Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 9 kwietnia 2026 09:53
Reklama

Dlaczego Polacy skarżą na rodzinę i sąsiadów. Jak donosi się ostatnio do skarbówki?

Mamy wzrost liczby donosów do skarbówki o 6 proc. Choć Krajowa Administracja Skarbowa otrzymała ponad 84 tys. zgłoszeń, eksperci uspokajają, że skala jest umiarkowana. Szokuje jednak fakt, że aż 70 proc. z nich to efekt sąsiedzkich sporów i rodzinnych waśni, a nie realnej troski o budżet państwa.
Dlaczego Polacy skarżą na rodzinę i sąsiadów. Jak donosi się ostatnio do skarbówki?
Sukces kłuje w oczy? Eksperci BCC i radcy prawni wyjaśniają fenomen donosów w Polsce.

Autor: Canva

Znajomi i przyjaciele, rodzina, byli partnerzy. To te osoby najczęściej informują skarbówkę o możliwych nieprawidłowościach w naszych finansach.

Krajowa Administracja Skarbowa podsumowała 2025 rok w donosach. Jak wynika z danych 16 izb administracji skarbowej,  wpłynęło ich 84,4 tys. O prawie 6 proc. więcej niż w 2024 r.

Liczbę donosów można określić jako umiarkowaną

Roczna liczba informacji sygnalnych nie wydaje się nadzwyczajnie wysoka, jeśli zestawimy ją z liczbą podatników i przedsiębiorców w Polsce oraz ogólną skalą obrotu gospodarczego. W tym kontekście można ją określić raczej jako umiarkowaną – ocenia cytowana przez Monday News Aldona Międlar-Adamska, radca prawny z kancelarii Ars Aequi.

I dodaje: Jednocześnie jest na tyle duża, że wymaga od administracji skarbowej sprawnego systemu wstępnej selekcji i weryfikacji zgłoszeń. Ważne jest, aby organy reagowały w sposób wyważony, proporcjonalny i oparty na obiektywnej analizie okoliczności każdej sprawy. 

Sukces innych jest postrzegany jako nadużycie

Powody, dla których donosimy do skarbówki, bywają różne. Niektórych motywuje poczucie sprawiedliwości i chęć walki z szarą strefą. Innych zazdrość, konflikty sąsiedzkie, złe relacje rodzinne czy chęć zaszkodzenia konkurencji. Analizy wskazują, że takich donosów jest do 70 proc. 

Tego rodzaju postawa może wynikać również z napięć ekonomicznych i rosnących nierówności społecznych. Sukces majątkowy innych bywa często postrzegany nie jako osiągnięcie, lecz jako potencjalne nadużycie – komentuje cytowana przez serwis dr Anna Wojciechowska, ekspertka BCC.

I dodaje, że wiele zgłoszeń opiera się na domysłach, a nie na rzeczywistych nieprawidłowościach. W efekcie znaczna część informacji sygnalnych jest pochopna i obciąża administrację, utrudniając wykrywanie prawdziwych naruszeń. 

Autorami donosów są rodzina, sąsiedzi, kontrahenci

Donosy najczęściej są anonimowe. Do skarbówki trafiają przez tradycyjną pocztę lub e-mail. Ich autorami są najczęściej pracownicy, członkowie rodziny, sąsiedzi i kontrahenci. 

– Fakt, że zgłoszenia mogą być anonimowe, ma duże znaczenie. Z jednej strony zwiększa poczucie bezpieczeństwa i chroni sygnalistę przed możliwymi reperkusjami społecznymi czy zawodowymi, co zachęca do działania w interesie publicznym – podkreśla Aldona Międlar-Adamska. 

I dodaje: – Z drugiej strony może sprzyjać zgłoszeniom mniej przemyślanym lub motywowanym emocjami, dlatego każda informacja wymaga starannej weryfikacji przez organy.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Andrzej Tumanowicz ha ha ah 09.04.2026 09:36
*** to sami złodzieje *** potwierdzi ha ah ah z ekipą ha ha ah mój oficerprowadzacowyprowadzajacy ah ah ah drek opowiedz jak się pierze kasiorę z moich kont bankowych w pko bp ha ah aha polska kasa okradania bank parchów ha ha ah

teatr trwa ha ha ah 09.04.2026 09:21
skarbówka jest dla GOI ha aha h

lewicowiec 09.04.2026 09:09
Dr Wojciechowska ma rację, mówiąc o napięciach ekonomicznych. Ludzie nie mogą znieść, że komuś się powodzi, bo sami czują się poszkodowani przez inflację i podatki. To nie jest obywatelska postawa, tylko zwykła, prymitywna próba wyrównania szans przez "dokopanie" innemu.

niestety 09.04.2026 08:06
Typowe. Sąsiad kupił auto, to trzeba go sprawdzić. Polska mentalność w pigułce.

filtr 09.04.2026 07:51
Wypowiedź mec. Międlar-Adamskiej trafia w sedno. Skarbówka musi mieć świetne filtry, bo jeśli 70% to "emocjonalne" wrzutki od byłych żon czy zawistnych sąsiadów, to urzędnicy marnują czas na głupoty zamiast ścigać prawdziwe karuzele VAT-owskie. System anonimowy to miecz obosieczny.

WR 09.04.2026 07:51
Szok! 84 tysiące donosów? To wcale nie tak dużo jak na taki kraj, ale i tak smutne, że głównie skarżą bliscy.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama