Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 marca 2026 11:47
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Oszust dzwoni po 60 tysięcy złotych. Agresywny 41-latek z dwoma promilami trafił prosto do aresztu

Myślała, że pomaga rozbić szajkę złodziei, a sama padła ofiarą brutalnego ataku. Oszust udający policjanta wciągnął starszą panią w perfidną grę. Dramat rozegrał się na oczach przechodniów, którzy widząc szarpaninę, nie wahali się ani sekundy. Agresywny napastnik został obezwładniony i przekazany w ręce prawdziwych służb.
Oszust dzwoni po 60 tysięcy złotych. Agresywny 41-latek z dwoma promilami trafił prosto do aresztu
Podejrzany w rękach policji.

Autor: policja

Udawał policjanta i został zatrzymany przez policjantów. Dzięki reakcji przechodniów starsza kobieta nie straciła kilkudziesięciu tysięcy złotych, które przyniosła w reklamówce.

Najpierw podawał się za policjanta, prosił o pomoc w rozbiciu szajki złodziei. Ta pomoc miała polegać na przekazaniu mu pieniędzy.

Kiedy spotkał się ze swoją ofiarą – seniorką – wyrwał jej reklamówkę z pieniędzmi. Zareagowali świadkowie, którzy zaalarmowali policjantów. 

Napastnika ujęli świadkowie i wezwali policję

Do tego zdarzenia – relacjonuje policja – doszło  na warszawskim Bemowie. Policjanci zostali powiadomieni, że mężczyzna szarpie się ze starszą kobietą i że wyrwał jej reklamówkę z pieniędzmi. Na miejscu policjanci zastali dwóch świadków, którzy ujęli napastnika. 

41-latek był agresywny. Szarpał się i próbował wyrywać. Policjanci założyli mu kajdanki. I ustalili, że do seniorki zadzwonił mężczyzna, który podawał się za policjanta. Poprosił ją o pomoc w złapaniu szajki złodziei, która ma polegać na przekazaniu gotówki. 

I poinstruował seniorkę, co ma robić i gdzie ma pójść. 

Reklamówka pękła i pieniądze wypadły na ziemię

Kobieta zrobiła dokładnie to, czego od niej oczekiwał oszust. Pojawiła się na przystanku z reklamówką, w której było 60 tys. zł.

Wtedy podbiegł do niej mężczyzna i próbował wyrwać jej reklamówkę. W trakcie szarpaniny torba pękła, a pieniądze wypadły na ziemię.

Zareagowało dwóch świadków, którzy widzieli tę sytuację. Podbiegli do mężczyzny i od razu go ujęli. Seniorce nic się nie stało i nie wymagała pomocy medycznej. 

Sąd zdecydował: areszt tymczasowy

Policjanci zatrzymali agresywnego 41-latka, który trafił do policyjnej celi. Badanie alkomatem wykazało, że miał 2  promile alkoholu w organizmie. 

Policjanci zgromadzili materiał dowodowy, przesłuchali seniorkę i świadków. Podejrzany usłyszał zarzut usiłowania oszustwa. 

Na wniosek prokuratury sąd zdecydował, że podejrzany trafi do tymczasowego aresztu. Za oszustwo grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

A policja po raz kolejny ostrzega przed oszustwami „na wnuczka” i „na policjanta” i przypomina, że policjanci nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy, ani nie dzwonią z takim żądaniem. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

przykre 17.03.2026 10:58
Prawo nie nadąża za takimi oszustami.

hmm... 17.03.2026 10:55
Zastanawia mnie, jak ci oszuści wciąż znajdują ofiary mimo tylu ostrzeżeń w mediach. Wykorzystują po prostu zaufanie starszych ludzi do munduru, co jest wyjątkowo obrzydliwe i zasługuje na najwyższą karę.

Emila 17.03.2026 09:49
Brawo dla tych ludzi! Mało kto dzisiaj reaguje, a oni po prostu ruszyli na pomoc.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama