Zima i zamarznięte akweny to śmiertelne zagrożenie, które nie wybiera. Przekonała się o tym dwuletnia samica żubra, pod którą w piątkowy poranek załamał się lód. Dzięki czujności jednego z mieszkańców oraz błyskawicznej interwencji służb, ta historia ma swój szczęśliwy finał.
Wyścig z czasem na tafli jeziora
Wszystko zaczęło się w piątek tuż po godzinie 7:00 rano. Na zamarzniętym zwierciadle jeziora Bytyń Wielki zauważono uwięzione zwierzę. Młoda, około 2-letnia żubrzyca, nie była w stanie samodzielnie wydostać się z lodowatej wody. Jej życie wisiało na włosku – w takich warunkach wychłodzenie organizmu postępuje błyskawicznie.
Na miejscu zdarzenia natychmiast pojawił się zespół ratunkowy, w skład którego weszli:
- Strażacy, dysponujący specjalistycznym sprzętem do ratownictwa wodno-lodowego,
- Policjanci zabezpieczający teren akcji,
- Lekarz weterynarii,
- Pracownicy Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego (ZTP).
Profesjonalizm i serce do zwierząt
Akcja wymagała niezwykłej precyzji. Ratowanie kilkusetkilogramowego, przerażonego dzikiego zwierzęcia na kruchym lodzie to zadanie ekstremalnie trudne. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu i doświadczeniu ratowników, żubrzycę udało się bezpiecznie wyciągnąć na brzeg.
„To była walka z czasem i naturą. Profesjonalizm strażaków oraz merytoryczne wsparcie opiekunów z ZTP pozwoliły przeprowadzić akcję bez dodatkowych obrażeń u zwierzęcia” – komentują świadkowie zdarzenia.
Co dalej z młodą żubrzycą?
Pierwsze oględziny weterynaryjne dają powody do optymizmu. Mimo ogromnego stresu i kąpieli w lodowatej wodzie, wszystko wskazuje na to, że samica nie odniosła poważnych obrażeń. Obecnie przebywa pod troskliwą opieką specjalistów z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego. Gdy tylko odzyska pełnię sił i przejdzie okres obserwacji, zostanie wypuszczona na wolność, by dołączyć do swojego stada.
Bohaterowie drugiego planu
Szczególne podziękowania należą się mieszkańcowi, który jako pierwszy dostrzegł zwierzę w potrzebie. To jego natychmiastowa reakcja i telefon pod numer alarmowy uratowały życie tej młodej samicy. Wielkie brawa należą się również służbom za ich empatię i serce włożone w ratowanie dzikiej przyrody.
Trzymamy kciuki za szybki powrót żubrzycy do zdrowia! Niech ta sytuacja będzie przypomnieniem, że lód o tej porze roku jest zdradliwy dla każdego stworzenia.







Napisz komentarz
Komentarze