Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 18 lutego 2026 21:29
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nie udało się go uratować. Strażacy byli szybciej niż karetka

Cisza, która zapadła po długiej reanimacji, była najgorsza.... To był wyścig z czasem, w którym o wygranej decydowały minuty. Dzisiaj, 18 lutego w godzinach przedpołudniowych, dyspozytor numeru 112 otrzymał dramatyczne zgłoszenie: u 70-letniego mieszkańca powiatu gryfińskiego doszło do nagłego zatrzymania krążenia.
Nie udało się go uratować. Strażacy byli szybciej niż karetka
To była walka do upadłego, w której stawką było ludzkie życie. Kiedy karetka była jeszcze w drodze, strażacy z OSP już toczyli bój o serce 70-latka.

Źródło: OSP WIduchowa

To od początku była walka z czasem.

Strażacy w roli ratowników medycznych

Z uwagi na to, że najbliższa wolna karetka Pogotowia Ratunkowego znajdowała się w znacznej odległości, jako pierwsi do akcji ruszyli strażacy z OSP Widuchowa. Dzięki lokalizacji remizy byli na miejscu znacznie szybciej niż profesjonalny zespół medyczny.

Po wejściu do domu strażacy zastali nieprzytomnego mężczyznę bez oznak życia. Bez zbędnej zwłoki podjęli następujące kroki:

  • Rozpoczęcie resuscytacji: Natychmiastowe uciskanie klatki piersiowej.
  • Użycie defibrylatora: Wykorzystanie sprzętu ratowniczego będącego na wyposażeniu wozu gaśniczego.
  • Wsparcie oddechowe: Intensywna walka o każdą sekundę do czasu przyjazdu lekarza.
Przekazanie pacjenta i tragiczny finał

Gdy na miejsce dotarł wreszcie Zespół Ratownictwa Medycznego, ratownicy medyczni przejęli pacjenta i kontynuowali zaawansowane zabiegi medyczne. Walka trwała długo, była wyczerpująca i angażowała wszystkie obecne służby.

Niestety, mimo ogromnego wysiłku strażaków i profesjonalizmu ratowników, organizm 70-latka nie zareagował. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Funkcji życiowych nie udało się przywrócić.

"Mimo długiej i wyczerpującej walki o życie, nie udało się uratować poszkodowanego" – potwierdzili druhowie z OSP Widuchowa.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

G 18.02.2026 21:23
Smutne to... 70 lat to jeszcze nie czas na odchodzenie.

Grażyna 18.02.2026 20:37
To ile trwa przyjazd karetki z Gryfina? To zdarzenie pokazuje systemowy problem z dostępnością Zespołów Ratownictwa Medycznego. Gdyby nie system First Responders (OSP), pacjent czekałby na pomoc znacznie dłużej.

Lucjan 18.02.2026 20:18
Kolejny raz widać, jak ważne jest OSP w takich małych miejscowościach. Gdyby nie oni, pomoc dotarłaby jeszcze później.

Paweł 18.02.2026 20:18
Wyrazy współczucia dla rodziny. Straszna tragedia.

Magda 18.02.2026 19:56
Wielki szacunek dla strażaków z OSP Widuchowa. Zawsze pierwsi, zawsze gotowi. Szkoda człowieka.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama