Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 01:08
Reklama

Finansowa sztanga Polaków: bezpieczne lokaty kontra ryzykowne krypto

Szokujące dane o majątku Polaków: nie znamy umiaru. Zamiast wspinać się po drabinie finansowej, wolimy skakać nad przepaścią. Ignorujemy akcje i fundusze, wybierając albo bankowy spokój, albo ekstremalne wahania rynku. Czy polska „strategia sztangi” to odwaga, czy raczej brak elementarnej wiedzy o rynku kapitałowym?
Finansowa sztanga Polaków: bezpieczne lokaty kontra ryzykowne krypto
Zamiast wspinać się po drabinie finansowej, wolimy skakać nad przepaścią. Ignorujemy akcje i fundusze, wybierając albo bankowy spokój, albo ekstremalne wahania rynku.

Źródło: Raisin

Najnowsze badanie Raisin obnaża niebezpieczną lukę w naszych portfelach: nienawidzimy złotego środka. Podczas gdy seniorzy betonują kapitał na lokatach, co piąty młody Polak powierza przyszłość nieuregulowanym kryptowalutom, całkowicie ignorując bezpieczniejsze formy pomnażania zysków.

4 na 10 Polaków trzyma pieniądze na lokacie

Polacy wolą przeskakiwać po szczeblach drabiny finansowego ryzyka, zamiast się po niej wspinać – wynika z badania platformy Raisin. Nasz kapitał koncentruje się na dwóch biegunach: albo stawiamy na bezpieczne depozyty, albo na ryzykowne aktywa. Rozwiązania o umiarkowanym poziomie ryzyka pozostają wyraźnie mniej popularne niż depozyty.

Fundamentem finansów polskich gospodarstw domowych są bezpieczne formy oszczędzania. Korzystanie z lokat deklaruje 4 na 10 Polaków. Dużą popularnością cieszą się też konta oszczędnościowe (34,1%) i ich promocyjne warianty (26,5%).

Warto podkreślić, że wskazania te odzwierciedlają deklarowane korzystanie z instrumentów, a nie proporcje środków w portfelach.

Skala przywiązania do depozytów jest widoczna także w danych Narodowego Banku Polskiego. Wartość środków gospodarstw domowych na rachunkach przekracza 1,3 bln zł. To potwierdza dominującą pozycję banków jako miejsca trzymania oszczędności.

Te wybory silnie różnicuje wiek. Wśród osób w wieku 18-24 lat lokaty wybiera 22,4% badanych, a w grupie wiekowej 75-80 lat jest to już 63,6%. Samo zaufanie do depozytów także rośnie wraz z wiekiem i u respondentów mających 55-64 lata sięga 52,9%.

Konta oszczędnościowe najczęściej wybierają kobiety (36,3%) oraz osoby w wieku 25-34 lat (44,2%). Widać też wpływ wysokości dochodów. Wśród badanych zarabiających poniżej 1000 zł netto z takich kont korzysta 40% osób, a w grupie powyżej 9 tys. zł netto – 32,7%. Dla wielu Polaków to podstawowa finansowa poduszka bezpieczeństwa.

Po drugiej stronie finansowego ryzyka

Tuż obok bezpiecznych produktów widać wyraźne zainteresowanie aktywami z przeciwnego końca skali ryzyka. Po kryptowaluty i złoto sięga 13,1% badanych, a 8,5% wskazuje nieruchomości jako preferowaną ochronę przed inflacją.

Największą aktywność w tym obszarze widać wśród młodych, dobrze zarabiających mężczyzn. W kryptowaluty inwestuje już 21,1% z nich (wobec 5,2% kobiet). Jednocześnie aż 23,9% osób w wieku 18-24 lat oraz 22,4% w grupie25-34 lat zalicza kryptowaluty do form inwestowania, którym najbardziej ufa.

Wysokie zaufanie utrzymują także złoto i inne metale szlachetne. Do najbardziej wiarygodnych aktywów zalicza je blisko 40% badanych, zwłaszcza w grupie 25-44 lat. Nieruchomości najmocniej przyciągają osoby o najwyższych dochodach. Wśród zarabiających powyżej 9 tys. zł netto ufa im 42,6% badanych.

Warto tu przypomnieć, że kryptoaktywa wciąż pozostają poza systemem regulowanym, na co od lat zwraca uwagę NBP. Jednocześnie zainteresowanie złotem czy walutami obcymi ma w Polsce głębsze źródła niż tylko bieżąca sytuacja rynkowa. To w dużej mierze efekt doświadczeń z okresu transformacji, kiedy stabilność instytucji finansowych była mniej oczywista niż dziś. W takich warunkach utrwaliło się przekonanie, że część oszczędności warto trzymać w aktywach postrzeganych jako bardziej namacalne i niezależne od systemu. Dlatego Polacy często wracają do „twardych” form zabezpieczenia kapitału – podkreśla Michał Piątek, dyrektor generalny Raisin w Polsce.

Finanse Polaków przypominają sztangę

Najciekawszy obraz wyłania się jednak między skrajnościami. Dane pokazują lukę w segmencie inwestycji o umiarkowanym poziomie ryzyka. Choć obligacje skarbowe cieszą się umiarkowanym zainteresowaniem, segment inwestycji pośrednich wciąż pozostaje relatywnie wąski. Ten układ oszczędności zaczyna przypominać tzw. strategię sztangi.

Z akcji lub funduszy inwestycyjnych korzysta 12,9% badanych, a z internetowych platform oszczędnościowych – jedynie 5,6%. To mniej niż w przypadku części aktywów uznawanych za dużo bardziej ryzykowne.

W akcje częściej inwestują mężczyźni (17,3%) niż kobiety (8,5%), a także osoby o dochodach powyżej 9 tys. zł netto (22,8%). Jednocześnie aż 38% badanych wskazuje je jako formę inwestowania, której nie ufa.

Widać, że część Polaków nie przechodzi stopniowo przez kolejne szczeble ryzyka, tylko przeskakuje między ich skrajnościami – dodaje Michał Piątek z Raisin. – Może to wynikać z niskiego poziomu zaufania do klasycznych instrumentów rynku kapitałowego lub ograniczonej znajomości produktów pośrednich. W efekcie segment, który w dojrzałych gospodarkach buduje stabilne, zdywersyfikowane strategie, w Polsce rozwija się wolno. Może to zwiększa wrażliwość gospodarstw domowych na wahania rynkowe.

Eksperci ostrzegają: brak rozwiązań pośrednich czyni portfele bardziej wrażliwymi na ryzyko

Zdaniem ekspertów tak duże skupienie na skrajnych rozwiązaniach może w dłuższym czasie ograniczać tempo budowania oszczędności. Gdy brakuje „zdrowego środka”, trudniej elastycznie reagować na zmiany stóp procentowych i zmiany rynkowe. Część gospodarstw jest przez to bardziej narażona na wahania wartości swoich oszczędności. 

Wielu Polaków wciąż nie wykorzystuje pełnego spektrum dostępnych rozwiązań. Taka dywersyfikacja polega na stopniowym uzupełnianiu bezpiecznych produktów o instrumenty charakteryzujące się umiarkowanym poziomem ryzyka – zauważa Piątek. – W praktyce oznacza to poszukiwanie rozwiązań, które pozwalają zachować bezpieczeństwo, a jednocześnie stopniowo zwiększać efektywność oszczędzania

Na razie niewiele wskazuje, aby finansowa „sztanga” w portfelach Polaków zaczęła się szybko spłaszczać.

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 6–8 grudnia 2025 roku przez UCE RESEARCH na zlecenie platformy Raisin. Próba objęła 800 dorosłych Polaków (402 kobiety i 398 mężczyzn) w wieku od 18 do 80 lat.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

a to nie tak 17.03.2026 10:13
Problem polega na tym, że Polacy postrzegają giełdę jako kasyno. Skoro akcje to "hazard", to wybierają albo "bezpieczny" bank, albo... prawdziwy hazard w postaci krypto. To pokazuje, jak bardzo leżymy jako społeczeństwo, jeśli chodzi o rozumienie mechanizmów rynkowych.

A. Żmijewski 16.03.2026 14:45
Zasadniczo żadna lokata bankowa nie da tyle zysku ile zjedzą inflacja i podatki pyr pyr pyr.

konfederatka 16.03.2026 14:37
Krypto to przyszłość, a banki to przeżytek. Eksperci zawsze straszą, żeby tylko ludzie nie zabierali kasy z lokat.

co ty na to konfederatko 16.03.2026 15:18
A nie przejmujesz się ze jesteś tylko częścią "dobytku mężczyzny" jak uważają konfederaci i jak doradca Mentzena, że powinnas być "potulną kucharką i sprzątaczką"?

LU CYFER 13*52 676 16.03.2026 14:01
KL POLIN NIC NIE JEST PEWNE TYLKO ŚMIERĆ HA HA AH ZŁO TO KRYP TO HA HA AH I INNY SZAJS TO UŁUDA HA HA AH TEATR DLA GOI HA HA AH GOJE Z USA TEZ MYŚLELI ZE SĄ CWANI HA AH AAH Konfiskata złota w USA, znana jako rozporządzenie wykonawcze nr 6102, została podpisana przez prezydenta Franklina D. Roosevelta 5 kwietnia 1933 roku. Zmuszała ona obywateli do oddania większości prywatnego złota (monet, sztabek, certyfikatów) do Rezerwy Federalnej w celu walki z Wielkim Kryzysem, uniemożliwiając prywatne gromadzenie kruszcu do 1975 roku. Kluczowe informacje o konfiskacie złota w 1933 r.: Cel: Roosevelt dążył do zwiększenia rezerw złota w celu zwiększenia podaży pieniądza (inflacji) i finansowania programów „New Deal”. Termin i kara: Obywatele musieli oddać złoto do 1 maja 1933 r. pod groźbą kary do 10 lat więzienia lub 10 000 USD grzywny. Cena skupu: Rząd skupował złoto po cenie 20,67 USD za uncję, a w styczniu 1934 roku podwyższył cenę do 35 USD za uncję, dewaluując dolara o blisko 40%. Skuteczność: Szacuje się, że rząd przejął ok. 24% prywatnych zasobów złota, czyli około 3,9 mln uncji, podczas gdy obywatele ukryli znaczną część zapasów. Legalność: Sąd Najwyższy nigdy bezpośrednio nie orzekł o legalności samej konfiskaty, podtrzymując decyzje na podstawie formalno-prawnych. Złoto zostało przeniesione do skarbców, a po zakończeniu akcji USA posiadały jedne z największych rezerw złota na świecie. Zakaz posiadania złota przez obywateli USA został całkowicie zniesiony dopiero z początkiem 1975 roku. JAK MAWIA DONALD WYSTARCZY JEDNA PROSTA DECYZJA HA HAA H I PO ZŁOCIE I PO KRYPTO HA HA AHA PS a jak myslicie po co sztabki mają numery , próby i znaki jubilerskie łatwe do zlokalizowania ha ha ah

do niepełnosprytnego 16.03.2026 14:36
I dlatego jesteś półgłówkiem, bo sądzisz że jakaś "jedna prosta decyzja" może wszystko zmienić.

LU CYFER 13*52 676 17.03.2026 00:31
https...

Leoni 17.03.2026 21:41
Na co jego wyzywasz? Półgłówku...

D. 15.03.2026 22:17
Taa nieruchomości to domena tych najbogatszych (powyżej 9 tys. netto). Dla przeciętnego Kowalskiego próg wejścia w bezpieczne, ale zyskowne inwestycje jest po prostu za wysoki, więc zostaje mu albo marna lokata, albo ryzykowne akcje, których się boi.

piaskownica pl 16.03.2026 10:26
D. 15.03.2026 22:17
Taa nieruchomości to domena tych najbogatszych (powyżej 9 tys. netto). Dla przeciętnego Kowalskiego próg wejścia w bezpieczne, ale zyskowne inwestycje jest po prostu za wysoki, więc zostaje mu albo marna lokata, albo ryzykowne akcje, których się boi.
i tak do kisu pujdziecie

zdziwiony 15.03.2026 19:38
Na lokatach aż 40 procent? To i tak nieźle, myślałem, że wszyscy już dawno uciekli przed inflacją w nieruchomości.

Monika 15.03.2026 18:33
Ciekawa sprawa z tymi różnicami wiekowymi. Seniorzy pamiętają inflację z lat 90. i dlatego trzymają się banków jak tonący brzytwy. Z kolei młodzi nie mają cierpliwości do odkładania po 200 zł miesięcznie przez 30 lat, więc wolą zaryzykować wszystko na jednym "shicie" w nadziei na szybką kasę. Brak środka faktycznie boli.

Bill 15.03.2026 18:39
Starsi są bardziej konserwatywni. Zawsze

konkretny 15.03.2026 17:55
Ja tam ufam tylko temu, co mogę dotknąć. Złota moneta w szufladzie to jest pewny zysk, a nie jakieś wirtualne cyferki.

Ktoś coś ? 15.03.2026 17:50
Ciekawe co się dzieje ze szmalcusiem zawsze siedzi w niedziele pod żabką a dziś go nigdzie nie widać

Pimp 15.03.2026 18:09
Pił tanie wino pod baronem z godzine temu

Bimbo 15.03.2026 18:36
Podobno ktoś mu zaprawił jabola *** *** ale żyje niby leży w gryfinie w szpitalu ale skąd ma ubezpieczenie?

Kapiszon 15.03.2026 21:52
Ktoś coś ? 15.03.2026 17:50
Ciekawe co się dzieje ze szmalcusiem zawsze siedzi w niedziele pod żabką a dziś go nigdzie nie widać
Wali...

sąsiad 15.03.2026 17:28
Artykuł trafia w punkt z tą "sztangą". Mam wrażenie, że u nas brakuje edukacji o funduszach czy obligacjach korporacyjnych. Albo trzymamy pod materacem (czytaj: na koncie 0%), albo lecimy w totalną spekulację, bo sąsiad zarobił na Bitcoinie. To prosta droga do wyzerowania konta przy pierwszej lepszej korekcie na rynku.

konfederata 15.03.2026 17:27
Krypto to jest to.

KRYPTOP... 17.03.2026 21:43
konfederata 15.03.2026 17:27
Krypto to jest to.
NO TO JEST TO

matma 15.03.2026 17:26
No i co się dziwić? Na lokatach teraz grosze płacą, to ludzie szukają szczęścia w krypto, prosta matematyka.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama