Nie mamy większych nadziei, że zmniejszą nam się koszty utrzymania. Przytłaczjąca większość jest przekonana, że wzrosną nam opłaty mieszkaniowe i koszty życia.
Takie przekonanie żywi aż 86 proc. uczestników badania „To my. Polacy o nieruchomościach”, przeprowadzonego przez Nieruchomosci-online.pl. Na liście obaw są m.in. wyższy czynsz, droższa energia i ogrzewanie.
Niewiele mniej osób, bo 84 proc., uważa, że w tym roku zapłacimy więcej za żywność i usługi.
43 proc. badanych spodziewa się dalszych obniżek stóp procentowych.
Wyższe opłaty zaczną „zjadać” efekt obniżek stóp procentowych
– Jeśli taki scenariusz się spełni, wyższe opłaty mieszkaniowe i koszty życia zaczną w wielu domach „zjadać” efekt obniżek stóp procentowych – komentuje Anna Zachara-Widła, Customer Voice Expert w portalu Nieruchomosci-online.pl..
– W wyniku serii obniżek stóp w 2025 roku raty kredytów mieszkaniowych zmniejszyły się średnio o 200-400 zł. Dla wielu kredytobiorców była to odczuwalna ulga. Teraz wiele osób obawia się jednak, że przez ryzyko podwyżek kosztów życia tańszy kredyt może wcale nie przełożyć się na realne poczucie większego luzu w domowym budżecie – podkreśla.
A wiara w kolejne obniżki stóp procentowych wciąż jest duża. Takich decyzji Rady Polityki Pieniężnej w 2026 roku spodziewa się ponad 40 proc. ankietowanych.

Niewielu wierzy w poprawę swojej sytuacji finansowej
Co czwarty uczestnik badania (24 proc.) jest optymistą – przewiduje poprawę swojej sytuacji finansowej w tym roku. Pesymistów jest niewiele więcej, bo 25 proc. Najwyższy odsetek – 32 proc. – jest przekonanych, że w najbliższych 12 miesiącach nic się u nich pod tym względem nie zmieni.
Co ciekawe, optymizm słabnie wraz z wiekiem. Im starsza grupa wiekowa, tym niższy odsetek osób wierzących w to, że w 2026 roku „będzie lepiej”.
– Swoją przyszłoroczną sytuację finansową najbardziej optymistycznie widzą dwie najmłodsze grupy badanych: 18-24 oraz 25-34 lata, gdzie odpowiednio 44 oraz 35 proc. ankietowanych jest zdania, że ich sytuacja finansowa się poprawi. W przypadku osób powyżej 55 roku życia jest to tylko 15 proc. – podsumowuje Anna Zachara-Widła.
I dodaje, że zdecydowanie częściej poprawę swojej sytuacji przewidują mieszkańcy największych miast, najrzadziej – mieszkańcy wsi.

Polacy godzą się z tym, że mieszkania nie będą tańsze
– W 2025 roku ceny mieszkań były względnie stabilne, z lokalnie pojawiającymi się lekkimi spadkami. Analizy ekonomistów wskazują jednak, że w 2026 r. może się to zmienić. Ceny mogą ponownie nieco wzrosnąć, głównie przez odbudowujący się popyt napędzany lepszą dostępnością kredytów – przewiduje Rafał Bieńkowski z Nieruchomosci-online.pl.
Nastroje Polaków wpisują się w tę prognozę, bo przytłaczająca większość nie wierzy w obniżki cen mieszkań w tym roku. Zaledwie 13 proc. ankietowanych uważa taki scenariusz za „prawdopodobny” lub „bardzo prawdopodobny”.
45 proc. uznało spadki cen za „mało prawdopodobne”, a 28 proc. za nierealne.
– Pesymizm w kwestii cen pokazuje, że staramy się realnie podchodzić do sytuacji na rynku. Najwyraźniej coraz częściej zakładamy, że taniej po prostu nie będzie – dodaje Rafał Bieńkowski.
Teraz dochodzi Iran
Wojna w Iranie wpływa na polską gospodarkę i budżety domowe przede wszystkim poprzez wzrost cen energii i paliw, co przekłada się na wyższą inflację oraz ograniczenie możliwości obniżek stóp procentowych przez NBP.
Eksperci przewidują, że konflikt może podbić wskaźnik inflacji w Polsce o ok. 0,5 pkt proc.. Choć NBP wcześniej prognozował inflację w celu (ok. 2,5% w 2026 r.), nowa sytuacja stwarza ryzyko jej trwałego podwyższenia.
Prezes NBP wskazał, że wojna w Iranie jest kluczowym czynnikiem dla polityki pieniężnej. Zmniejszyła się szansa na szybkie obniżki stóp, a docelowa stopa może być wyższa niż wcześniej zakładane 3,25%.
Mimo napięć, prognozy PKB na 2026 r. pozostają optymistyczne (ok. 3,2%–3,9%), głównie dzięki funduszom unijnym (KPO), jednak eskalacja konfliktu i zakłócenia w Cieśninie Ormuz mogą spowolnić ten wzrost w dłuższym terminie.
: Na stacjach widoczny jest już tzw. "efekt Iranu". Cena baryłki ropy Brent wzrosła do ok. 100 dolarów (skok o 38% od początku konfliktu). Spowodowało to natychmiastowe podwyżki cen benzyny i oleju napędowego w Polsce.
Zakłócenia w dostawach gazu skroplonego (LNG) z Zatoki Perskiej mogą prowadzić do wzrostu rachunków za prąd i gaz, choć polskie magazyny są obecnie uzupełniane.
Wyższe koszty transportu oraz drożejące nawozy sztuczne (których produkcja zależy od cen gazu) mogą przełożyć się na wzrost cen produktów spożywczych w sklepach w nadchodzących miesiącach.
Ze względu na mniejsze prawdopodobieństwo obniżek stóp procentowych, osoby spłacające kredyty hipoteczne ze zmiennym oprocentowaniem muszą liczyć się z utrzymaniem obecnych lub nawet wyższych rat przez dłuższy czas.







Napisz komentarz
Komentarze