Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 lutego 2026 19:52
Reklama
Reklama
Reklama

Wstrząsające kulisy tragedii w Kamiennym Jazie. Dlaczego służby nie otrzymały wezwania?

Niewielka miejscowość w gminie Chojna wciąż nie może otrząsnąć się po wydarzeniach z nocy 14 na 15 lutego 2026 r. Choć służby nie otrzymały tej nocy zgłoszenia, wewnątrz jednego z domów rozegrała się dramatyczna bitwa o życie i dorobek całego życia. Dziś znamy już tragiczne szczegóły nocy, w której zginął 55-letni pan Piotr.
Wstrząsające kulisy tragedii w Kamiennym Jazie. Dlaczego służby nie otrzymały wezwania?
Wnętrze spalonego mieszkania, w którym doszło do tragedii – brak zgłoszenia do służb sprawił, że ratunek nie nadszedł na czas.

Źródło: (zdjęcia pochodzą z fanpejdża członka rodziny p. Katarzyny)

Sytuacja w Kamiennym Jazie jest niezwykle bolesna i nietypowa. Brak zgłoszenia pod numer alarmowy w noc tragedii sprawił, że pomoc nie nadeszła na czas, a o skali zniszczeń i śmierci pana Piotra dowiedziano się dopiero po fakcie.

Cichy dramat bez wezwania o pomoc

Z informacji przekazanych przez bliskich oraz treści zbiórki na portalu Pomagam.pl wynika, że w nocy z 14 na 15 lutego 2026 roku doszło do tragicznego zdarzenia, w wyniku którego zginął 55-letni pan Piotr - mąż i ojciec. Dokumentacja zdjęciowa udostępniona w mediach społecznościowych pokazuje zadymione pomieszczenia mieszkalne oraz zniszczenia charakterystyczne dla pożaru lub silnego zadymienia.

Wszystko wskazuje na to, że doszło do wyjątkowo nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. 

Feralnego dnia żony oraz młodszego syna nie było w domu. Mężczyzna przebywał w mieszkaniu sam, gdy doszło do nieszczęśliwego wypadku. W piecu kaflowym było intensywnie palone. Istnieje prawdopodobieństwo, że pan Piotr zasnął, a w tym czasie doszło do rozszczelnienia pieca lub zapalenia się odzieży rozwieszonej po praniu blisko źródła ciepła. To mogło stać się zarzewiem ognia, który błyskawicznie objął wyposażenie mieszkania. 

Walka w kłębach dymu

Wiele wskazuje na to, że pan Piotr nie poddał się bez walki i próbował samodzielnie opanować żywioł, ratując dom przed całkowitym zniszczeniem. Jednak podczas spalania się łóżka, mebli, wykładzin i dywanów powstał gęsty, toksyczny dym. W wyniku silnego zadymienia doszło najprawdopodobniej do śmiertelnego zaczadzenia.

Kiedy bliscy, zaniepokojeni brakiem kontaktu, dotarli do domu, zatali przerażający widok. Wewnątrz panowała martwa cisza, a na pomoc było już za późno.

Ponieważ nikt z sąsiadów nie zauważył zagrożenia z zewnątrz, 14 lutego pod numer alarmowy nie wpłynęło żadne zgłoszenie. Strażacy z Gryfina potwierdzają, że w ich raportach z tego dnia nie figuruje interwencja w Kamiennym Jazie.

Rodzina w potrzebie

Niezależnie od braku oficjalnych meldunków służb w dniu zdarzenia, skutki są tragiczne. Rodzina straciła ukochaną osobę, a ich dom obecnie nie nadaje się do zamieszkania. Choć budynek ocalał, skutki wysokiej temperatury są druzgocące. Zniszczeniu uległy meble, ściany zostały poważnie uszkodzone, a piec kaflowy pękł i nie nadaje się do dalszego użytku. Wszystko wewnątrz pokryły toksyczne osady i duszący zapach spalenizny. 

Konieczny jest generalny remont, obejmujący oczyszczenie ścian oraz montaż nowej instalacji grzewczej. 

Ośrodek Pomocy Społecznej w Chojnie informuje, że na razie poszkodowana rodzina nie zwracała się o pomoc do OPS. Ruszyła natomiast zbiórka środków na portalu pomagam.pl, która ma pomóc w zakupie materiałów budowlanych, mebli oraz rzeczy codziennego użytku, których żona pana Piotra i ich syn zostali nagle pozbawieni.

Sąsiedzka solidarność

Mieszkańcy Kamiennego Jazu oraz koledzy z pracy zmarłego już zadeklarowali pomoc przy porządkowaniu i pracach remontowych. To wielkie wsparcie, jednak aby mogło zostać w pełni wykorzystane, potrzebne są środki na zakup materiałów budowlanych i podstawowego wyposażenia.

Sołtys Halina Weymann apeluje o pomoc: 

Igor w wyniku tragedii stracił wszystko. Został bez podstawowych rzeczy do życia. Potrzebne są: odzież, środki higieniczne, książki i zeszyty.
Datki można wrzucać do puszki „Pomoc dla Igora” w sklepie w Kamiennym Jazie. Każda złotówka i każdy gest mają znaczenie. Pokażmy, że potrafimy być razem w trudnych chwilach.
Każdy, kto chce pomóc rodzinie stanąć na nogi po tej niewyobrażalnej tragedii, może wesprzeć zbiórkę na portalu Pomagam.pl lub przekazać materiały budowlane niezbędne do remontu.

 

Uroczystości pogrzebowe śp. Piotra Zawadzkiego odbędą się 20 lutego o godz. 13:00 w Kamiennym Jazie, poprzedzone wystawieniem urny o 12:30. Pożegnanie przed kremacją zaplanowano na dzisiaj 17 lutego w Chojnie.

Rodzinie śp. Piotra Zawadzkiego przekazujemy wyrazy współczucia.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

sąsiad 17.02.2026 18:41
Trzymajcie się! Kamienny Jaz jest z Wami!

Anka 17.02.2026 18:40
Najgorzej, że nikt nic nie wiedział więc nie zadzwonił po straż, może by go uratowali...

strażak 17.02.2026 18:39
To straszne, że nikt nic nie widział. Czad to naprawdę cichy zabójca, współczuję rodzinie.

Maria 17.02.2026 18:29
Straszna tragedia. Kondolencje.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama