Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 kwietnia 2026 02:07
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Afera w piekarniach. Szokujące wyniki kontroli pieczywa w sklepach

Pachnie jak w tradycyjnej piekarni, a smakuje poprawnie – ale czy wiesz, że to, co trzymasz w koszyku, może być marketingową wydmuszką? Kontrola IJHARS obnażyła brutalną prawdę: u blisko 60% producentów skład na etykiecie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Dowiedz się, jak „chleb orkiszowy” staje się nim tylko z nazwy.
Afera w piekarniach. Szokujące wyniki kontroli pieczywa w sklepach
nspekcja Handlowa wzięła pod lupę piekarnie i wynik jest zatrważający: co druga partia pieczywa budzi zastrzeżenia.

Autor: Canva

Czy wiemy, co jemy? Kontrola IJHARS ujawniła, że niekoniecznie. Okazuje się, że wielu producentów pieczywa nie informuje klienta, jak należy, co właściwie kupuje.

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) skontrolowała 87 producentów pieczywa. Jeśli chodzi o jego smak i zapach to ocena wypadła dobrze. Kłopot pojawia się przy pytaniu, co tak naprawdę klient kupuje. Bo informacja o tym szwankuje.

Nieprawidłowości stwierdzono u blisko 60 proc. producentów. Zastrzeżenia wniesiono do blisko połowy skontrolowanych partii pieczywa.

Fantazyjne nazwy chleba

Lista zarzutów jest długa. Przyjrzyjmy się niektórym. Zacznijmy od składu kupowanego przez nas pieczywa i wskazywanie innych składników niż faktycznie zostały użyte. Np. zamiast oleju słonecznikowego producent dodawał tańszy olej rzepakowy. Zamiast naturalnego miodu – miód sztuczny. 

Kolejny zarzut dotyczy używanie nazw handlowych, często – jak to określają kontrolerzy IJHARS – fantazyjnych, np. „chleb wiejski”, „bułka zwykła”, „chleb szefa”, „chleb na liściu”. Takie nazwy nie wskazują, z jakich mąk i składników zostało wyprodukowane pieczywo. 

Prawidłowe nazwy opisowe to: „chleb wiejski żytni”, „bułka zwykła pszenno-żytnia”, „chleb na liściu pszenno-żytni ze słonecznikiem”. 

Wśród zarzutów jest także zaniżanie wartości użytych składników. Np. chleb deklarowany jako „razowy” zawierał jedynie 24,5 proc. mąki razowej, a „orkiszowy” – zaledwie 4,7 proc. mąki z orkiszu.

Na badanych produktach brakowało też procentowej zawartości składników podkreślonych w oznakowaniu słownie lub graficznie (np. „słonecznika” w chlebie ze słonecznikiem, „maślanki”
w chlebie na maślance) lub nieprawidłowe określenie procentowej zawartości składników podkreślonych w oznakowaniu (np. podano „mąka pszenna 40 proc.” zamiast 26 proc., „mąka pszenna graham 25 proc.” zamiast 13 proc.),

Jak powinno być oznakowane pieczywo paczkowane?

Na opakowaniu pieczywa paczkowanego, oprócz nazwy i wykazu składników, powinny znaleźć się następujące informacje:

• data minimalnej trwałości lub termin przydatności do spożycia,

• warunki przechowywania,

• QUID, czyli procentowa zawartość składnika podkreślonego w nazwie lub grafice (np. w przypadku chleba pszennego z żurawiną – procentowa zawartość żurawiny),

• zawartość netto paczkowanego pieczywa (np. „500 g” lub „masa netto: 500 g”),

• dane identyfikujące podmiot produkujący, wprowadzający do obrotu lub paczkujący pieczywo (nazwa i adres),

• wartość odżywcza, najczęściej w formie tabelarycznej; jeżeli ilość miejsca jest niewystarczająca – w formie liniowej.

A co z pieczywem sprzedawanym luzem?

Informacje takie jak nazwa, wykaz składników czy odniesienie do sposobu produkcji, np. „pieczywo produkowane z ciasta mrożonego” lub „pieczywo produkowane z ciasta głęboko mrożonego” zawsze powinny być podane. 

Wymagania dotyczące oznakowania pieczywa sprzedawanego luzem zostały określone w przepisach prawa krajowego. Informacje te obowiązkowo muszą znaleźć się w miejscu sprzedaży, np. na wywieszce dotyczącej danego produktu, w katalogu wyłożonym na ladzie w sklepie lub w opisie produktu wywieszonym w sklepie – w miejscu dostępnym dla konsumenta. 

Konsument powinien mieć możliwość zapoznania się z informacjami bez konieczności pytania obsługi sklepu.

„Świeże pieczywo prosto z pieca” nie takie świeże

Jednym z największych sukcesów marketingowych ostatnich lat – jak czytamy w pokontrolnym komunikacie IJHARS – jest tzw. odpiek w marketach. Zapach pieczywa rozchodzący się po sklepie sugeruje tradycyjną piekarnię na zapleczu. Rzeczywistość bywa jednak inna. 

Prawo wymaga, że „jeśli w sklepach pieczywo jest odpiekane z ciasta mrożonego, informacja „pieczywo produkowane z ciasta mrożonego” lub „pieczywo produkowane z ciasta głęboko mrożonego” powinna być umieszczona w miejscu sprzedaży”.

Niestety, klienci rzadko szukają tej informacji, a sprzedawcy nie zawsze eksponują ją w widoczny sposób, choć proces technologiczny mrożenia ciasta znacząco wpływa na strukturę i właściwości produktu.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ola 13.02.2026 18:13
Ludzie w piekarni w Pniewie warunki produkcji jak spalarni śmieci, smród, brud i ubóstwo, ta piekarnia powinna być zamknięta nie spełnia żadnych standardów sanitarnych

A. Żmijewski 13.02.2026 12:06
To chyba pyr pyr zrozumiałe że chleb szefa ma tyle wspólnego z szefem co zasadniczo ogrodowe pomidory ze szklarni z ogrodem pyr pyr pyr

znak 13.02.2026 00:02
Warto zwrócić uwagę na QUID. Mało kto wie, że jeśli na obrazku jest słonecznik, to w składzie MUSI być podana jego procentowa zawartość. Edukacja konsumenta to jedyna broń, bo na uczciwość korporacji nie ma co liczyć.

ciekawe 12.02.2026 23:55
Czyli „chleb wiejski” to tylko chwyt marketingowy? Szok.

Adam 12.02.2026 22:41
A w Gryfinie mamy dostęp do naszych lokalnych piekarni które wyrabiają ciasto na chleb i bułki codziennie, tylko trzeba się rozejrzeć. To może nie będzie ciepła bułka i cieply chleb ale dużo zdrowsze.

Łukasz 12.02.2026 22:36
We wszystkich sklepach typu Lidl,Biedronka,Dino Żabka pieczywo jest odpiekane z mrożonek które zawierają ulepszacze,utrwalacze itd. Ale jest pachnące i chrupiace więc na oko nic mu nie brakuje.

demokracja 12.02.2026 20:52
No i? Konkretnie! Które w których sklepach?

Emerytka 12.02.2026 21:33
W każdych - polskie zboże zawiera dużo pestycydów - do tego dochodzą dodatki spulchniające - wychodzi produkt chlebopodobny — normalnie prawidłowy zdrowy chleb powinien mieć przynajmniej 5 dni gwarancji do spożycia

Dowcipniś powiatowy 12.02.2026 17:50
Znacie tą zabawę w chlebek?

Luks 12.02.2026 17:11
Najbardziej uderzyło mnie to zaniżanie zawartości składników. Jeśli chleb nazywa się „razowy”, a ma 24% mąki razowej, to jest to jawne wprowadzanie w błąd. Konsument myśli, że kupuje zdrowy produkt z niskim IG, a dostaje skok cukru.

piekarz gryfinsky 12.02.2026 16:55
wioche to robia mieszczuchy wytwarzajac takie karykatury chleba i sie pod tym podpisujac

Justyna 12.02.2026 16:50
Ja tam piekę swój w domu. Przynajmniej wiem, co mam w środku.

NIE ROZŚMIESZAJ MNIE HA HA AH 12.02.2026 16:57
MĄKĘ TEZ SAMA MIELISZ HA HA AH ZE SWOJEGO POLA HA HA AH

kuchenny wirtuoz gryfinski 12.02.2026 17:49
Justyna 12.02.2026 16:50
Ja tam piekę swój w domu. Przynajmniej wiem, co mam w środku.
ja tez daje cos od siebie

aaaa 13.02.2026 16:52
Czyżby?

kuchenny wirtuoz gryfinski 13.02.2026 23:47
aaaa 13.02.2026 16:52
Czyżby?
noooo co robisz lerzysz i tak bezemnie

wupec 12.02.2026 16:49
Problem z pieczywem mrożonym w marketach jest znany od lat, ale informacja o tym jest zazwyczaj pisana drukiem 2mm gdzieś na dole półki. IJHARS ma rację – to manipulacja zapachem, a nie prawdziwe pieczenie.

R 12.02.2026 16:35
Mnie dziwi tempo w jakim maleje wielkość bochenka w sklepie w Gryfinie i spada jego waga w stosunku do rosnącej ceny. Jakim cudem chleb u nas o wadze 400 g kosztuje tylko zeta mniej niż kg w Szczecinie w prywatnej piekarni?

Olejnik 12.02.2026 15:14
Wszędzie ten olej rzepakowy... nawet tam, gdzie go być nie powinno.

cóż 12.02.2026 15:03
To pokazuje słabość nadzoru. Jeśli 60% producentów ma nieprawidłowości, to znaczy, że kary są zbyt niskie. Producentowi bardziej opłaca się zapłacić mandat niż dawać 100% mąki orkiszowej do chleba orkiszowego.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama