dotyczących działalności Jeffreya Epsteina ponownie wywołało falę spekulacji i oskarżeń w wielu krajach świata. Wśród dokumentów znalazły się również wątki dotyczące Polski oraz osób związanych z naszym krajem. 

Ich obecność budzi emocje, jednak – jak podkreślają prawnicy i dziennikarze śledczy – sama wzmianka w dokumentach nie jest równoznaczna z udziałem w przestępstwach.

Akta bez porządku i bez kontekstu

Upublicznione materiały obejmują bardzo szeroki zbiór treści: korespondencję mailową, kalendarze spotkań, notatki wewnętrzne, wezwania do przesłuchań, linki do artykułów prasowych, a także zapisy rozmów prowadzonych przez osoby trzecie. Dokumenty nie zostały uporządkowane ani opatrzone oceną prawną, co sprawia, że interpretacja ich zawartości bywa trudna i podatna na nadużycia.

Eksperci podkreślają, że nazwiska pojawiają się w aktach w różnych kontekstach: jako adresaci maili, osoby wspominane w rozmowach, potencjalni znajomi, a czasem jedynie bohaterowie cytowanych publikacji medialnych.

Wojciech Fibak: korespondencja i niedoszłe spotkanie

Najczęściej opisywanym w polskich mediach wątkiem jest obecność nazwiska Wojciecha Fibaka, byłego tenisisty i kolekcjonera sztuki. W dokumentach znajdują się e-maile z 2013 roku oraz wpis w kalendarzu Epsteina dotyczący planowanego spotkania w Paryżu, opisanego jako rozmowa o inwestycjach w sztukę.

Sam Fibak publicznie oświadczył, że do spotkania nie doszło, a jego relacja z Epsteinem miała charakter powierzchowny i dotyczyła środowiska artystycznego Nowego Jorku. W żadnym z ujawnionych dokumentów nie pojawiają się zarzuty dotyczące czynów o charakterze przestępczym wobec polskiego sportowca.

Korespondencja z polską modelką

W aktach znajdują się również e-maile wymieniane między Epsteinem a polską modelką Marianą Idźkowską. Z opublikowanych fragmentów wynika, że korespondencja miała miejsce w latach 2014-2015, a jej autorka była wówczas osobą pełnoletnią. W dokumentach nie ma informacji, które wskazywałyby, że była ona ofiarą przestępstw seksualnych.

Media zwracają uwagę, że brak anonimizacji nazwiska w części dokumentów sugeruje, iż osoby publikujące akta nie traktowały jej jako pokrzywdzonej w rozumieniu prawnym. Sprawa ta jednak – podobnie jak wiele innych – nie została opatrzona żadnym oficjalnym stanowiskiem organów ścigania.

Mam już kilka dziewczyn, które na mnie czekają

Jednym z ujawnionych wątków jest też korespondencja Daniela Siada, związanego z Epsteinem rekrutera, który – jak informuje Wirtualna Polska – działa w województwie małopolskim. W mailu z maja 2009 r. skierowanym bezpośrednio do miliardera Siad opisywał plany wizyty w Krakowie i okolicach. 

„Mam już kilka dziewczyn, które na mnie czekają, na przykład w Polsce, w mieście o nazwie Kraków” – napisał Siad do Epsteina. W Małopolsce miał kusić młode kobiety ofertami pracy w charakterze modelek.

Jak podaje WP, z treści maili wynika również, że Siad – oprócz Polski – miał odwiedzić Słowację i Węgry.

Polacy z otoczenia Epsteina

W ujawnionych materiałach pojawiają się także nazwiska Polaków pracujących lub współpracujących z Epsteinem, m.in. w jego rezydencjach w Stanach Zjednoczonych. Dotyczy to przede wszystkim osób pełniących funkcje administracyjne lub logistyczne. Dokumenty te nie zawierają jednak informacji o ich udziale w przestępstwach – są raczej elementem opisu zaplecza organizacyjnego finansisty.

Inwestycja w polską spółkę CD Projekt

W ujawnionej korespondencji znalazł się także wątek stricte biznesowy, dotyczący inwestycji Epsteina w polską spółkę CD Projekt. Jak informuje Gazeta Wyborcza, powołując się na ustalenia dziennikarza ekonomicznego Szymon Machalica ze strefainwestorow.pl, w prywatnych mailach finansisty pojawiają się szczegóły dotyczące zakupu i sprzedaży akcji spółki. Z korespondencji wynika, że w 2018 roku Epstein, za pośrednictwem swojego prywatnego bankiera Paula Barretta, nabył m.in. 20 tys. akcji CD Projekt po cenie około 120 zł za walor, a następnie realizował część zysków przy kursie sięgającym 165 zł. Łącznie bankier miał przeprowadzić dziewięć transakcji na akcjach spółki. W jednym z maili Epstein nakazał szybką sprzedaż walorów, mimo sugestii, by wstrzymać się z decyzją. Według korespondencji, całkowity zysk z tych operacji wyniósł 648 894 dolarów, co stanowiło około 44 proc. osiągniętego zysku. Wątek ten – choć przywoływany w kontekście polskich odniesień w aktach – dotyczy wyłącznie aktywności inwestycyjnej i nie jest powiązany z postępowaniami karnymi prowadzonymi wobec Epsteina.

Transakcja z firmą Sportis i spółką Epsteina

W nowej partii akt pojawia się również wątek handlowej transakcji między spółką LSJE LLC, należącą do Jeffreya Epsteina, a polskim producentem łodzi motorowych Sportis z siedzibą w Bojanie na Kaszubach. Z ujawnionych dokumentów księgowych wynika, że amerykańska spółka zamówiła w polskiej firmie około 2013-2014 roku 10-metrową łódź typu RIB, przeznaczoną głównie do transportu pasażerów. Wstępna wartość kontraktu miała wynosić 132 tys. euro, jednak w końcowym rozliczeniu kosztów po stronie nabywcy pojawia się kwota przekraczająca 250 tys., z czego ponad 181 tys. trafiło bezpośrednio do polskiego producenta, a pozostała część obejmowała m.in. koszty transportu i logistyki.

W odpowiedzi na pytania mediów Adam Żygowski, członek zarządu Sportis, podkreślił, że relacja firmy z LSJE LLC miała wyłącznie charakter handlowy i dotyczyła konkretnego produktu. Spółka potwierdziła realizację zamówienia, zaznaczając jednocześnie, że była to jednorazowa transakcja sprzed ponad dekady, a jej przedstawiciele nigdy nie odwiedzali posiadłości Epsteina. Firma nie miała także żadnych innych kontaktów z LSJE LLC poza tym zamówieniem.

Smoleńsk i Donald Tusk – wątek publicystyczny

Część dokumentów odnosi się również do katastrofy smoleńskiej oraz ówczesnej sytuacji politycznej w Polsce. Epstein w prywatnej korespondencji komentował pojawiające się teorie spiskowe, wskazując, że odpowiedzialność za katastrofę nie leży po stronie polskich władz. W tym kontekście pojawia się nazwisko Donalda Tuska – wyłącznie jako postać publiczna, będąca przedmiotem analizy politycznej.

Wątek ten był znany już z wcześniejszych ujawnień i nie zawiera nowych informacji wskazujących na jakiekolwiek nielegalne działania.

Wzmianka nie oznacza winy

Dziennikarze zajmujący się analizą akt Epsteina podkreślają, że dokumenty tworzą swoistą „książkę adresową elit” z przełomu lat 90. i 2000. Obecność nazwiska w aktach oznacza najczęściej jedynie, że dana osoba znalazła się w kręgu zainteresowania Epsteina lub była elementem jego szerokiej sieci kontaktów.

– To materiał wymagający żmudnej weryfikacji, a nie narzędzie do wydawania szybkich wyroków – podkreślają eksperci. – Szczególnie w dobie rozpowszechniania fałszywych dokumentów, zmanipulowanych zdjęć i treści generowanych przez sztuczną inteligencję, odpowiedzialność za interpretację spoczywa nie tylko na instytucjach państwowych, ale również na mediach i odbiorcach informacji.

Reakcja rządu

Do sprawy odniósł się również Donald Tusk

-Rosną z dnia na dzień podejrzenia o powiązania Jeffreya Epsteina i całego kręgu pedofilskiego z rosyjskimi służbami specjalnymi. Ta sprawa musi być przez nas także wyjaśniana ze względu na bezpieczeństwo państwa polskiego powiedział Donald Tusk. 

3 lutego premier poinformował, że powołał zespół analityczny, którego zadaniem będzie przeanalizowanie upublicznionych akt dotyczących Jeffreya Epsteina. 

Jak zapowiedział, zespół ma sprawdzić, czy w dokumentach znajdują się informacje mogące dotyczyć Polski lub osób z nią związanych oraz czy wymagają one dalszych działań ze strony państwa. Na tym etapie nie przedstawiono żadnych wniosków ani przesłanek wskazujących na nieprawidłowości.

Pracami zespołu pokieruje Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny.

 

Co dalej?

Jedyną osobą, która mogłaby w sposób jednoznaczny potwierdzić lub zaprzeczyć wielu zarzutom, pozostaje Ghislaine Maxwell, odbywająca karę pozbawienia wolności. Sama sprawa Epsteina, który w 2019 roku oficjalnie popełnił samobójstwo w areszcie, pozostaje jedną z najbardziej niejednoznacznych afer ostatnich dekad.

Na dziś jedno jest pewne: polskie wątki obecne w ujawnionych aktach nie dostarczają dowodów na przestępczą działalność osób publicznych z Polski. Pokazują natomiast skalę kontaktów i chaos informacyjny, który – bez rzetelnej analizy – łatwo może stać się paliwem dla dezinformacji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

KS 04.02.2026 10:50
Dobrze że powstaje zespół analityczny. Trzeba to przeciąć raz a dobrze.

Sasza 04.02.2026 10:15
Jeśli sprawa ma drugie dno w postaci rosyjskich służb, to powołanie zespołu analitycznego nabiera zupełnie innego znaczenia. Jak powiedział Donald Tusk: "Rosną z dnia na dzień podejrzenia o powiązania Jeffreya Epsteina i całego kręgu pedofilskiego z rosyjskimi służbami specjalnymi". To już nie tylko skandal obyczajowy, ale kwestia polskiej racji stanu.

KK 04.02.2026 09:48
A czy wpływał na rozbicie Unii Europejskiej? To w Polsce miał wielu sojuszników.

KOSZERNY SWIAT HA AH AH 04.02.2026 09:35
FIBAK KAŻDEJ ŁADNEJ BABCE POKAZYWAŁ SWĄ RAKIETĘ HA HA AH BA DAWAŁ NAWET DO POTRZYMANIA A CZASAMI I UDZIELAŁ LEKCJI HA HA AH PONOĆ Z POD JEGO RĘKI NAWET WYSZŁA MICHNIKA WYBRANKA HA HA AH PRAWDZIWY MISTRZ HA HA AH A TZW SZTUKA TO NIUE MA LEPSZEJ PRALNI KASY JAK TZW DZIEŁA NOWYCH MISTRZÓW HA HA AH JAK CHCECIE WYPRAĆ KASIORE TO TYLKO U MALARZY POKROJU NAWET ADOLFA HA HA AH

LU CYFER 13*52 676 04.02.2026 09:29
DOBRY PASTERZ TO SWE OWCE WYSTRZYŻE WYDYMA A NA KONIEC ZJE HA HA AH JAK JECHOWA TEN CO JE I CHOWA HA HA AH

hmm... 04.02.2026 09:22
Wreszcie konkretne zestawienie faktów, a nie tylko krzykliwe nagłówki.

Holmes 04.02.2026 09:16
Wątek polski: Dziadek Jeffreya Epsteina urodził się w Białymstoku.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama