Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 31 maja 2026 13:19
Reklama
Reklama
Reklama

Pościg i kąpiel w zimnej wodzie. Nastolatek próbował oszukać mundurowych podając dane brata

Zwykłe przejście przez jezdnię w niedozwolonym miejscu przerodziło się w spektakularny pościg ulicami miasta. 17-latek, chcąc uniknąć mandatu, zdecydował się na desperacki krok i wskoczył do lodowatej wody. Sprawdź, jak zakończyła się ta niebezpieczna gra w „kotka i myszkę” z policją.
Pościg i kąpiel w zimnej wodzie. Nastolatek próbował oszukać mundurowych podając dane brata
Policja nad Odrą.

Źródło: WOPR

To miała być rutynowa interwencja związana z niewłaściwym przechodzeniem przez jezdnię, a skończyła się niemal jak scenariusz filmu akcji. Tu determinacja młodego uciekiniera zderzyła się ze skutecznością policyjnego patrolu, a finał tej historii rozegrał się w lodowatej wodzie jeziora Trzesiecko.

Zaczęło się od jednego kroku

Wszystko zaczęło się na jednej z miejskich ulic w Szczecinku, gdzie patrol w składzie sierż. P. Kucharska oraz sierż. M. Klingbeil zauważył nastolatka ignorującego przepisy ruchu drogowego. Chłopak, zamiast skorzystać z pasów, postanowił skrócić sobie drogę przez jezdnię. Gdy tylko spostrzegł zbliżający się radiowóz, jego reakcja była błyskawiczna – zamiast skruchy, wybrał sprint.

Jeden z funkcjonariuszy natychmiast ruszył w pościg pieszy. Uciekinier kluczył ulicami miasta, kierując się w stronę parku miejskiego. Tam czekała go jednak niespodzianka – policjantka za kierownicą radiowozu sprawnie zajechała mu drogę, odcinając drogę ucieczki.

Desperacki skok do wody

Osaczony 17-latek, nie widząc innego wyjścia, zdecydował się na ryzykowny krok. Nie zważając na niską temperaturę i własne bezpieczeństwo, wskoczył do jeziora Trzesiecko. Plan jednak szybko spalił na panewce – zimna woda i zmęczenie błyskawicznie odebrały mu siły.

Na szczęście policjant był tuż obok. Funkcjonariusz wyciągnął zziębniętego i osłabionego nastolatka na brzeg, gdzie natychmiast zajęła się nim wezwana na miejsce karetka pogotowia.

To nie ja, to mój brat!

Nawet po wyłowieniu z wody, młody człowiek nie zamierzał się poddać. Podczas legitymowania kilkukrotnie próbował oszukać policjantów, podając dane swojego młodszego brata. Liczył prawdopodobnie na to, że w ten sposób uniknie powrotu tam, skąd uciekł.

Kłamstwo miało jednak krótkie nogi. Dyżurny policji szybko zweryfikował informacje w rozmowie z członkiem rodziny, co zmusiło 17-latka do wyznania prawdy. Okazało się, że chłopak samowolnie oddalił się z ośrodka wychowawczego, w którym powinien przebywać z mocy decyzji sądu.

"Nieletni na wszelkie sposoby starał się uniknąć odpowiedzialności za swoje czyny, najpierw uciekał przed funkcjonariuszami i nie bacząc na swoje bezpieczeństwo wskoczył do jeziora. Chwilę później kłamał podając dane swojego brata. Na szczęście chłopak cały i zdrowy wrócił do ośrodka, gdzie decyzją sądu rodzinnego i nieletnich powinien przebywać" – podsumowała sprawę asp. szt. Anna Matys, oficer prasowy policji.

Młody wiek nie chroni przed prawem

Determinacja i pomysłowość nastolatka jedynie pogorszyły jego sytuację. Za popełnione wykroczenia 17-latek otrzymał mandat, a następnie – tym razem już w asyście policji – został odtransportowany prosto do ośrodka.

Policja przypomina: choć kary dla osób nieletnich mają przede wszystkim charakter resocjalizacyjny i wychowawczy, są one nieuchronne. Ryzykowne zachowania, takie jak ucieczka czy podawanie fałszywych danych, nie tylko nie pomagają, ale mogą prowadzić do tragedii, której tym razem udało się szczęśliwie uniknąć.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 10.04.2026 12:16
Skoro pyr pyr pobyt w ośrodku nie nauczył dzbana nawet tego jak należy przecjodzić przez jezdnię to zasadniczo oznacza że był tam o kilka lat za krótko pyr pyr pyr

heh 10.04.2026 08:30
Policjantka zajeżdża drogę, policjant biegnie, a młody do wody. Brzmi jak początek dobrego dowcipu, ale w sumie dobrze, że nikomu nic poważnego się nie stało!

GR 09.04.2026 23:01
Morsowanie na koszt państwa... poziom kreatywności 10/10, poziom skuteczności 0/10.

wychowawca 09.04.2026 20:39
Z punktu widzenia resocjalizacji, taki incydent prawdopodobnie wydłuży jego pobyt lub zaostrzy rygor. System wychowawczy traktuje ucieczki i próby wprowadzania w błąd jako brak postępów w procesie poprawy zachowania, co jest dość surowo oceniane przez sądy rodzinne.

ZNANE ROSYJSKIE POWIEDZENIE 10.04.2026 03:53
wychowawca 09.04.2026 20:39
Z punktu widzenia resocjalizacji, taki incydent prawdopodobnie wydłuży jego pobyt lub zaostrzy rygor. System wychowawczy traktuje ucieczki i próby wprowadzania w błąd jako brak postępów w procesie poprawy zachowania, co jest dość surowo oceniane przez sądy rodzinne.
TYLE TEORIA, A PRAKTYKA?

Zdzislaw Dyrman zasadniczo 09.04.2026 18:20
Zasadniczo jeśli złapali cię za rękę mów że t nie twoja ręka taką mam koncepcję zasadniczo i to jest dobra ta koncepcja zasadniczo

Cichy 09.04.2026 20:30
Zdzislaw Dyrman zasadniczo 09.04.2026 18:20
Zasadniczo jeśli złapali cię za rękę mów że t nie twoja ręka taką mam koncepcję zasadniczo i to jest dobra ta koncepcja zasadniczo
Tak jest widać że nauka nie poszła w las

Czesia 09.04.2026 17:47
Ciekawe czy wyciągnie jakieś wnioski.

mundurowy 09.04.2026 17:35
Ciekawa jest kwestia tej próby podszycia się pod brata. To klasyczna linia obrony osób nieletnich, które liczą na brak systemowej weryfikacji w terenie. Szybka łączność z dyżurnym i weryfikacja u rodziny to standard, o którym młodzi uciekinierzy często zapominają w ferworze emocji.

Z 09.04.2026 16:48
Dobry artykul dla rodzicow .

Jadzia 09.04.2026 16:40
Szkoda chłopaka, że tak się wychłodził, ale brawa dla policjanta, że bez wahania go wyciągnął.

krótko 09.04.2026 17:35
Czyli brawa i klapsy.

audyt obywatelski 09.04.2026 15:26
czas połapać policję na tetrzyku ha ha ah https... zen audit audyt obywatelski

zastanawiające 09.04.2026 15:25
Zastanawia mnie analiza psychologiczna takich zachowań – młody człowiek w stresie wybiera skrajnie nielogiczne rozwiązanie, jak skok do jeziora, zamiast przyjąć mandat za złe przechodzenie przez pasy. To pokazuje, jak wielki lęk musiał mieć przed powrotem do ośrodka.

prawdopodobnie 09.04.2026 15:20
Chłopak myślał, że jest w GTA, a tu życie go szybko zweryfikowało i to w zimnej wodzie.

taa 09.04.2026 15:20
A matka w Gryfinie ma na to wywalone.

gryfino synonim dziadostwa 09.04.2026 20:32
taa 09.04.2026 15:20
A matka w Gryfinie ma na to wywalone.
gryfino to patologiczne miasto z patologicznym ***

niestety 09.04.2026 20:34
Władze sami sobie wybraliśmy.

heh 09.04.2026 20:38
gryfino synonim dziadostwa 09.04.2026 20:32
gryfino to patologiczne miasto z patologicznym ***
Głupota pływa?

Anonim 10.04.2026 00:06
każda ogupionego człowieka ogupia głupota jak zwykle,(głupota się rodzi głupotą) a głupoty zawsze się znajdzie w tym człowieczym mózgu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama