Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 marca 2026 08:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

NFZ na krawędzi bankructwa. System potrzebuje 240 mld zł, by uniknąć całkowitego paraliżu leczenia

Czarny scenariusz dla polskich pacjentów staje się rzeczywistością. Narodowy Fundusz Zdrowia stanął pod ścianą, a brakujące dziesiątki miliardów złotych mogą oznaczać drastyczne ograniczenie dostępności do lekarzy. Czy system, który pochłania coraz więcej pieniędzy przy niemal zerowym wzroście liczby świadczeń, ma prawo jeszcze działać?
NFZ na krawędzi bankructwa. System potrzebuje 240 mld zł, by uniknąć całkowitego paraliżu leczenia
Pieniądze na leczenie Polaków przeciekają przez palce, a winny nie jest tylko brak funduszy.

Autor: Canva

W tym roku NFZ może stanąć przed koniecznością zgromadzenia nawet 240 mld zł. Co to znaczy? Że w systemie zabraknie nawet  kilkadziesiąt miliardów złotych.

Brak natychmiastowych zmian w sposobie finansowania ochrony zdrowia i reform systemowych może doprowadzić do – jak czytamy w Medonecie – poważnych problemów z wypłacalnością. Skutki tej sytuacji odczują niestety pacjenci.

Składka zdrowotna nie wystarcza na wszystkie zadania

Federacja Przedsiębiorców Polskich przedstawiła najnowsze szacunki dotyczące deficytu środków w Narodowym Funduszu Zdrowia. Jakub Szulc, wiceprezes NFZ, nie zaprzecza tym wyliczeniom. A w rozmowie z serwisem przyznaje: 

– Wpływy ze składki zdrowotnej nie wystarczają do pokrycia wszystkich zadań, które realizujemy. Będziemy potrzebowali więcej pieniędzy.

I przywołuje konkretne liczby, które pokazują, jak szybko rośnie rozbieżność pomiędzy przychodami a wydatkami:

• W 2023 r. państwo przekazało do NFZ dodatkowe 200 mln zł.

• W 2024 r. dotacja z budżetu państwa wzrosła do 15 mld zł (wstępnie planowano 8 mld zł). 

• W 2025 r. dotacja urosła do 26 mld zł (wstępnie planowani 18,3 mld zł). 

• W 2026 r. zaplanowano 26 mld zł. Jaka będzie ostateczna kwota, na razie nie wiadomo.

– Fundusz potrzebuje coraz większego finansowania pozaskładkowego i ja z tym nie będę dyskutował – przyznaje w rozmowie z Medonetem Jakub Szulc.

I podkreśla, że system finansowania powinien być dostosowany do rzeczywistych potrzeb, bo realizowane zadania stają się coraz bardziej kosztowne, a ich liczba i stopień skomplikowania stale rosną.

Ceny usług medycznych rosły 2,5-krotnie szybciej niż inflacja

Tymczasem z raportu Federacji Przedsiębiorców Polskich wynika, że chociaż państwo przeznacza na ochronę zdrowia 6,8 proc. produktu krajowego brutto, to rzeczywiste potrzeby finansowe znacznie przewyższają gwarancje ustawowe.

„W latach 2016-2024 poziom nominalnych wydatków na świadczenia opieki zdrowotnej w ramach NFZ zwiększył się o 160,3 proc., ale liczba wykonywanych świadczeń jedynie o 9,8 proc.” – czytamy w raporcie. 

„Wydajemy coraz więcej na leczenie, ale nie dostajemy dużo więcej w zamian, przynajmniej w wymiarze ilościowym. Jednostkowy koszt pojedynczego świadczenia w NFZ przez ostatnie 9 lat urósł o 137 proc., podczas gdy poziom cen towarów i usług konsumpcyjnych podniósł się w tym samym czasie o 52,1 proc. Innymi słowy, poziom cen usług medycznych finansowanych przez NFZ rósł 2,5-krotnie szybciej niż inflacja."

W raporcie podkreślono, że jednym z czynników napędzających wzrost kosztów jest obowiązująca od 2022 r. nowelizacja ustawy dotyczącej minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia.

Konsekwencje niewykorzystanych oszczędności

Trudna sytuacja finansowa NFZ nie jest wyłącznie efektem niedostatecznych środków – uważa prof. Maciej Banach, prezes Think Tanku „Innowacje dla zdrowia”. A także konsekwencją niewykorzystanych oszczędności i braku optymalizacji. 

Luka finansowa w stosunku do średniej unijnej wynosi około 45 mld zł rocznie, a do 2030 r. może osiągnąć nawet 180 mld zł. Znaczna część pieniędzy jest tracona przez nieefektywną organizację systemu opieki zdrowotnej.

— Część pieniędzy można odzyskać stosunkowo szybko. Ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu mogłoby przynieść 7-11 mld zł oszczędności rocznie, głównie dzięki mniejszej liczbie hospitalizacji i interwencji ratunkowych – wylicza w rozmowie z Medonetem. 

I dalej: – Uszczelnienie systemu wizyt poprzez pełne wykorzystanie Internetowego Konta Pacjenta i eliminację nieodwołanych wizyt to kolejne ok. 180 mln zł rocznie, a ograniczenie powielania badań diagnostycznych mogłoby dać oszczędności liczone w miliardach złotych.

Prof. Banach uważa, że usprawnienie programów lekowych, ich lepsza kontrola i aktualizacja, mogą przynieść systemowi nawet kilkanaście miliardów złotych korzyści, a w zakresie profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych oszczędności mogą wynieść od 2 do 3 mld zł w dłuższym okresie.

Potrzebne są odważne decyzje, cyfryzacja i lepsza organizacja

Jednak to brak odpowiedniej profilaktyki – w ocenie eksperta serwisu – generuje największe straty finansowe. Koszty powikłań chorób, którym można było zapobiec, sięgają nawet 30 mld zł rocznie. 

Rozwój profilaktyki, podstawowej opieki zdrowotnej oraz ambulatoryjnej opieki specjalistycznej pozwoliłyby ograniczyć liczbę hospitalizacji i poprawić efektywność wydatkowania środków. 

W praktyce oznacza to, że pieniądze częściowo są w systemie, ale wymagają odważnych decyzji, cyfryzacji, lepszej organizacji opieki i konsekwentnej polityki zdrowotnej, a nie tylko zwiększania budżetu – uważa prof. Banach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

AA 17.03.2026 07:28
Ciekawy wątek z tym alkoholem i nieodwołanymi wizytami. Jeśli faktycznie można odzyskać parę miliardów przez lepszą dyscyplinę pacjentów i ograniczenie używek, to dlaczego nikt tego nie wprowadza od lat?

min 17.03.2026 07:19
240 miliardów? Przecież to są kwoty kosmiczne, skąd oni chcą to wziąć? Znowu wszyscy podatnicy zapłacą.

Karol 17.03.2026 07:14
Ja wam premiera nie wybierałem! Czy lekarz już dzwoni do wyborców rudego? Nie? A powinien...psychiatra! Kolejek już też nie ma a KPO pozwoliło na budowę nowych szpitali!!!

zestawiam procenty 17.03.2026 06:48
Najgorsze w tym raporcie jest to, że wydatki wzrosły o 160%, a liczba zabiegów tylko o niecałe 10%. To pokazuje, że pompujemy pieniądze w system, który jest skrajnie niewydajny strukturalnie, a nie w realną pomoc dla ludzi.

marność nad marnościami 17.03.2026 06:30
No i znowu to samo, płacimy coraz większe składki, a kolejek jak nie ubywało, tak nie ubywa.

tak to jest 17.03.2026 07:20
Coraz starsze społeczeństwo to coraz bardziej choruje.

oczywista oczywistość 17.03.2026 06:29
Ale nie może zbankrutować.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama