Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 12 kwietnia 2026 15:53
Reklama
Reklama

Złoty sen okazał się finansową fatamorganą? Magiczne sztuczki prezesa NBP i miliardy, których nie ma

W świecie finansów liczby zazwyczaj nie kłamią, ale w wydaniu obecnego kierownictwa Narodowego Banku Polskiego zdają się uprawiać skomplikowaną gimnastykę artystyczną. W tym tygodniu prezes Adam Glapiński oficjalnie potwierdził to, co ekonomiści liczyli z kalkulatorem w ręku od dawna: NBP tonie w stratach. Zamiast zasilać budżet państwa miliardami złotych, które można by przeznaczyć na zbrojenia, bank centralny notuje rekordowe ujemne wyniki.
Złoty sen okazał się finansową fatamorganą? Magiczne sztuczki prezesa NBP i miliardy, których nie ma
W tym tygodniu, w świetle jupiterów, poznaliśmy brutalną prawdę o kondycji finansowej NBP. Podczas gdy Polacy liczą na stabilność, Adam Glapiński podlicza miliardy... strat.

Źródło: Wikipedia

Jednocześnie ten sam prezes, ramię w ramię z politycznymi sojusznikami, kreśli wizje finansowania potężnych programów zbrojeniowych pod szyldem SAFE. Jak to możliwe? To proste – wystarczy odrobina „niestandardowych metod” i ignorowanie realnych funduszy czekających w Brukseli.

Bilans klęski: Rok 2025 pod znakiem rekordowego minusa

Prezes NBP oficjalnie potwierdził to, czego obawiali się ekonomiści: rok 2025 zamknął się astronomiczną stratą w wysokości 35,7 mld zł. To najgorszy wynik w historii instytucji, który sprawia, że do budżetu państwa – po raz kolejny z rzędu – nie trafi ani jedna złotówka z wypracowanego zysku.

Prognozy na trwający właśnie rok 2026 nie pozostawiają złudzeń. Wszystko wskazuje na to, że trend się utrzyma, a bank centralny pozostanie „pod kreską”. Głównym winowajcą ma być umocnienie złotego, co w specyficznej księgowości NBP generuje ujemne różnice kursowe. Problem w tym, że dla przeciętnego obywatela ta „księgowość” oznacza miliardową dziurę tam, gdzie kiedyś były środki na drogi, szpitale czy właśnie zbrojenia.

SAFE 0% – czyli jak wyczarować pieniądze ze złota

Mimo tej finansowej katastrofy, prezes Glapiński wraz z prezydentem Karolem Nawrockim z dumą prezentowali program SAFE 0%. To autorska wizja finansowania polskiej armii, która ma być rzekomą „suwerenną alternatywą” dla funduszy unijnych.

Mechanizm zaproponowany przez ten duet przypomina finansową alchemię:

  • Sprzedaż i odkup: NBP ma sprzedać część swoich rezerw złota, by „zrealizować papierowy zysk” wynikający ze wzrostu cen kruszcu.
  • Wirtualny zysk: Pieniądze ze sprzedaży miałyby zostać zaksięgowane jako zysk i w 95% przelane do budżetu na cele zbrojeniowe.
  • Złota obietnica: Później bank miałby to złoto odkupić.

Eksperci ostrzegają: to nie jest darmowy obiad. To próba ominięcia zakazu finansowania deficytu budżetowego przez bank centralny. To operacja wysokiego ryzyka, która może zachwiać zaufaniem do polskiej waluty.

Dlaczego PiS i prezydent nie chcą miliardów z Brukseli?

Największe kontrowersje budzi jednak fakt, że prezydent Nawrocki i PiS uparcie odrzucają pieniądze z unijnego programu SAFE, wynegocjowane przez polski rząd. Zamiast sięgnąć po realne, niskooprocentowane miliardy z UE, wolą budować narrację o „pułapce” i promować swój „złoty” projekt.

Krytycy nie zostawiają na tym pomyśle suchej nitki:

  1. Ideologia nad logiką: Odrzucanie taniego finansowania z UE w momencie, gdy NBP tonie w stratach, jest skrajnie nieodpowiedzialne.
  2. Kreatywna księgowość: Zysk z rezerw złota to rezerwa na „czarną godzinę”, a nie skarbonka, którą można rozbić, by sfinansować bieżące obietnice polityczne.
  3. Ryzyko inflacyjne: Tak potężne zastrzyki gotówki do budżetu, omijające standardowe procedury, mogą doprowadzić do kolejnego skoku cen.
Podsumowanie: Złudne bezpieczeństwo

Sytuacja, w której szef banku centralnego ogłasza 35,7 mld zł straty, a chwilę później obiecuje miliardy na zbrojenia „z magicznej sztuczki ze złotem”, jest kuriozalna. Polska potrzebuje silnej armii, ale finansowanej z realnych, stabilnych źródeł – takich jak wynegocjowane środki z UE – a nie z księgowych trików, które mogą osłabić naszą walutę.

W starciu „unijne miliardy vs. złoty pył Glapińskiego”, zdrowy rozsądek podpowiada, że to drugie rozwiązanie jest jedynie politycznym teatrem, za który ostatecznie zapłacimy my wszyscy. Bezpieczeństwo kraju nie powinno opierać się na alchemii, ale na solidnych fundamentach ekonomicznych, których w NBP pod obecnym kierownictwem próżno szukać.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Maciej 12.04.2026 14:46
Bank centralny pod wodzą Glapińskiego stał się narzędziem politycznym. Zamiast dbać o wartość pieniądza, prezes zajmuje się finansowym kuglarstwem, byle tylko wspomóc narrację prezydenta. Straty idą w dziesiątki miliardów, a oni udają, że mają nadmiar gotówki.

widz 12.04.2026 14:46
A te jego konferencje pożal się Boże...

Bartek felczer 12.04.2026 14:40
Identycznie jak Tusk! Najpierw naobiecywał, a potem zamiast dać to jeszcze pozabierał! A co mógł to sprzedał! Ale kanał....

kierowca 12.04.2026 15:44
Pisowskie gadanie, kalumnie i zero odniesienia do rzeczywistosci. Obietnice spełnił w 40 procentach a drugie 40 blokuje Nawrocki. Sprzedawał to PiS np. Orlen. I to jest dopiero kanał!

cóż 12.04.2026 14:21
Prezydent Nawrocki i prezes Glapiński wolą uprawiać kreatywną księgowość ze złotem, byle tylko nie tknąć miliardów z Unii Europejskiej. To skrajna nieodpowiedzialność – odrzucanie realnych, wynegocjowanych środków z UE na zbrojenia w imię partyjnej niechęci do Brukseli to narażanie nas wszystkich na niebezpieczeństwo.

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 12.04.2026 14:18
JAK SIĘ Z TEGO NABIJAŁEM TO MÓWILI ŻE TEORIA SPISKOWA HA HA AH...

nie rozśmieszaj mnie 12.04.2026 14:40
Co niby pisałeś? Przecież ty i logika to 2 różne światy.

ech 12.04.2026 14:00
To niesłychane, że prezes NBP ogłasza rekordowe 35 miliardów straty za 2025 rok, a chwilę później obiecuje miliardy na program SAFE. Skąd te pieniądze, skoro budżet banku świeci pustkami? Próba „wyczarowania” zysku z rezerw złota to niebezpieczna zabawa stabilnością państwa.

Daro 12.04.2026 14:20
Kolejność była odwrotna z ogłoszeniem, ale pewno wiedział wczesniej...

prawda 12.04.2026 13:59
Od początku był to dziwoląg.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama