Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 31 maja 2026 13:20
Reklama
Reklama
Reklama

Mimo wyroku sądu nie mogę odzyskać syna. Działania policji są bezskuteczne - skarży się pan Sławomir

Zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o pomoc i nagłośnienie mojej dramatycznej sytuacji jako ojca, który od miesięcy bezskutecznie walczy o możliwość wychowywania własnego dziecka.
Mimo wyroku sądu nie mogę odzyskać syna. Działania policji są bezskuteczne - skarży się pan Sławomir
Pan Sławomir z córką.

Źródło: czytelnik

W lutym 2026 roku zapadło postanowienie sądowe, zgodnie z którym mój syn powinien wrócić pod moją opiekę. Pomimo tego, do dnia dzisiejszego nie jestem w stanie wyegzekwować tego orzeczenia. Moje dziecko nadal przebywa u mojej byłej partnerki, a ja zostałem pozostawiony sam sobie w walce o jego powrót.

Wielokrotnie zwracałem się o pomoc do posterunku policji w Mieszkowicach. Czterokrotnie policja była ze mną pod adresem mojej byłej partnerki, aby pomóc mi odzyskać syna. Niestety, w tych przypadkach nie otworzyła ona drzwi i nie wpuściła nikogo do środka. Tylko raz funkcjonariusze weszli do mieszkania razem z pracownikami MOPS-u, jednak mimo tego nie doszło do odebrania dziecka. Do dziś nie rozumiem, dlaczego w tamtej sytuacji nie podjęto skutecznych działań.

Byłem wielokrotnie odsyłany, mimo że posiadałem przy sobie prawomocne postanowienie sądu. Spotkałem się z bezradnością i brakiem realnej pomocy ze strony instytucji, które powinny stać na straży prawa i dobra dziecka. Każda moja wizyta kończyła się poczuciem bezsilności i ogromnym bólem.

Podobne trudności napotkałem również w MOPS-ie w Mieszkowicach, gdzie zamiast wsparcia spotkałem się z brakiem skutecznych działań.

Chciałbym również wyjaśnić sytuację dotyczącą mojej córki. Posiadając postanowienie sądowe, udałem się do szkoły podstawowej w Mieszkowicach. Na jego podstawie pani dyrektor wywołała moją córkę z klasy i przekazała mi ją. W trakcie tej sytuacji moja była partnerka przybiegła do szkoły, wszczynając awanturę i zakłócając porządek. W związku z tym szkoła była zmuszona wezwać policję, która interweniowała i wyprowadziła ją z placówki. Ostatecznie moja córka pozostała pod moją opieką.

Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego w przypadku mojego syna, mimo identycznej podstawy prawnej, nie jestem w stanie uzyskać żadnej skutecznej pomocy.

Jako ojciec przeżywam ogromne cierpienie. Każdy dzień bez mojego syna jest dla mnie dramatem. Nie rozumiem, dlaczego prawomocne postanowienie sądu nie jest respektowane i dlaczego instytucje publiczne nie podejmują działań, które mogłyby pomóc w jego wykonaniu.

Zwracam się do Państwa z prośbą o nagłośnienie mojej sprawy. Wierzę, że dzięki Państwa pomocy uda się zwrócić uwagę opinii publicznej oraz odpowiednich organów na mój problem i doprowadzić do sytuacji, w której mój syn wreszcie wróci do mnie — zgodnie z decyzją sądu.

Nie proszę o nic więcej niż o możliwość bycia ojcem dla własnego dziecka.

Z wyrazami szacunku,

 Sławomir Syrek


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Asesor 18.04.2026 20:38
Aferą w Kłodzku sądy rodzinne też się jakoś nie chciały zainteresować.

do zacietrzewionego 18.04.2026 22:27
Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

Życzliwa 13.04.2026 11:31
Panie Sławku, mam nadzieję, że ten koszmar wkrótce minie. Jest pan dobrym ojcem, dla którego dzieci są najważniejsze. Wiem również to ,że dzieci bardzo pana kochają. Życzę dużo sił i mocno trzymam kciuki ,żebyście znów byli jak najszybciej razem.

Czesiek 12.04.2026 16:16
Powodzenia w walce z biurokracją!

Andrzej 12.04.2026 16:02
Ohh te nasze wspaniałe OPS nowy burmistrz i też nic nie zmienił

Czechu 11.04.2026 22:59
Dziwne zachowanie policji.

Też ojciec 11.04.2026 22:59
Facet jesteś koszmarem dla dziecka! Robić córce i synowi taki dramat przy kolegach! Nie myślisz o dzieciach tylko o sobie! Wstyd!!!!

A. Żmijewski 11.04.2026 13:10
Trzeba zasadniczo pyr pyr zgłosić porwanie syna i jego bezprawne przetrzymywanie, pozbawienie wolności i wtedy molicja zaraz duupę ruszy bo na to są konkretne paragrafy pyr pyr pyr

Krzystof 11.04.2026 00:30
Sytuacja patowa, ale trzymam kciuki za szczęśliwy finał.

Obserwator 13 10.04.2026 22:50
Jaka władza takie prawo. Może niewłaściwy sędzia wydał wyrok

Google 10.04.2026 19:46
Ludzie, przecież Policja nie może odebrać dziecka w takim przypadku... może to zrobić kurator sądowy, na polecenie sądu, a Policje wezwie on sobie do asysty. Wystarczy trochę poczytać.

Hehe 10.04.2026 18:54
Jeśli ponczkojady nie egzekwofujom wyrokuw sonduw, to siem do tej roboty nienadajom. Kropka.

R 10.04.2026 17:53
Niech pan dzwoniło kotuli- ona taka praworządna i tak dba o pracowników oraz o równość społeczną

Adam 10.04.2026 16:43
Zastanawia mnie jedno: skoro jest wyrok, to każda godzina zwłoki działa na szkodę dziecka. Dlaczego w takich sprawach nie ma specjalnej jednostki, która potrafi przeprowadzić taką akcję sprawnie i bez zbędnej zwłoki? Państwo w tym momencie po prostu zawodzi obywatela.

Az 10.04.2026 17:27
Państwo pomaga tylko trzeba podjąć kolejne działania. Działania na brak wykonywania orzeczeń sądowych.

Akwarium 10.04.2026 15:34
U nas zawsze tak samo – jak ukradniesz batonik, to cię znajdą w 5 minut.

Az 10.04.2026 15:21
W przypadku utrudniania kontaktów, rodzic może wnioskować o egzekucję sądową art. 598 k.p.c , na wszystko załączyć dowody interwencja policji, opinia z OPS, że próby mediacji były. Nakaz zaplaty grzywny jest straszakiem. Wyroki takie byly i są i to działa. Z drugiej strony, tej karnej, nazywając to po imieniu bo inaczej nie można -jest to przemoc wobec Ciebie i dziecka. I teraz gdzie jest w tej sytuacji szacunek dla dziecka? Gdzie ma prawo do miłości obojga rodziców. Zróbcie oboje co w Waszej mocy dla dobra Waszego Dziecka. Czas leci i nie wraca...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama