Kultowy cytat z filmu „Kogel-mogel” idealnie oddaje emocje towarzyszące każdemu, kto przekroczy próg nowo wyremontowanej toalety w świetlicy w Żelechowie w gm. Widuchowa. Zamiast zwykłego odświeżenia ścian, mamy do czynienia z prawdziwym designerskim majstersztykiem. To dowód na to, że gdy lokalna społeczność bierze sprawy w swoje ręce, efekt musi być powalający.
Design na światowym poziomie
Gdyby Barbara Wolańska z kultowej komedii zawitała do Żelechowa, z pewnością nie szczędziłaby komplementów. Wnętrza zostały zaprojektowane z niezwykłą dbałością o detale. Postawiono na nowoczesne połączenie szarości z głęboką czernią ścian, które przełamują ciepłe, drewnopodobne panele na podłodze.
Największe wrażenie robią jednak detale: owalne, podświetlane lustra umieszczone na tle ciemnej ściany oraz eleganckie nablatowe umywalki. Całość dopełniają nowoczesne grzejniki i minimalistyczne oświetlenie, które nadaje przestrzeni intymnego, luksusowego charakteru.
Mieszkańcy w roli architektów i koordynatorów
To, co w tej inwestycji najcenniejsze, to zaangażowanie samych mieszkańców. To nie była zwykła ekipa budowlana realizująca narzucony odgórnie plan. Mieszkańcy Żelechowa samodzielnie zaprojektowali tę przestrzeń, pilnowali każdego etapu prac i dbali o to, by efekt końcowy w stu procentach pokrywał się z ich marzeniami.
Wspólnota zajęła się również koordynacją zadania oraz wszelkimi pracami porządkowymi. Dzięki takiemu podejściu każdy detal jest dopieszczony, a świetlica stała się wspólnym dobrem, o które wszyscy będą dbać z podwójną energią.
Całość zadania została sfinansowana z budżetu gminy Widuchowa, co pokazuje, że owocna współpraca na linii urząd - obywatel przynosi spektakularne rezultaty.






Napisz komentarz
Komentarze