Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 01:06
Reklama

Wielkanocny paraliż cenowy. Czy za jedno jajko zapłacimy tej wiosny rekordowe kwoty

Cenowy dreszczowiec w sklepach! Choć do Wielkanocy zostało jeszcze trochę czasu, portfele Polaków już teraz przechodzą ciężką próbę. Eksperci ostrzegają: to, co widzimy na półkach dzisiaj, to dopiero początek przedświątecznej wspinaczki, a magiczna bariera złotówki za sztukę staje się nową, bolesną normą.
Wielkanocny paraliż cenowy. Czy za jedno jajko zapłacimy tej wiosny rekordowe kwoty
Gdy popyt cukierni i restauracji wystrzeli w górę, walka o każdą wytłaczankę może podbić stawki do poziomów, których nie widzieliśmy od lat.

Autor: Canva

Źródło: Canva

Chociaż sytuacja na rynku zaczyna się stabilizować, eksperci nie mają wątpliwości – na tańsze jajka przed świętami nie ma co liczyć.

Na trzy tygodnie przed Wielkanocą wraca temat cen jaj, ale tym razem sytuacja jest wyjątkowo napięta. Najnowsze doniesienia medialne i wypowiedzi branży jasno wskazują: jajka są już drogie, a w najbliższych tygodniach mogą jeszcze podrożeć. Jednocześnie nie należy się spodziewać gwałtownych skoków cen ani braków w sklepach.

Obecny poziom cen nie wziął się znikąd. Kluczowym czynnikiem były choroby drobiu – przede wszystkim ptasia grypa – które doprowadziły do ograniczenia stad kur niosek. Mniejsza produkcja oznaczała niższą podaż, a to przełożyło się na wzrost cen już na początku roku.

Dziś w wielu sklepach cena jajka oscyluje wokół 1 zł za sztukę, a w niektórych przypadkach jest jeszcze wyższa. W ujęciu rocznym oznacza to zauważalne podwyżki, szczególnie w detalu.

Przedświąteczny popyt dopiero rośnie

Choć ceny już są wysokie, największy wzrost popytu dopiero nadchodzi. Okres przed Wielkanocą to tradycyjnie czas zwiększonych zakupów jaj – zarówno przez gospodarstwa domowe, jak i branżę gastronomiczną i cukierniczą.

Eksperci wskazują, że sklepy i hurtownie już teraz zwiększają zamówienia, przygotowując się na przedświąteczny wzrost sprzedaży, a konsumenci coraz częściej zaczynają robić zapasy. Jednocześnie produkcja nie nadąża w pełni za rosnącym popytem, co sprawia, że rynek jest napięty. W efekcie w najbliższych tygodniach możliwe są jeszcze niewielkie podwyżki, sięgające kilku groszy na sztuce.

Co po świętach?

Dłuższa perspektywa wygląda nieco lepiej. Jeśli produkcja drobiu zacznie się odbudowywać, a sytuacja epizootyczna się ustabilizuje, możliwe jest stopniowe wyhamowanie wzrostów, a nawet spadki cen w kolejnych miesiącach.

Na razie jednak rynek jest pod presją.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ja ja 29.03.2026 17:59
drogie jaja

Klaudia 18.03.2026 13:30
A co tam niech drożeją i niech.ludzie na wsi kurki hodują.

A. Żmijewski 18.03.2026 12:38
Zasadniczo trzeba pyr pyr pamiętać że jajka na świątecznym stole zawsze warto zastąpić tanimi i zdrowymi ogrodowymi pomidorami ze szklarnii pyr pyr pyr

Kokosz 17.03.2026 22:58
Artykuł trafnie zauważa, że nie grożą nam braki, a jedynie wysokie ceny. To ważne rozróżnienie, bo panika zakupowa tylko pogorszyłaby sprawę. Rynek jest po prostu nieefektywny przy tak małej podaży, jaką mamy na początku 2026 roku.

Wasz Pan 17.03.2026 22:39
Ludkowie moi podzielimy się opłatkiem nie róbcie jaj Ludkowie

gryfiński hodowca balkonowy 17.03.2026 22:25
Lepiej chyba własną kurę na balkonie postawić, taniej wyjdzie.

pan domu 19.03.2026 14:52
gryfiński hodowca balkonowy 17.03.2026 22:25
Lepiej chyba własną kurę na balkonie postawić, taniej wyjdzie.
ja mam juz jednom kwoke w zagrodzie przemieszcza sie najczensciej miedzy kuchniom a sklepem

Miki 17.03.2026 18:08
No jaja że hej

big cohones 17.03.2026 16:42
jaja nie pojedynczo...

analityk 17.03.2026 15:53
Kluczowy będzie moment tuż po świętach. Jeśli zgodnie z artykułem sytuacja epizootyczna się uspokoi, to zobaczymy klasyczną korektę. Pytanie tylko, czy "nowa normalność" cenowa nie zostanie z nami na dłużej przez koszty energii i pasz, które też nie spadają.

Wacek Trzepiekoński 17.03.2026 14:33
Bez jaj ani rusz.

wolny rynek 17.03.2026 14:28
Rynek o tym decyduje więc trudno przewidzieć.

no nie 17.03.2026 13:28
Złotówka za jajko? Pamiętam, jak po 30 groszy były. To są jakieś żarty.

Mirka 17.03.2026 13:22
Ja tam kupuję wcześniej i mrożę... żartuję, ale serio, strach do sklepu wejść.

hibernator gryfinski 17.03.2026 16:45
Mirka 17.03.2026 13:22
Ja tam kupuję wcześniej i mrożę... żartuję, ale serio, strach do sklepu wejść.
nie dlaczego dobra koncepcja zasadniczo

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 17.03.2026 12:12
Komentarz usunięty

hodowca 17.03.2026 11:51
Trzeba wziąć pod uwagę, że cykl odbudowy stada po ptasiej grypie trwa miesiącami, więc podaż nie wzrośnie z dnia na dzień. Skoro hurtownie już teraz licytują się o towar, to detalista przerzuci te koszty na nas, czyli klientów końcowych. Prosta matematyka, niestety dla nas niekorzystna.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama