Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 22:27
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Misja Przyszłość: Polska elita technologiczna bierze się za kosmos i AI

To nie są zwykli urzędnicy, ale ludzie, którzy realnie podbijają kosmos i tworzą potęgę sztucznej inteligencji. Premier Donald Tusk powołał Radę Przyszłości – 18-osobowy „dream team”, który ma sprawić, że polska gospodarka przestanie tylko gonić świat, a zacznie mu uciekać.
Misja Przyszłość: Polska elita technologiczna bierze się za kosmos i AI
Polska staje się „trendy”, a polskie satelity już teraz krążą nad naszymi głowami. Właśnie ruszył projekt, jakiego w polskiej polityce jeszcze nie było.

Autor: screen Sławosz Uznański-Wiśniewski X

Donald Tusk powołał Radę Przyszłości. To organizacja ekspercka, którą tworzy 18 osób. To przedstawiciele m.in. biznesu i nauki. Jednym z pierwszych tematów były technologie kosmiczne.

Nazwa może trochę pompatyczna, ale dobrze oddaje naszą intencję. Głęboko wierzymy, że przyszłość należy do Polski  powiedział cytowany przez Onet premier. 

I doprecyzował: Polska stała się naprawdę trendy. Te pozytywne wyobrażenia o Polsce coraz bardziej odpowiadają rzeczywistości. 

Gospodarka, biznes, nauka

Czym będzie się zajmować Rada Przyszłości, która wczoraj powstała (10 lutego)? Przyszłością właśnie: polską gospodarką, biznesem, nauką. Będzie jej szefował Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki.

Kogo premier zaprosił do Rady Przyszłości?

– To są ludzie, którzy zdobywali kosmos, potrafią produkować cenione satelity, to są naukowcy, którzy wiedzą, jak naukę przetwarzać na biznes i duże pieniądze – przedstwił członków Rady Donald Tusk.

Rada Przyszłości ma już za sobą pierwsze spotkanie. Tematami – jak poinformował jej szef – było AI, technologie kosmiczne, biotech. 

– To są zagadnienia, na których Polska będzie budowała swój wzrost gospodarczy w kolejnych latach i dekadach – podsumował cytowany przez serwis Andrzej Domański.

Radę Przyszłości tworzą:

  • Dominik Batorski, socjolog i ekspert w dziedzinie data science,
  • Grzegorz Brona, prezes Creotech Instruments S.A.,
  • Sebastian Konradcki, Chief Innovation Officer w firmie Deviniti,
  • Tomasz Konik, prezes zarządu Deloitte w Europie Centralnej,
  • Jarosław Królewski, prezes zarządu i współzałożyciel Synerise,
  • Rafał Modrzewski, prezes oraz dyrektor generalny Iceye,
  • Aleksandra Pędraszewska, przedsiębiorczyni technologiczna, dyrektorka operacyjna i mentorka start-upów,
  • Paweł Przewięźlikowski, prezes Zarządu Ryvu Therapeutics,
  • Krzysztof Pyrć, wirusolog, prezes zarządu Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej,
  • Mikołaj Raczyński, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju ds. Inwestycji,
  • Piotr Sankowski, prezes instytutu IDEAS Research,
  • Mati Staniszewski, współzałożyciel i prezes Eleven Labs,
  • Sławosz Uznański-Wiśniewski, astronauta ESA,
  • Marta Winiarska, prezes Polskiego Związku Innowacyjnych Firm Biotechnologii Medycznej BioInMed,
  • Piotr Wojciechowski, prezes zarządu Grupy WB,
  • Stefan Batory, współzałożyciel Booksy.
  • Aleksandra Przegalińska, prorektorka ds. innowacji w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.
  • Sebastian Siemiątkowski, współzałożyciel i prezes Klarna Bank.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PL 11.02.2026 22:13
Domański jako szef to sygnał, że za tymi ideami mają iść realne pieniądze z budżetu.

TK 11.02.2026 21:16
Komentarz zablokowany

lot 11.02.2026 21:05
Kosmos i AI brzmią dumnie, ale czekam na pierwsze ustawy, które ułatwią życie tym start-upom.

super 11.02.2026 20:57
Wreszcie konkretne nazwiska, a nie polityczni nominaci! Uznański, Batory, Pyrć – to są ludzie, którzy wiedzą, jak robić rzeczy wielkie.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PLTreść komentarza: Domański jako szef to sygnał, że za tymi ideami mają iść realne pieniądze z budżetu.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 22:13Źródło komentarza: Misja Przyszłość: Polska elita technologiczna bierze się za kosmos i AIAutor komentarza: Też ObiektywnyTreść komentarza: Nikt nie neguje faktów historycznych – Barwalde lokowali margrabiowie brandenburscy, to prawda. Ale historia tych ziem nie zaczęła się w XIII wieku i nie jest czarno-biała. Wcześniej żyła tu ludność słowiańska, a wpływy polityczne przez wieki się zmieniały. Decyzje w Jałcie przesunęły granice, ale dziś to są polskie ziemie – prawnie, międzynarodowo i faktycznie. Dlatego czym innym jest rzetelne mówienie o historii, a czym innym promowanie w urzędach symboliki pruskiej. Historię można pokazywać w muzeach i publikacjach, ale instytucje publiczne powinny reprezentować państwo polskie i jego współczesną tożsamość.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 22:12Źródło komentarza: Germania w urzędzie. Historia czy wpadka promocyjna?Autor komentarza: tapetaTreść komentarza: To ty jesteś z kliki ? Bo podobno Tkacz zapraszał samych swoich. Podobno na spotkaniu chwali się że dba historie, tylko zapomniał dodać , ze o niemiecką.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 22:12Źródło komentarza: Pieniądze na lokalne dziedzictwo: Zobacz, jak zmienią się Mieszkowice i Troszyn dzięki dotacjomAutor komentarza: GośćTreść komentarza: Historia tych ziem jest dużo bardziej złożona niż jedno zdanie o 1295 roku. Granice przez wieki się zmieniały, a po wojnie zostały ustalone decyzją mocarstw. Ludzie, którzy tu przyjechali, odbudowali te miasta i dziś to jest ich dom. A w obecnych, polskich Mieszkowicach nie ma powodu, by gloryfikować symboli takich jak pomnik Germanii. Historię trzeba znać, ale nie wszystko trzeba czcić.Data dodania komentarza: 11.02.2026, 22:07Źródło komentarza: Germania w urzędzie. Historia czy wpadka promocyjna?
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama