Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 00:59
Reklama
Reklama
Reklama

Szymon Marciniak o Pucharze Tymbark: Emocje jak w finale Ligi Mistrzów i poszukiwanie młodych gwiazd

PGE Narodowy, wielkie marzenia i czysta piłkarska radość. Szymon Marciniak wraca wspomnieniami do finałów Pucharu Tymbark, które sędziował obok największych światowych turniejów. W szczerej rozmowie opowiada o „nieoszlifowanych perełkach”, które już w wieku kilku lat wykazują cechy naturalnych liderów, oraz o tym, dlaczego w dziecięcym futbolu nie ma miejsca na symulowanie.
Szymon Marciniak o Pucharze Tymbark: Emocje jak w finale Ligi Mistrzów i poszukiwanie młodych gwiazd
Na finale Turnieju Tymbark.

Źródło: organizator turnieju

Szymon Marciniak opowiada o emocjach towarzyszących finałom Pucharu Tymbark, o tym, po czym rozpoznać przyszłe gwiazdy futbolu oraz dlaczego właśnie w dziecięcej piłce najłatwiej dostrzec prawdziwego ducha fair play.

– Sędziował Pan finał Mistrzostw Świata, finał Ligi Mistrzów, ale także finał Pucharu Tymbark. Jakie emocje towarzyszą prowadzeniu meczu dzieci i czym różnią się one od emocji podczas największych finałów światowej piłki?

 

Szymon Marciniak: Wiadomo, że emocje dla tych dzieci są pewnie takie same, jak dla piłkarzy grających w finałach Mistrzostw Świata. Dlatego nie jest tak, że sędziowie przyjeżdżają tylko wykonać swoją pracę. Trzeba się naprawdę postarać, być skupionym i skoncentrowanym, żeby dzieci mogły zająć się wyłącznie piłką. Tam są prawdziwe łzy radości i prawdziwe łzy rozpaczy. Nie ma więc sędziowania „dla zabawy”. Te mecze muszą być poprowadzone tak, żeby nikt nie mówił o sędziowaniu, tylko o grze. Żeby najlepsi naprawdę zwyciężyli, a ci, którzy przegrają, przegrali tylko dlatego, że tego dnia byli słabsi.

 

– Dla wielu zawodniczek i zawodników Puchar Tymbark jest jednym z pierwszych turniejów w piłkarskiej drodze. Na co zwraca Pan uwagę, obserwując młodych graczy w takich rozgrywkach i jakie cechy w ich zachowaniu lub podejściu przypominają Panu późniejsze gwiazdy futbolu?

 

Szymon Marciniak: Widać w kolejnych edycjach Pucharu Tymbark, że niektórzy zawodnicy są już bardzo nastawieni na sukces. To jeszcze może nieoszlifowane perełki, ale łatwo wskazać tych, którzy mają predyspozycje do zrobienia kariery. Czasem widać już także naturalne cechy lidera na boisku.

Mimo młodego wieku mają bardzo duże umiejętności. Mogę też powiedzieć, że z roku na rok poziom się podnosi i drużyny wyglądają naprawdę coraz lepiej.

 

– Jedną z wartości Pucharu Tymbark jest fair play. Jakie przykłady zachowań fair play z meczów na najwyższym poziomie szczególnie zapadły Panu w pamięć?

 

Szymon Marciniak: Trzeba przyznać, że w dorosłej piłce nie ma już aż tak wielu zachowań fair play, nad czym oczywiście ubolewam. Symulowanie kontuzji, gra na czas – tego niestety jest sporo. A w Pucharze Tymbark właściwie się to nie zdarza. Tam zawodnicy grają od pierwszej do ostatniej minuty, nikt nie symuluje, nikt nie oszukuje. Są prawdziwe łzy radości, tak jak mówiłem przed chwilą. Niestety w dorosłym futbolu zdarza się to coraz rzadziej. Na szczęście wciąż są sytuacje, w których prawdziwi sportowcy potrafią podejść po meczu, pocieszyć przegranych, zbić piątkę i po prostu zachować się w sportowy sposób. To daje wiarę, że duch fair play nadal będzie obecny na boisku.

 

– Jaką radę dałby Pan dziś dzieciom grającym w Pucharze Tymbark, które marzą o tym, aby w przyszłości zagrać w finałach największych turniejów świata?

 

Szymon Marciniak: Ten turniej to dla nich wspaniała szansa. Mogą zagrać na PGE Narodowym, tam, gdzie występują nasze największe gwiazdy i najlepsi sportowcy. Z drugiej strony powinni pamiętać, że są jeszcze dziećmi i mają się przede wszystkim dobrze bawić. To ma być dla nich przyjemność. Sam fakt, że tam grają, jest już ogromnym sukcesem. Nie powinni nakładać na siebie zbyt dużej presji, bo ta w życiu jeszcze przyjdzie. Na razie to ma być zabawa i niesamowite przeżycie – choćby możliwość dotknięcia tej samej trawy, po której biegają Robert Lewandowski, Piotr Zieliński czy… Szymon Marciniak. Niech się bawią, cieszą, śmieją. Oczywiście będą grali o zwycięstwo, ale muszą pamiętać, że nie wszyscy mogą wygrać, zawsze ktoś musi też przegrać, ale tak naprawdę wszyscy ci, którzy zagrają w Pucharze Tymbark i tak są już wygrani.

organizator turniejuSponsorem generalnym rozgrywek jest marka Tymbark. XXVI edycja Pucharu Tymbark jest współfinansowana przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. W skład Komitetu Honorowego XXVI edycji Pucharu Tymbark wchodzą Minister Sportu i Turystyki, Minister Edukacji oraz Minister Zdrowia.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 09.04.2026 12:43
Niesamowite pyr pyr pyr. Bez jego wypowiedzi swiat byłby zasadniczo uboższy pyr pyr

kibic Krzysiek 09.04.2026 13:03
Zazdrość przez ciebie przemawia?

zcanipyw iksnozsozS 09.04.2026 10:58
Odwroccie tabele tam wciaz lachy na czele

ANONIM 08.04.2026 23:56
https...

team 08.04.2026 19:42
Ciekawi mnie ten wątek rozpoznawania liderów. Skoro sędzia klasy światowej widzi te „perełki” już na etapie Pucharu Tymbark, to znaczy, że ten turniej to faktycznie najlepszy skauting w kraju. Poziom sportowy rośnie z roku na rok i to widać po wynikach naszych młodzieżówek w Europie.

na plus 08.04.2026 19:07
Fajnie, że wspomniał o tym braku symulowania. W profesjonalnej piłce to już plaga.

PR 08.04.2026 18:36
Bardzo trafna uwaga o tym, że sędzia musi być maksymalnie skupiony, żeby dzieci mogły zająć się tylko grą. Często zapominamy, że błąd arbitra na takim etapie może zniechęcić młodego sportowca na lata. Profesjonalizm Marciniaka nawet w takich turniejach to wzór do naśladowania dla innych sędziów z niższych lig.

wuefistka 08.04.2026 18:04
Super wywiad! Marciniak to klasa sama w sobie, widać że ma podejście do dzieciaków.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Zauważcie, że problemem był tu brak pulsowania i ostre słońce. Jak światło świeci ciągłym czerwonym, to wielu kierowcom włącza się rutyna – myślą, że to usterka i "jakoś to będzie", bo przecież szlaban jest w górze. A pociąg na Nadodrzance potrafi nadjechać bardzo szybko. Dobrze, że ktoś w końcu zadzwonił na tę Żółtą Naklejkę, bo mogło dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:08 Źródło komentarza: Awaria na przejeździe kolejowym w powiecie gryfińskim. Czerwone światło zdezorientowało kierowców Autor komentarza: Widuchowa Rulez Treść komentarza: Jedyny roztropny obszar na mapie opanowanej przez wariacki konsumpcjonizm Data dodania komentarza: 17.10.2026, 00:02 Źródło komentarza: Dino otworzyło właśnie nowy sklep. Ekspansja marki w regionie Autor komentarza: jajcarz gryfiński Treść komentarza: Wygląda na to, że jedyny sprawdzony sposób na utrzymanie posła w Twoim powiecie to zakaz przeprowadzania się do większych miast Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:53 Źródło komentarza: Prezydenckie weto: Karol Nawrocki zablokował zmianę Kodeksu wyborczego. To korzystne dla PiS, ale niesprawiedliwe Autor komentarza: dos Treść komentarza: Czeka nas olbrzymi kryzys i to szybciej niż myślimy. Za kilkanaście lat na emeryturę przejdzie rocznik, który pracował na śmieciówkach albo żył głównie ze świadczeń socjalnych typu 800+, z których składki emerytalne przecież nie idą. Ich emerytury będą głodowe, rzędu 1500 zł. Przy cenach DPS-ów na poziomie 10 tysięcy, całe obciążenie spadnie na ich dzieci. Jeśli dzieci będą zarabiać najniższą krajową, to zbankrutuje cały system pomocy społecznej. Rząd uszczelnia prawo teraz, bo wie, że za chwilę budżet tego po prostu nie wytrzyma. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 23:52 Źródło komentarza: „Nie lękajcie się” – wyjątkowy koncert w hołdzie św. Janowi Pawłowi II w Mieszkowicach
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama