Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 12 lutego 2026 13:03
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Glapiński zostaje: Strach przed reakcją rynków finansowych wygrał z obietnicami wyborczymi rządu

Sensacyjny zwrot akcji w sprawie Adama Glapińskiego! Choć Donald Tusk obiecywał twarde rozliczenie prezesa NBP, agencja Bloomberg ujawnia: rząd po cichu porzucił plan postawienia go przed Trybunałem Stanu. Powód? Paniczny strach przed ucieczką zagranicznego kapitału i destabilizacją polskiego długu.
Glapiński zostaje: Strach przed reakcją rynków finansowych wygrał z obietnicami wyborczymi rządu
Sensacyjny zwrot akcji w sprawie Adama Glapińskiego!

Autor: Wikipedia

Źródło: wikipedia

Rząd bez nagłaśniania sprawy zrezygnował z postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu – poinformował serwis Bloomberg. Z obawy o reakcję rynków i inwestorów.

„Polski rząd po cichu porzucił plany postawienia prezesa banku centralnego Adama Glapińskiego przed sądem, obawiając się, że batalia prawna mogłaby zaniepokoić zagranicznych inwestorów” – napisała amerykańska agencja Bloomberg.

– Dyskusje i napięcia wokół Narodowego Banku Polskiego są źle odbierane przez rynki finansowe – wyjaśnił w rozmowie z TVN24 Andrzej Domański, minister finansów.

Od odwagi do ostrożności

W trakcie kampanii wyborczej w 2023 roku premier Donald Tusk obiecał „usunąć” szefa banku centralnego, określając go jako sprzymierzeńca poprzedniej administracji i krytykując jego działania. Jak przypomina agencja, Tusk w trakcie kampanii wyborczej zapowiedział usunięcie prezesa, określanego jako sojusznik wcześniej rządzących populistów i groził skierowaniem sprawy do Trybunału Stanu.

Jednak obecne decyzje pokazują, że rząd „po cichu” porzuca ten plan. Bloomberg podkreśla, że obawy dotyczą tego, że możliwy konflikt prawny mógłby zaniepokoić zagranicznych inwestorów i zaszkodzić wizerunkowi Polski na rynkach finansowych.

Ryzyko dla finansów publicznych

Decyzja ta ma związek m.in. z rosnącym zadłużeniem państwa (Polska zmaga się z drugą co do wielkości luką budżetową w Unii Europejskiej) i obawami, że spór między rządem a bankiem centralnym może utrudnić finansowanie długu publicznego. Zdaniem komentatorów, spór na linii polityka – bank centralny nie tylko politycznie eskaluje napięcia, ale też może nadwyrężać zaufanie inwestorów do polskich obligacji państwowych.

Eksperci gospodarczy i polityczni będą teraz uważnie obserwować, jak ta decyzja wpłynie na stabilność ekonomiczną kraju w kolejnych miesiącach.

Adam Glapiński jest prezesem NBP od 2016 roku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

punkt 12.02.2026 12:26
Decyzja rządu to smutne potwierdzenie stanu naszych finansów. Przy drugiej największej luce budżetowej w UE nie możemy ryzykować obniżenia ratingów przez konflikt z NBP.

hipopotam 12.02.2026 12:01
Czyli jednak Glapiński niezatapialny? Ciekawe, co na to wyborcy koalicji.

Śledzie Bismarcka 12.02.2026 11:53
Realpolitik w czystym wydaniu. Pieniądz lubi ciszę, a nie wojny na szczycie.

WŁADCA MUCH HA HA AH 12.02.2026 11:39
ZARAZ ZIOBRO WRÓCI JAKO DORADCA GLAPIŃSKIEGO HA HA AHA

śmiech 12.02.2026 12:00
Ha ha ah

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 12.02.2026 11:04
SŁOŃCE PERU DOSTAŁ TELEFON Z SANHEDRYNU Z DEPARTAMENTU STANU USA HA HAAH I JUŻ MU PRZESZŁO HA HA AH

zorientowany 12.02.2026 12:03
Jak byś się choć trochę orientował to wiedziałbyś że telefony zza oceanu to odbiera Nawrocki.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama