Na igrzyskach we Włoszech Polacy zdobyli już trzy medale. Dwa z nich wywalczył skoczek narciarski Kacper Tomasiak, jeden – panczenista Władimir Semirunnij.
Nie spodziewałem się takich wyników
Kilka dni temu 19-latek zajął drugie miejsce i zdobył srebrny medal na skoczni normalnej. W sobotę 14 lutego sięgnął po swój drugi medal olimpijski – tym razem brązowy. Zdobył go na dużej skoczni.
„Po pierwszej serii zawodów na dużej skoczni Kacper Tomasiak zajmował czwarte miejsce. Za skok na odległość 133 m uzyskał 141,8 pkt. W drugiej serii Polak skoczył 138,5 m, co dało mu brązowy medal” – relacjonował Przegląd Sportowy.
Medalista w rozmowie z Polsat Sportem tak to skomentował:
– Przed sezonem nie spodziewałem się takich wyników. Nawet przed igrzyskami nie spodziewałem się, że może być tak dobrze. Liczyłem, że uda się uzyskać dobry wynik na normalnej skoczni, bo na niej więcej trenowaliśmy przed igrzyskami. Ale udało się na obu, więc jestem bardzo zadowolony.
Takie nagrody czekają na Kacpra Tomasiaka
„Za brązowy medal olimpijski Kacper Tomasiak otrzyma od Polskiego Komitetu Olimpijskiego 450 tys. zł, z czego 300 tys. zł w gotówce i 150 tys. zł w tokenach” – donosi Przegląd Sportowy.
Za zdobyte wcześniej srebro zarobił więcej, bo 600 tys. zł, z czego 400 tys. zł w gotówce i 200 tys. zł w tokenach. Do tego z puli nagród od PKOl dostanie obraz, voucher na wakacje i biżuterię.
Ministerstwo Sportu i Turystyki. Przegląd Sportowy wylicza, że za brąz Kacper Tomasiak dostanie jednorazową nagrodę w wysokości 61 516 zł. Za srebrny medal było 78 241 zł.
Kacper Tomasiak zapewnił też sobie 24-miesięczne stypendium: ponad 15 400 zł.
Zagwarantował też sobie olimpijską emeryturę. Ministerialne świadczenie wypłacane sportowcom po ukończeniu 40 lat. Obecnie wynosi 5116,99 zł netto miesięcznie.
Powiedziałem, że zrobię ten medal, no i zrobiłem
W piątek 13 lutego srebro zdobył polski panczenista Władimir Semirunnij w biegu łyżwiarskim na 10 tys. m.
23-latek wywalczył w Mediolanie srebrny medal olimpijski w łyżwiarstwie szybkim na 10 tys. m. Wygrał Czech Metodej Jilek i wyprzedził reprezentanta Polski o 5,65. Brąz zdobył Holender Jorrit Bergsma.
Semirunnij po zdobyciu medalu – jak podało RMF24 – podziękował za zaufanie polskim kibicom, działaczom Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego, trenerom, kibicom i wszystkim innym, którzy mu pomogli.
– Dziękuję, że we mnie uwierzyli, to dużo dla mnie znaczy. Mam nadzieję, że to dla Polski też dużo znaczy, że nie rzucam słów na wiatr. Powiedziałem, że zrobię ten medal, no i zrobiłem. Mam paszport, ale kiedy jeszcze słyszę, jak mi mówią, że „jesteś nasz”, to czuję, że jestem w domu – podkreślił.
W zamian za medal supernagrody
Władimir Semirunnij – donosi Onet – za srebrny medal otrzyma od PKOl 600 tys. zł, z czego 400 tys. zł w gotówce i 200 tys. zł w tokenach. Dodatkowo dostanie obraz, voucher na wakacje oraz biżuterię o wartości do 2 tys. zł.
Władimir Semirunnij może też liczyć na duży zastrzyk gotówki od Ministerstwa Sportu i Turystyki: jednorazową nagrodę pieniężną w wysokości 78 tys. 241 zł i 68 gr oraz 24-miesięczne stypendium sportowe – ponad 15 tys. 400 zł miesięcznie.







Napisz komentarz
Komentarze